Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów
Milenialsi, prawda? Chociaż są wiele imion dla osób urodzonych między 1980 a połową 2000 roku (pokolenie Y, pokolenie Internetu i pokolenie Piotrusia Pana, żeby wymienić tylko kilka), istnieje małe porozumienie dotyczące tego, czy wysoki poziom wykształcenia tego pokolenia, nietradycyjny styl życia i być może nierealistyczne oczekiwania prowadzą do przyszłości pełnej niezwykłych osiągnięć lub ostatecznej porażki. Sceptycy millenialsów obawiają się tego ostatniego i wskazują, że duża liczba młodych dorosłych mieszkających w domu jest symptomem skazanego na zagładę pokolenia.
Nazwany Generacja bumerangów (w odniesieniu do tych dorosłych, którzy wychodzą z domu, a potem wracają), młodzi doroślisąpowracających do gniazda w większej liczbie niż poprzednie pokolenia. Jednak ich tymczasowy powrót do domu nie powinien być postrzegany jako niepowodzenie w przetrwaniu w realnym świecie, ale raczej zrozumiały efekt krajobrazu gospodarczego w dużej mierze poza ich kontrolą. Alternatywnie, jest to motywacja, by dobrze sobie radzić i ostatecznie spełnić amerykański sen, który skłania młodych ludzi do powrotu do domu i oszczędzania pieniędzy.

Podsumowując, obawy, że millenialsi są skazani na wieczne życie z rodzicami w quasi-dorosłości, są bezpodstawne – millenialsi nie są skazani na zagładę, planują swoją przyszłość. Ale to nie znaczy, że nie mają dla nich pracy.
O co chodzi?
Milenialsi to pokolenie młodych dorosłych wychowanych w Internecie, którym Nickelodeon opiekował się dziećmi i tylko mgliście pamiętają dyskietkę. Choć wysoko wykształceni i obeznani z technologią, ci młodzi dorośli wracają do domu w większej liczbie niż poprzednie pokolenia. W 2013 r. według statystyki Pew 36 procent millenialsów mieszkało w domu z rodzicem (rodzicami). Spośród osób mieszkających w domu, jedna trzecia do połowy to studenci (choć liczba ta wynosi sporny ); mężczyźni częściej wracają do domu niż kobiety; milenialsi w wieku poniżej 24 lat znacznie częściej mieszkają w domu niż osoby w wieku powyżej 25 lat. Tendencja jest powszechna: niektórzy 70 procent młodych dorosłych mieszkający z rodzicami znają przyjaciela lub członka rodziny, który również przeprowadził się z powrotem do domu.
Bardziej alarmująca statystyka to 29 procent milenialsów w wieku od 25 do 34 lat kto „boomeranged” z powrotem do domu rodziców po samodzielnym mieszkaniu. Trend powrotu do domu to nie tylko amerykański fenomen: kraje europejskie również odnotowały wzrost młodzi dorośli wracają do gniazda . Powrót do domu dziecka to po części efekt zmian demograficznych (milenialsi są ślub później i chodzić do szkoły dłużej ). Jednak prawdopodobnie największym czynnikiem motywującym powrót do domu jest ekonomia, a nie cechy społeczno-kulturowe.
To ekonomia, głupie
Millenialsi byli jedną z najbardziej dotkniętych grup demograficznych podczas i po amerykańskiej recesji w 2008 roku. Młodzi dorośli, których rodzice ucierpieli w wyniku recesji doświadczyłem największego luzu : Ci milenialsi, których gospodarstwa domowe straciły najwięcej majątku netto w 2009 r. osiągali średnio około 300 USD rocznych oszczędności, podczas gdy ich bardziej zamożni odpowiednicy mieli średnio 3 000 USD oszczędności w tym samym okresie. Dodatkowo, do wykształcenie wyższe obiecuje mniejsze bezpieczeństwo niż kiedyś: nawet absolwenci szkół wyższych z biednych rodzin mają zwiększone prawdopodobieństwo życia w ubóstwie niż rówieśnicy z zamożnych rodzin. A z klasą 2012 zadłużony średnio w wysokości 29 000 USD , łatwo zauważyć, jak milenialsi mają trudności z budowaniem bogactwa.

DO główna różnica między milenialsami a ich rodzicami jest dobrobyt, który przywitał starsze pokolenie po ich ukończeniu. Obecny czynsz dla osób w wieku od 18 do 24 lat trwa znacznie większa część dochodu przed opodatkowaniem (32,1 proc.) niż wtedy, gdy ich rodzice byli młodzi w 1980 roku (26 proc.). Tymczasem od 1983 roku średnia wartość netto osób dorosłych w wieku od 29 do 37 lat spadła o 21 procent . Tylko w 2012 r. 63 procent millenialsów miało pracę (spadek o siedem procent od 2007 r.). Bezrobotni millenialsi częściej mieszkają z rodzicami niż ich zatrudnieni rówieśnicy ( 45 procent w porównaniu do 29 procent ), ale nawet ci, którzy mają szczęście znaleźć zatrudnienie, stoją w obliczu zmieniającego się i trudnego rynku pracy. Świadczenia pracownicze, podstawowe ubezpieczenie medyczne, świadczenia z tytułu leków na receptę oraz pakiety emerytalne i odszkodowawcze zmniejszyła się w latach po recesji.
Ogólne uczucie melancholia ekonomiczna — idea, że dzieci nie odniosą większego ani nawet takiego sukcesu jak ich rodzice — wydaje się wszechobecna w dyskusjach o przyszłości milenialsów. Ale pomimo przygnębiających raportów i ponurych trendów gospodarczych, milenialsi są zdecydowanie odporni. Dom-bumerang udowadnia, że millenialsi radzą sobie z niepewnym krajobrazem ekonomicznym, robiąc coś, co ma sens: oszczędzanie.
Dlaczego jest to ważne
Nigdy wcześniej w domu nie mieszkało tak wielu młodych dorosłych, a powrót dzieci do gniazda martwi wielu o przyszłość milenialsów. Wydaje się, że powrót do domu sprzeczne z amerykańskim snem , który opiera się na założeniu, że młodzi dorośli opuszczają dom, aby założyć własne gospodarstwa domowe i odnieść większy sukces niż ich rodzice.
Według jeden raport, 70 procent Amerykanów uważa, że zbyt wiele dorosłych dzieci mieszka w domu z rodzicami, podczas gdy 57 procent uważa, że dzieci bumerangowe uniemożliwiają rodzicom dalsze życie. Ale twierdzi, że milenialsi powracają, ponieważ są nie radzą sobie w prawdziwym świecie i skazany na życie w bezpiecznym domu na zawsze nie biorą pod uwagę wyjątkowego środowiska, w którym milenialsi wkraczają w dorosłość.
false Bez względu na to, co myślą starsi dorośli, milenialsi są w rzeczywistości dość optymistycznie nastawieni do swojej przyszłości. Osiemdziesiąt trzy procent osób, które mieszkają w domu (lub tymczasowo się przeprowadziły), twierdzi, że: będzie miał wystarczająco dużo pieniędzy w przyszłości żyć takim życiem, jakiego pragną. W międzyczasie, 80 procent rodziców uważa, że to w porządku aby dorosłe dzieci mogły mieszkać w domu, jeśli oszczędzają pieniądze. Millenialsi mieszkający w domu czują się względnie spełnieni: 68 proc zadowolonych ze swojej sytuacji mieszkaniowej , a 34 procent uważa, że poprawiło to ich relacje z rodzicami. (Ich rodzice zwykle się zgadzają.)
Decyzja o powrocie do domu nie skazuje milenialsów na zagładę, po prostu jest inna. Powolne środowisko gospodarcze, zwiększone zadłużenie i mniejsza stabilność finansowa sprawiają, że milenialsi są bardziej do domu niż jakakolwiek niezdolność do radzenia sobie w prawdziwym świecie. Koncepcja całkowitej niezależności finansowej po studiach powoli się zmienia, a millenialsi to nowy eksperyment w wchodzeniu w dorosłość i dłuższe przejście do opuszczania gniazda.
