Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów
Bonjwing Lee, aka dalsze epikure , nie są obce wyszukane posiłki. On wydał 2011 życie marzeniem smakosza , jedząc i dokumentując swoje doświadczenia w najlepszych restauracjach na świecie. Może dziwić, że te rozbudowane menu nie doprowadziły do poszerzenia linii talii. Entuzjasta jedzenia, recenzent i przyjaciel Greatist Roddy Gibbs przeprowadził wywiad z Bonjwingiem, aby zapytać, jak udaje mu się zrównoważyć jedzenie, kondycję i niezbyt okazjonalną ucztę.
W jakich rodzajach ćwiczeń/zajęć regularnie uczestniczysz?
Kocham pływać. Basen lub ocean w słoneczny dzień to jedyna rzecz, która odkupia lato (no cóż, to i arbuz – NIENAWIDZĘ lata). Niestety nie każdy dzień może być dniem pływania, więc muszę uciekać się do innych, męczących rytuałów, takich jak bieganie. Kiedy nie umiem pływać, biegam tak często, jak to możliwe, ponieważ jest to najbardziej wydajne ćwiczenie, jakie mogę wykonać.
Jak długo zajmujesz się aspektami ćwiczeń/sprawności?
Do „fitnessu” dotarłem stosunkowo późno. program. Kujon z urodzenia, pierwsze półtora dekady życia spędziłem siedząc w kącie, czytając książki. Moi rodzice, oboje wysportowani w młodości, zmusili mnie do uprawiania sportów, takich jak piłka nożna i koszykówka (jako Azjaci zmusili mnie też do gry na fortepianie, skrzypcach i klarnecie). Mój tata był w rzeczywistości całkiem gorącym koszykarzem z college'u na Tajwanie, ale dość wcześnie stało się jasne, że nie mam umysłu ani koordynacji w sportach zespołowych (by być uczciwym, nie starałem się zbytnio).
W liceum dołączyłem do drużyny pływackiej. Nie byłem najszybszym pływakiem, ale uwielbiałem to, a co ważniejsze, nauczyło mnie czerpania radości z ćwiczeń fizycznych. Zapoznałem się również z szermierką, a na pierwszym roku studiów wszedłem do uniwersyteckiej drużyny szermierczej jako startera. Przez trzy lata walczyłem na Northwestern Mens’ Foil team, startował na igrzyskach olimpijskich juniorów, a nawet zdobył medal w mistrzostwach Big Ten w szermierce jeden rok. Zanim poszedłem do szkoły prawniczej, codziennie biegałem sześć mil, sześć dni w tygodniu. To była moja regularna rutyna. Na długich biegach pokonywałem osiem lub 10 mil, w szczególnie dobry dzień, mógłbym przebiec półmaraton (nadal to robię, raz lub dwa razy w roku, kiedy czuję się tak poruszony).
Po studiach prawniczych wszystko się pogorszyło. Teraz będę miał szczęście, jeśli w ciągu tygodnia przebiegnę 10 lub 15 mil. Jestem o wiele szczęśliwszy na szlaku niż na bieżni, więc gdy pogoda jest zła, ćwiczę mniej.
Czy twoje wysiłki fitness są wyłącznie sposobem na zrównoważenie jedzenia, czy są inne powody, dla których bierzesz udział?
Życie małżeńskie jest do bani
Nie, nie tylko, chociaż skłamałbym, gdybym zaprzeczył, że moje nawyki żywieniowe często nie są moją jedyną motywacją do ćwiczeń. Odkryłem, że mam więcej naturalnej energii, gdy jestem w rutynowym treningu. I lubię to. Zauważyłem też, że śpię lepiej (i mniej go potrzebuję), kiedy ćwiczę. Nigdy nie potrzebuję dużo snu (często spędzam tygodnie z mniej niż pięcioma godzinami na dobę). Ale kiedy regularnie ćwiczę, wyskakuję z łóżka o 6 rano jak tost z tostera. To ekscytujące.
Więc oczywiście pracujesz nad utrzymaniem zdrowej równowagi, ale szybki metabolizm nigdy nie boli. Czy zawsze byłeś po szczuplejszej stronie?
Nie. Byłem trochę chubnerem, aż do liceum, chociaż zacząłem chudnąć już w gimnazjum. W moim dorosłym życiu byłam chuda w różnych odcieniach, chociaż znacznie przybrałam na wadze na studiach, zwłaszcza na ostatnim roku, kiedy aktywnie próbowałam przybrać na wadze. Jadłem sześć posiłków dziennie (obiad składał się często z dwóch burrito Chipotle) i podnosiłem ciężary jak szalony. Mimo to osiągnąłem maksymalną wagę 128 funtów, wszystkie mięśnie z mniej niż 5 procentami tłuszczu. Zapytałem lekarza, czy mam nadczynność tarczycy. Powiedział mi, że nie i że muszę jeść więcej tłuszczu. Powiedziałem mu, że każdego wieczoru przed snem jem lody waflowe na śniadanie i miskę lodów. Kazał mi rzucić ćwiczenia. Zrezygnowałem z podnoszenia, chociaż nadal pływałem i biegałem. Stałem się tak chudy, że się przestraszyłem, wszystkie mięśnie się skurczyły. Robię więc, co w mojej mocy, aby je odzyskać, co nie stanowiło problemu przez ostatnie dwa lata, biorąc pod uwagę mój harmonogram posiłków i testowanie przepisów na „bluestem, książkę kucharską”.
Czy powiedziałbyś, że masz większy niż przeciętny apetyt? Jeśli tak, to czy zawsze tak było?
Zdjęcie: Bonjwing Lee
Prawdopodobnie. Wydaje mi się, że jem więcej niż wszyscy wokół mnie. Chociaż zaznaczę, że kiedy nie podróżuję, jem tylko wtedy, gdy jestem głodny, co często zdarza się raz dziennie i zwykle obejmuje garść (lub dwie) orzechów oraz trochę sałatki i owoców. Zazwyczaj też poszczę jeden dzień w tygodniu. Czasami zastanawiam się, czy jestem wielbłądem, gromadzącym energię podczas moich żarłocznych biegów i żyjącym z tłuszczu w dniach i tygodniach pomiędzy nimi. Jestem pewien, że niektórzy lekarze i dietetycy powiedzieliby ci, że mam okropne nawyki żywieniowe. Jak dotąd jestem w całkiem dobrym zdrowiu (dzięki Bogu). Mogę się tylko modlić, aby to trwało.
Czy zawsze kończysz swój talerz?
Tylko jeśli jedzenie jest dobre. Nienawidzę marnowania dobrego jedzenia.
jak podniecić mężczyznę bez dotykania go
Czy jest coś, czego nie zjesz?
Prawdopodobnie, ale jeszcze się z nim nie spotkałem. Zauważę, że rzadko jem w samolotach – nie tylko jedzenie jest zwykle okropne, ale też nienawidzę jeść w tych ciasnych warunkach. Wyobrażam sobie, że tak się czują zwierzęta hodowlane. Gdybym był zwierzęciem hodowlanym, prawdopodobnie zagłodziłbym się na śmierć.
Wspomniałeś gdzie indziej, że nie jesteś wielkim facetem od słodyczy, czy są jakieś produkty, o których trudno powiedzieć „nie”; do?
Generalnie wolę potrawy słone od słodkich, chociaż jest kilka słodyczy, którym trudno mi się oprzeć. Lody to mój Kryptonit. Ustaw przede mną miskę z lodami, a ja muszę aktywnie ćwiczyć kontrolę. W przeciwnym razie jest mnóstwo produktów, których odmowa mam problem. Ser jest zdecydowanie jednym z nich (gdybym mógł zrobić jedną rzecz bez kalorii, byłaby to nabiał). Dobry chleb i masło są bardzo rzadkie, ale kiedy je znajduję, nie mogą umknąć z moich ust. Uwielbiam chrupiące rzeczy, zwłaszcza jeśli są słone. Właściwie trudno mi generalnie odmówić dobrego jedzenia – jeśli naprawdę jest tak dobre, jem je.
Winne przyjemności, których moglibyśmy nie oczekiwać od kogoś, kto jadał w najlepszych na świecie?
Zdjęcie: Bonjwing Lee
on cię zdradza
Zawsze myślę, że to zabawne pytanie – czy ludzie myślą, że jedzenie w wytwornych restauracjach wymazuje wspomnienia z dzieciństwa i zamiłowanie do tego, co wspólne? Jeśli już, wspomnienia z dzieciństwa i zamiłowanie do tego, co wspólne, jest dokładnie tym, dlaczego eleganckie restauracje są w dzisiejszych czasach tak ekscytujące. Od czasów liceum nie piłem popu/napoju gazowanego. Ale na początku tego roku Michael Carlson podał mi deser w Schwa w Chicago na podstawie Dr Pepper . Zapomniałem, jak bardzo to kocham. W przeciwnym razie – lepki, sztuczny i barwiony ser nacho: uwielbiam to. Czy to dla ciebie wystarczająco skandaliczne?
Niezależnie od tego, jak różne mogą być, czy możesz dać nam typowy dzień przed większą degustacją? Czy coś jesz? Ćwiczenie?
Poważnie, nie myślę o tym tak dużo. Jeśli uda mi się zmieścić w dzień dużego posiłku, świetnie. Planuję tylko jeden posiłek dziennie i rzadko jem cokolwiek innego przed lub po nim (zwykle dlatego, że wciąż trawię każdy duży posiłek, który jadłem poprzedniego dnia). Kiedy podróżuję, zwykle jestem dość aktywny. Kocham fotografię i to mnie podnieca. Często od rana do kolacji stoję na nogach przez cały dzień. Uwielbiam spacerować, więc jeśli jestem w mieście, w którym można spacerować, staram się to robić jak najwięcej.
Zjadłeś tak wiele niezapomnianych posiłków i sporządziłeś coroczny raport „ najlepsze dania „ lista. Czy masz jakieś szczególnie pamiętne przedsięwzięcia związane z fitnessem?
Nie całkiem. Ćwiczę głównie z dyscypliny i chęci samozachowawczości. Jedynym fizycznym wysiłkiem, którego nigdy nie zapomnę, jest to, że mój przyjaciel Jeff i ja wybraliśmy się na górę Matterhorn, dwudniową wędrówkę powyżej linii lodowcowej (pisałem o tym tutaj ). Byliśmy wtedy studentami college'u, więc prawdopodobnie myśleliśmy, że jesteśmy niezwyciężeni. Nigdy nie planowaliśmy zdobywania szczytów, ale spędziliśmy noc w bazie z grupą światowej klasy wspinaczy, którzy to zrobili. Jednak z powodu szalonej burzy lodowej, która nadeszła w nocy, zostaliśmy zmuszeni do wycofania się w dół góry następnego dnia. Tak więc bez żadnego sprzętu wspinaczkowego ani zimowego zeszliśmy z góry z Holendrem palącym łańcuchy, który powiedział, że był tam dziesiątki razy w górę iw dół. Był to nie tylko najstraszniejszy dzień w moim życiu, ale prawdopodobnie najbardziej wymagający fizycznie.
Ostatnio pracowałeś nad Bluestem, książka kucharska z szefami kuchni Colby i Megan Garrelts. Istnieje mieszanka zarówno lżejszych, jak i cięższych przepisów sezonowych, ale wszystkie wydają się być skoncentrowane na wysokiej jakości, pożywnych składnikach. Czy jest to zgodne z twoją własną filozofią jedzenia?
Absolutnie. W naszym świecie jest to prawie nieosiągalny ideał, ale staram się jeść jak najlepiej.
Czy masz jakieś inne ogólne wytyczne żywieniowe, których starasz się przestrzegać?
Może urodziłem się szczęśliwy; ponieważ uwielbiam wszystkie rzeczy, które według dietetyków są dla ciebie dobre. Owoce i warzywa stanowią prawdopodobnie 90 procent mojej domowej diety; reszta to głównie orzechy i ser. Naturalnie skłaniam się ku diecie bogatej w błonnik, nawet o tym nie myśląc.
Zaznaczę też, że nie piję – mam tę azjatycką wadę (a może to błogosławieństwo?), która uniemożliwia mojemu organizmowi metabolizowanie alkoholu. Nie piję też kofeiny i staram się ograniczać spożycie napojów gazowanych (nie piję napojów gazowanych).
Najważniejszą wskazówką, którą się stosuję, jest dobre odżywianie – czy to warzyw, mięsa, czy tłuszczu. Mam tu na myśli jedzenie najwyższej jakości produktu, na jaki Cię stać. Jedz sezonowo, naturalnie i tak lokalnie, jak to możliwe. I, oczywiście, przyjmowanie wszystkiego z umiarem – w tym umiarkowanie samego w sobie – jest kluczowe.
Więcej od Roddy'ego Gibbsa, śledź go dalej Świergot .
