Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

Jeśli nigdy nie trzymałeś zwiotczałego penisa między bardzo suchymi i zrogowaciałymi dłońmi i zastanawiałeś się: „Czy robię to dobrze” lub kładłeś się z The Butch Of Your Dreams i kazałeś jej powiedzieć: „Bez zębów! Tylko język!”
Zazdroszczę ci.
Od czasu mojego pierwszego uderzenia nosiłem definitywną samoświadomość, że jestem zły w łóżku. Robienie loda? Krztuszę się. Całowanie? Ugryzłem nie mniej niż pięciu kochanków. Seks? Wyobraź sobie płaszczkę na plaży, która wraca do oceanu, a masz przyzwoity obraz tego, jak wyglądam.
A ponieważ edukacja seksualna w szkole nie była nigdzie tak obszerna z informacjami o tym, jak (*wzdychać*) cieszyć się seksem, moja kariera pisarza seksu działa jak mój geniusz, plan kompensacyjny, jak być lepszym w łóżku.
Tak więc, gdy mój redaktor zapytał, czy chcę zadzwonić do niektórych ulubionych sekspertów Greatist, aby uzyskać ich najlepsze wskazówki, odpowiedziałem TAK. Dla ludzi, którzy myślą, że są kiepskimi kochankami, dla ludzi, którzy są zbyt pochłonięci swoimi myślami, aby dać głowę, bądźmy bardziej pewni siebie.
1. Do cholery, komunikuj się
Na początek nie używamy tej klątwy lekko, ale kiedy poprosiłem trzech sekspertów o wskazówkę numer jeden, wszyscy praktycznie krzyknęli „Porozumiewaj się!” zanim Q wyszło z moich ust.
„Komunikacja jest kluczem do wyrażenia zgody”, mówi edukatorka seksualna Tara Struyk, współzałożycielka perwersyjne , internetowe źródło zdrowia seksualnego.
Tak, to, co słyszałeś, jest prawdą, zgoda jest i może być seksowna (na przykład: „Czy mogę poczuć, jak *** jesteś?” lub „Czy chcesz poczuć moje ****?”). Ale co ważniejsze, to jest obowiązkowe.
„Nie jesteś nawet dobrą osobą, jeśli nakłaniasz kogoś do aktu seksualnego, którego nie chcą lub nie chcą wykonywać, nie mówiąc już o dobrym w łóżku” – mówi Struyk. „A jedynym sposobem, aby się o tym przekonać, jest zapytanie”.
A „tak” nie działa jako ogólne oświadczenie. Kiedy idziesz naprzód w spotkaniu seksualnym, musisz nadal się komunikować.
Po drugie, chyba że twój boo jest dosłownym czytelnikiem myśli, nie będą wiedzieć, co teraz lubisz lub czego nie czujesz, chyba że im powiesz. Czasami ta sama sztuczka nie wystarczy.
„Komunikowanie tych rzeczy zaowocuje lepszymi, przyjemniejszymi doznaniami seksualnymi” – mówi Struyk. Ma sens.
2. Słuchaj i odpowiadaj na pytania
Fajnie fajnie, więc twój partner mówi ci, co im się podoba, a co natychmiast skłoni go do zadzwonienia do ubera z powrotem do domu. Twój ruch: słuchaj. I zadawaj dodatkowe pytania, jeśli je masz, mówi dr Jill McDevitt i rezydent seksuolog.
„Jeśli sugerują coś, co im się podoba lub nie, możesz ich o to zapytać” – mówi. „Rozmowa to sposób, w jaki seks staje się przyjemną współpracą”.
BTW: słuchanie nie dzieje się tylko uszami. „Słuchanie oznacza przyjmowanie ich słów, wskazówek,ipod uwagę język ciała”, mówi Struyk.
Na przykład, czy wydają dźwięki, które sugerują, że są w tym, czy są bardzo ciche? Czy odpychają twoją głowę, czy przyciągają do siebie usta?
„Dostrajanie się do tych wskazówek daje ci narzędzia, których potrzebujesz, aby twój partner czuł się świetnie i pomagał wam obojgu czuć się bardziej ze sobą związani”, mówi. „Co jest gorętszego niż poczucie związku z partnerem, który daje ci przyjemność?”
3. Poeksperymentuj na własnym ciele
Gratulacje, zdobyłeś buu, który jest komunikatorem A+. Ale jeśli nie wiesz, jak lubisz być dotykany, bez względu na to, o ile proszą, będzie to bezowocne.
„Bardzo wyraźna wiedza o tym, co lubisz, może pomóc twojemu partnerowi w tym” – mówi Struyk.
Twoje zadanie domowe? Uprawiać masturbację. „Dotykanie siebie nauczy Cię, gdzie wolisz większy lub mniejszy nacisk, jakie kąty lubisz i nie tylko” – mówi.
4. Celem jest przyjemność, a nie szczytowanie
„Wiele osób uważa, że doprowadzanie ich partnerów do szczytowania sprawia, że są „dobrzy” w łóżku, a ich pragnienie bycia „dobrym” w łóżku jest napędzane przez ich ego” – mówi Struyk.
Jasne, orgazmy mogą być niesamowite, ale Struyk podąża również za matematyką: „Odpowiadają tylko na kilka sekund w całym doświadczeniu seksualnym z kimś”.
Tak więc, jeśli mierzysz swoją wartość lub adekwatność seksualną na podstawie tego, ile razy twój partner orgazmów, przestań.
Zwolnij też na Q w stylu „Czy jesteś blisko?” lub „Skończyłeś?” lub „Czy możesz z tego wyjść?” O ile twój partner tego nie ogłasza, zmusza partnera do szczytowania i zabiera go z tej chwili.
I pamiętaj, że czasami O jest nie do przyjęcia i to jest w porządku!
Struyk wyjaśnia: Może to być stres, niektóre leki, napięcie dna miednicy, stan chorobowy lub odwodnienie. „Jeśli powiedzą ci, że świetnie się bawili, ale orgazmu po prostu nie ma dzisiaj w kartach, idź dalej bez urazy!” ona sugeruje.
5. Zamelduj się, aby sprawdzić, czy „wymeldowałeś się” z obowiązku.
Udawanie martwego może być fajną sztuczką, gdy robi to Skaut. Ale jeśli leżysz tam z umysłem gdzie indziej w trakcie zabawy (a bycie nieuczestniczącym nie jest częścią sceny, na którą ty i twój partner się zgodziliście), są szanse, że seks będzie przeciętny… w najlepszym razie.
„Ludzie uważają, że seks wzajemny i zaangażowany jest dobrym seksem” – potwierdza dr McDevitt.
Zbyt zmęczony na seks? Nie duży. daj znać swojemu partnerowi. Ale jeśli chcesz tam być, wejdź tam!
6. Przestań naśladować to, co widziałeś w porno
Każdy, kto widziałEuforiazapamięta tę scenę, w której Maddy naśladuje ruchy, które widziała w choreografii w porno. Uznana reżyserka niezależnych filmów dla dorosłych, Erika Lust, mówi, że porno jest często mylone z instrukcją obsługi seksu.
olejek marchewkowy na wypadanie włosów
„Ponieważ w większości miejsc brakuje odpowiedniej kompleksowej i włączającej edukacji seksualnej, porno wkracza jako de facto edukator seksualny” – przyznaje. Według niej problem polega na tym, że ludzie nie poświęcają czasu na odróżnienie rzeczywistości od filmu.
„Pornografia nie jest prawdziwa, a relacje przedstawione w tych filmach w niczym nie przypominają seksu i związków w prawdziwym życiu”.
Jeśli lubisz pornografię (zwłaszcza jeśli jest to etyczne porno!), ciesz się nim dalej! „Ale ciesz się nią tak, jak lubisz komedię romantyczną: z pełnym i całkowitym zrozumieniem, że są to aktorzy grający rolę” – mówi.
7. To może być kwestia ~chemia~
Jeśli ty i twój boo komunikujecie się wazoo, ale seks więdnie jak ognisko podczas burzy… cóż, w wielu przypadkach zło jest po prostu względne. Dopóki na końcu nikt nie czuje się zraniony lub zbanalizowany, nie przejmuj się tym zbytnio.
„To może być tylko kwestia chemii”, mówi Struyk. „Czasami po prostu nie łączysz się z kimś seksualnie, bez względu na to, jaka jest jego technika”.
Bycie dobrym w seksie nie oznacza, że musisz być dobry w uprawianiu seksu ze wszystkimi.
Twój plan działania zależy od tego, jak ważny jest dla ciebie seks – oraz jakie zasady i negocjacje obowiązują w twoim związku. Osobiście chcę czuć się bardziej jak domek przypominający gazelę niż morskie stworzenie poza wodą. Tak więc, wybaczcie, mam trochę pracy domowej do odrobienia.
