Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

Gif autorstwa Dany Davenport
Jako naturalne dziecko typu A, a teraz dorosły, żyłem według wewnętrznej listy kontrolnej celów życiowych. Piękna karta świadectwa w szkole podstawowej? Przypięty do lodówki. Pragnąłem i ostatecznie uzyskałem świetne oceny od moich nauczycieli w gimnazjum i liceum, z planem studiowania dziennikarstwa internetowego.
W maju 2019 ukończyłam studia z tytułem licencjata dziennikarstwa i drugiego stopnia z kreatywnego pisania i nauk politycznych.
Przez te ostatnie 4 lata pracowałam na ślepo, żeby otrzymać jakikolwiek staż, jaki mogłam dostać. Zostałem prezesem mojego ulubionego klubu na kampusie, przyjmowałem zaproszenia od stowarzyszeń honorowych i przez 3 lata byłem na szczycie listy dziekanów. Moim zdaniem masywne ataki lękowe, które towarzyszyły mojemu marnemu dyplomowi z papieru, nie były zaskoczeniem.
Ale brak ofert pracy był.
Dorastając, bardzo przyzwyczaiłam się do nagradzania za właściwe postępowanie jako uczennica, córka i tak dalej. Założyłem, że ponieważ ciężko pracowałem, aby spełnić swoje marzenia jako licealista idący na studia, ten sam rodzaj rekompensaty otrzymam po ukończeniu studiów.
Przez 4 lata pracowałam na luzie i myślałam, że te osiągnięcia sprawią, że pracodawcy będą o mnie walczyć, ale wystarczyło mi pokazać dyplom, którego nikt nawet nie chciał zobaczyć.
Po raz pierwszy w życiu byłem całkowicie i całkowicie zagubiony.
Nie pomogło to, że w mojej rodzinie cieszyłem się opinią „tego dobrego”. Podczas gdy moi rodzice zrezygnowali z wypowiadania presji, aby znaleźć pracę po ukończeniu szkoły, ja otwarcie pozwalam sobie paść ofiarą własnych niepokojów. Mając to wszystko za pasem, wciąż udało mi się zebrać mnóstwo e-maili o odrzuceniu od moich ulubionych organizacji medialnych, nieuchronnie tworząc nadciągającą chmurę deszczową na szczycie moich niegdyś pełnych pasji marzeń z szeroko otwartymi oczami.
Moją jedyną zbawczą łaską była świadomość, że nie byłam jedyną osobą, która przez to przechodziła
Minęły już 4 miesiące, odkąd przeszedłem przez scenę i uroczyście pożegnałem się z moją karierą w college'u i wiecie co? Nadal nie mam pracy.
Trzeba przyznać, że na początku dałem się we znaki lękom i obawom związanym z całkowitym uwolnieniem się od studiów. Kiedy mój program studiów podyplomowych został niezaznaczony, czułem się, jakbym żył w swojej najgorszej rzeczywistości.Kim byłam, jeśli nie miałam tej niesamowitej wymarzonej pracy, jaką obiecywałam sobie przez całe życie?
W miarę upływu tygodni słyszałem wiele frazesów od członków rodziny i przyjaciół, którzy próbowali poprawić mi samopoczucie jako bezrobotnego absolwenta. Czułem się głupio, wnikając w ich aksjomaty, ale całe moje życie zostało zaplanowane dla mnie – a teraz tego nie zrobiłem.
Karmienie się brakiem struktury nie prowadziło mnie donikąd w moim dążeniu do ustalenia, jaką osobą chcę być. W rzeczywistości odepchnęło mnie to od wizji dla siebie. Nie stanę się osobą, którą chcę być, jeśli nie będę cierpieć przez bóle bycia 20-latką, zastanawiając się, jaka jest jej pozycja w świecie.
To musiał być okres wzrostu, a nie paniki.
Postanowiłem więc zmienić moje spojrzenie na życie podyplomowe. Przyznaję, że ten etap w moim życiu jest wypełniony niezręcznymi, napiętymi bólami wzrostu – i chociaż przyczyna nie musi być w tej chwili jasna, wiem, że rozwój jest niezbędny.
Przez pewien czas wątpiłem w swoje umiejętności i talenty — nie dlatego, że kierownik ds. rekrutacji powiedział mi, że jestem okropnym pisarzem, albo moi rodzice powiedzieli, że powinienem zapomnieć o znalezieniu pracy, którą jestem pasjonatem, ale dlatego, że otrzymałem odrzucenia i zabrałem je do serce. Teraz rozmowy kwalifikacyjne postrzegam jako praktykę. Czas spędzony z potencjalnym pracodawcą nigdy nie jest zmarnowany, nawet jeśli nie dostanę pracy.
Już teraz sprawy wydają się trochę mniej ponure
Życie podyplomowe nie jest bynajmniej prostą ścieżką wypełnioną wymarzonymi ofertami pracy, niedrogimi mieszkaniami i przepełnionym kontem oszczędnościowym. Nadal muszę sobie przypominać, że jest to bardzo etap przejściowy. Faza nowej samoświadomości, która nie musi być czysto negatywna.
Chociaż najwyraźniej sprawy nie potoczyły się tak, jak planowałem, wciąż rozpoczynam inny, niezależny rozdział mojego życia. To bardzo różni się od tego, kiedy skończyłem studia. Mogę nie mieć pracy i nadal mieszkać poza domem moich rodziców, ale cieszę się również z rozwoju, praktyki i możliwości poszerzania swoich talentów i umiejętności.
Phyllis Grissim-theroux
Pogodziłem się ze świadomością, że nawet jako osoba całkowicie typu A z bardzo zorganizowaną listą kontrolną, niektóre rzeczy po prostu nie wydarzą się, dopóki nie będziesz w 100 procentach gotowy. Rozpakowuję odrzucenia i odchodzę od wysiłków, które włożyłem jako studentka college'u. Czasami musisz uzasadnić odrzucenie pracy, zastanowić się, dokąd zmierzasz w życiu i potwierdzić swoje pasje.
Najczęściej perspektywa wejścia do „rzeczywistego świata” będzie oznaczać konieczność pogodzenia się z tym, co nie idzie zgodnie z planem – ijest toprawda.
