Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

Moi znajomi z Facebooka byli dla mnie naprawdę smutni. Niektórzy przypadkowi ludzie po prostu „lubili” mój status. Niektórzy ze wspólnych znajomych byli zszokowani. „Ale byliście idealną parą!” jeden mi powiedział. „Nie wierzę już w miłość!” krzyknął inny. Niektórzy kolesie wśliznęli się do moich DM. Mój brat powiedział: „Co jest z oficjalnym oświadczeniem? Przepraszam siostro, nie jesteś celebrytą.”
Możesz lubić
Naukowy powód, dla którego czujesz się tak gówniany po rozstaniuTo nie był mój pomysł. Kiedy nie wypluwam moich wnętrznościosobiste eseje, jestem całkiem prywatną osobą. I mój brat miał rację: jest coś tak samo wzniosłego i złudnego w zakładaniu, że ludzie troszczą się o to na tyle, że musisz ogłosić wielkie oświadczenie o zmianie życia. Zgodziłem się na to dziwne ogłoszenie na Facebooku, ponieważ po czterech wspólnych latach desperacko chciałem pozbyć się mojego byłego.
Po zerwaniu, myumówiłeś spotkaniew naszym starym miejscu, aby wymieszać rzeczy po raz ostatni. Przyniósł ze sobą listy miłosne, które mu pisałam, i czytał mi je głośno, szlochając, gdy siedziałam beznamiętnie na kanapie. Moja mama i terapeuta ciągle pisali, żeby się upewnić, że mnie nie zamordował. Jego ostatnią prośbą przed wyjazdem (na szczęście bez zamordowania mnie) było to, abyśmy wyszli z pozytywnym, szczerym oświadczeniem dla naszych fanów na Facebooku.
Nie jestem do końca pewien, dlaczego chciał to zrobić, ale mam kilka domysłów: myślę, że częściowo nie chciał być pytany o mnie, ale jest też osobą, która wierzy w dziwne formalności takie, które niekoniecznie są tak bardzo przestarzałe, jak dziwaczne, jak jego uparte upieranie się, że konieczne jest wysłanie osobistego podziękowania wszystkim, którzy życzyli mu wszystkiego najlepszego na Facebooku. A przynajmniej taki był. Nie mam pojęcia, kim on jest teraz.
Więc jednocześnie opublikowaliśmy te aktualizacje statusu (o tak, oboje opublikowaliśmy dokładnie tę samą, w tym samym czasie). Próbuję pomyśleć o tym, jak sam bym zdecydował się ogłosić nasze zerwanie i chcę powiedzieć: Cóż, jaczy’tmieć. Łatwo.
Chcę powiedzieć,Tak czy inaczej, Facebook i tak jest dla starszych ludzi. Nikt nie daje gówna. Po prostu zmienię status mojego związku i ukryję go na mojej osi czasu, a ludzie się zorientują, kiedy się zorientują. W razie potrzeby dostosuj moją politykę prywatności. Ludzie, którzy muszą wiedzieć, będą wiedzieć, bo im powiem.
jak go podniecić w łóżku
Jednak jest to o wiele bardziej skomplikowane. Ponieważ kiedy masz do czynienia z rozstaniem, chcesz coś opublikować. W każdym razie tak zrobiłem – bardzo chciałem pozbyć się mojego byłego i chciałem, aby wszyscy wiedzieli, że nie jestem już do niego przywiązany. Chciałem ruszyć dalej i chciałem, aby wszyscy wiedzieli, że nadszedł czas, aby pomyśleć dla mnie o swoich samotnych męskich przyjaciołach. To było straszne, traumatyczne rozstanie iPo prostu nie chciałem, żeby mi zadano pytania.

Wszystko to rodzi większe pytanie: „Do czego używamy mediów społecznościowych?”. Dla niektórych osób jest to legalna forma socjalizacji. Inni mogą dodawać do zakładek artykuły, memy i zdjęcia małych zwierząt. Dla innej grupy, której nigdy nie zrozumiem, to bezcelowe argumenty polityczne. Dla wszystkich jednak powinno być zabawne. I musisz przyznać, że w dobie mediów społecznościowych rozstania…rozstania innych ludzi, to znaczy — są co najmniej interesujące, a w najlepszym razie zabawne.
Spójrz mi w twarz i powiedz, że nie podobało ci się przeczesywanie Instagrama swojej dawnej rywalki z liceum, próbując dowiedzieć się, czy rozstała się ze swoim perfekcyjnie wyglądającym hubzem. Skończyło się na tym, że jesteś samogratulującą Nancy Drew (Ale spójrz, czekaj, zbliż jej rękę, czy ma na sobie pierścionek? Nie widzę jej pierścionka.)
Powiedz mi, że nie zrobiłeś zrzutu ekranu niektórych dziwacznych tekstów piosenek, które opublikował twój stary chłopak, te, które mogą wskazywać, że oddzielił się od bocznej laski, którą walił, kiedy byliście razem i może cię zostawił, a potem napisał SMS-a teksty do wszystkich twoich przyjaciół (Jak myślisz, co to oznacza? Nie „lubiła”; to lub cokolwiek… Nie, nie widzę jej rzeczy, jest prywatna.) Z drugiej strony jestem pewien, że ludzie byli wstrząśnięci AF, gdy wraz z moim byłym opublikowaliśmy te dziwaczne, pasujące aktualizacje statusu (Omg, czy oni są poważni? Co się stało? … Także jak cholernie dziwny jest ten post?)

Chodzi o to, że są wstrząśnięci, a potem nie. Dzięki maszynie do natychmiastowej gratyfikacji, jaką jest YouTube i Instagram, nasze pokolenie skupia uwagę żółwia (może to obraźliwe dla żółwi, nie wiem). Wysyłasz ten zrzut ekranu znajomym, a pięć minut później , dyskutujesz nad zrzutem ekranu potencjalnie obraźliwego tekstu, który właśnie wysłała Ci Becky From Work.
Ludziom zależało, że zerwaliśmy, nie zrozum mnie źle. Dostałem mnóstwo bardzo fajnych telefonów, SMS-ów i zaproszeń na kawę po wszystkim… po prostu ludzie nie dbają o todługo. Telefony ucichły, ludzie przestali pytać, jak się czuję. Koledzy przestali mnie podrywać na DM. Ludzie idą dalej. Muszą: Każdy ma swoje gówno. Za pięć minut nikt nie będzie pamiętał tej dziwnej aktualizacji statusu, którą opublikowałeś lub której nie opublikowałeś — będą się zastanawiać i zapominać, że nie nosiłeś pierścionka. Pozwól im.
co się dzieje, gdy uprawiasz seks analny

Czy po raz pierwszy ktoś próbował ci powiedzieć, mam nadzieję, że bardzo ładnie,że tak naprawdę nikogo to nie obchodzi? To nie jest zła rzecz! Szczerze to najlepszy w historii. Bo jeśli chodzi o ogłaszanie swojego zerwania za pośrednictwem mediów społecznościowych, możesz bardzo uczciwie to zrobićty, kochanie.
Ciesz się pięcioma minutami sławy. Jeśli chcesz, przeciągnij ludzi do króliczej nory tajemniczości. Umieść butelkę prosecco i kufel Halo Top na taśmie przenośnika spożywczego z napisemhashtag pojedyncze życie;zrzut ekranu swojego profilu Bumble,hashtag wraca do gry.Zmarnuj się i udostępniaj na Twitterze, łam internet, wietrząc swoje brudne pranie, a następnie usuń tweeta jak 45 minut później. Zakochaj się przed ostatnim związkiem, wślizgnij się do tych DM i daj im znać, że jesteś singlem – zamiast mieć nadzieję, że algorytm Facebooka pokaże je za Ciebie (nie będzie).

Nie myśl o tym za dużo. Za pięć minut będą to wczorajsze wiadomości. Mój status rozstania jest dosłownie jedyną rzeczą, której żałuję po całym moim rozstaniu i uwierz mi, nie trzyma mnie to w nocy.
Rób ważne rzeczy. Zadzwoń do swojego terapeuty (a jeśli go nie masz, na co czekasz?). Idź do domu i wypłacz się z mamą. Zbierz swoich ludzi, ponieważ od tego jest przyjaźń, właśnie w tych momentach, kiedy czujesz, że nie wystarczy, bo nagle stajesz się jednym, a nie dwojgiem. Przyjmij każdą radę z przymrużeniem oka lub dziesięciu. Każdy chce dobrze, ale widzą tylko tak daleko poza własnym doświadczeniem. Nie rezygnuj z miłości. I zawsze, zawsze, zawsze, do cholery, niech to będzie interesujące.
Mikayla Park jest nauczycielką/kreatywną osobą non-profit mieszkającą w slumsach Beverly Hills. Znajdź ją i jej dwa urocze psy ratownicze wszędzie w @mikaylapark.