Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów
Kim jest Siergiej Ridzik?
Sergey Sergeyevich Ridzik urodził się w 1992 roku w Monchegorsku w obwodzie murmańskim w Rosji. Jest rosyjskim narciarzem freestyle. W zawodach dla niezależnych olimpijczyków z Rosji na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2018 zdobył brązowy medal w skicrossie. Ridzik był narciarzem alpejskim, ale w 2011 roku przeniósł się na narciarstwo freestyle. Nie zakwalifikował się do Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2014, a po igrzyskach doznał poważnej kontuzji i nie mógł startować przez kilka miesięcy. 15 grudnia 2017 r. Ridzik wygrał wyścig Pucharu Świata w narciarstwie dowolnym w Montafon, jego jedyne zwycięstwo w Pucharze Świata w czasie igrzysk olimpijskich. Następnie Ridzik zakwalifikował się do Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2018 w kategorii Niezależnych Olimpijczyków i dotarł do wielkiego finału, w którym o medale walczy czterech zawodników. W finale Ridzik rozbił się z Kevinem Drurym i obaj upadli. Ridzikowi udało się wstać i zająć trzecie miejsce, zdobywając brązowy medal. Drury został następnie zdyskwalifikowany po jego kolizji. Zawodnik może mówić tylko po rosyjsku. Ridzik trenował na poziomie osobistym w klubie Stolica Alpejska Szkoła Narciarstwa w Moskwie pod okiem trenera Talgata Sayapova. Ridzik zadebiutował w Pucharze Świata - 2013 w Soczi w Federacji Rosyjskiej. Kontuzja uniemożliwiła mu rywalizację na Mistrzostwach Świata 2017 w Sierra Nevada w Hiszpanii. Do treningów wrócił w maju 2017 roku. Zaczął narciarstwo alpejskie w wieku siedmiu lat w Monchegorsku w Federacji Rosyjskiej. W sezonie 2011/12 przeszedł na skicross. Ridzik był wcześniej narciarzem alpejskim, ale nie miał wystarczających środków na pokrycie kosztów szkolenia. Następnie zgodził się dołączyć do rosyjskiej drużyny skicrossowej po tym, jak został wybrany podczas obozu w Soczi w Federacji Rosyjskiej. Sportowiec trenuje przez pięć godzin dziennie podczas obozów treningowych. Otrzymał tytuł Mistrza Sportu Federacji Rosyjskiej.
żona DJ-a Khalida
Post udostępniony przez Siergiej Ridzik (@ridzon_sx) 23 lutego 2018 o 20:07 PST
Ostatni występ na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2018
Rosjanin Sergey Ridzik miał pamiętny dzień w szczególny piątek w Montafon w lutym 2018 roku, kiedy udało mu się odnieść swoje pierwsze zwycięstwo w karierze i zaledwie drugie w historii Audi FIS Ski Cross zwycięstwo w Pucharze Świata dla Rosji. Ridzik zrobił to w bardzo imponujący sposób w wielkim finale, w którym stanął obok aktualnego mistrza olimpijskiego i trzykrotnego zdobywcy kryształowej kuli Jeana Frederica Chapuisa (FRA), obecnego lidera Pucharu Świata w skicrossie Terence'a Tchiknavoriana (FRA) i 20. -letni sensacja Erik Mobaerg (SWE) na podium. Dla wszystkich sportowców możliwość stania na podium jest spełnieniem marzeń i marzeniem, w którym biorą udział. Możliwość tak szybkiego wejścia na podium w jego karierze była rzeczywiście godna uwagi dla Rosjanina. Ridzik pędził przez kilka trudnych terytoriów w drodze do finału, jeżdżąc po mocnych liniach, ale zdołał utrzymać się prosto na trudnym torze Montafon, który wprawił w zakłopotanie niektórych faworytów dnia. Kanadyjczyk Brady Leman wyprzedził Szwajcara Marca Bischofbergera o zwycięstwo w finale skicrossu mężczyzn. Ale brązowe zwycięstwo Ridzika było zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe dla olimpijczyka. Jednak wyścig o złoty medal nie był wolny od incydentów, ponieważ olimpijczyk z Rosji Sergey Ridzik i Kanadyjczyk Kevin Drury zderzyli się w spektakularnym stylu. Stanowiło to bardzo interesujący widok dla widzów, którzy po prostu modlili się, aby nic nie poszło nie tak. Ridzikowi udało się ponownie podnieść ku uciesze swoich fanów. Gdy przebyli ogromny skok, Ridzik upadł i przypadkowo zmiótł Drury'ego. Oszałamiająco pomimo straszliwej katastrofy, Ridzik był w stanie wstać i zająć trzecie miejsce, zdobywając brązowy medal. Na szczęście Drury otrząsnął się po upadku i ostatecznie przekroczył linię mety, jednak otrzymał klasyfikację Did Not Finish. Widzowie byli wdzięczni, że żaden z nich nie wylądował z ciężkimi obrażeniami. Złoty medal Lemana to trzecia wygrana Kanady z możliwych pięciu medali w zawodach skicrossowych na igrzyskach olimpijskich. Co ciekawe, w finale nie było żadnego francuskiego narciarza, zaledwie cztery lata po zdobyciu podium w 2014 roku na Igrzyskach Olimpijskich w Soczi. Katastrofa Ridzika i Drury'ego nie była jedynym wypadkiem podczas męskiego skicrossu w Pyeongchang. W finale pokazał, że ma na myśli interesy od samego początku, jakoś wyemitował całą pierwszą funkcję i wyskoczył na wczesne prowadzenie, podczas gdy francuscy koledzy z drużyny i Mobaerg walczyli o pozycję za nim. Facet od samego początku był zdeterminowany, aby zdobyć podium i nic, nawet jego straszny upadek, nie wpłynęło na niego w żaden negatywny sposób! Jego największy moment prawdopodobnie nadszedł podczas wjazdu na pierwszy skośny róg, gdzie Tchiknavorian chciał przeciąć linię wewnętrzną w sposób, który mógłby doprowadzić do katastrofy. Ridzik był jednak w stanie utrzymać się i utrzymać swoją prędkość, wślizgując się z powrotem na prowadzenie i wybierając niepodważalną linię przez resztę trasy. Rosyjscy kibice w poniedziałek powitali zdobywców złotych medali sportowców w domu na moskiewskim lotnisku po meczach przyćmionych skandalem dopingowym w tym kraju. Rosyjska drużyna startowała jako „sportowcy olimpijscy z Rosji” (OAR) i nie była w stanie wywiesić narodowej flagi podczas ceremonii zamknięcia.
Post udostępniony przez Siergiej Ridzik (@ridzon_sx) 22 grudnia 2016 o 11:49 PST
Wartość netto narciarza
Wartość netto narciarza jest obecnie nieznana.
Mój francuski przyjaciel #skicross #russia #french #valthorens #friends #snow
Post udostępniony przez Siergiej Ridzik (@ridzon_sx) 6 grudnia 2016 o 6:52 PST
