Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów
Hannah Brencher jest założycielką i dyrektorem kreatywnym More Love Letters, organizacji, której celem jest wzmacnianie jednostek poprzez namacalne akty miłości. Ona jest Prelegent TED i pisarka — jej pierwsze wspomnienie ukazujące się w księgarniach na całym świecie w lutym 2015 r. — która podróżuje po kraju, inspirując studentów do zmieniania świata. Więcej Love Letters przygotowuje się do rozpoczęcia swojej corocznej kampanii świątecznej,12 dni pisania listów miłosnych. Aby dowiedzieć się więcej o Hannah, odwiedź ją stronie internetowej .

Prawie trzy lata temu, w środku depresji, w butach miażdżących kości, nigdy nie byłabym w stanie powiedzieć, że świat potrzebuje więcej listów miłosnych. Albo nawet listy, jeśli o to chodzi.
Gdybyś powiedział mi, że ruch może zacząć się od złożonej kartki papieru albo że życie człowieka można wywrócić do góry nogami i uczynić nieskończenie piękniejszym tylko dzięki odręcznym słowom, śmiałbym się z ciebie. Byłbym pełen nadziei, ale i tak bym się z ciebie śmiał. To było, zanim się o tym dowiedziałem znaczenie powstaje z oddawania części siebie innym poprzez pisanie listów, bez oczekiwania odzyskania tych części .
Pisanie listów do nieznajomych
Mój pierwszy rok po ukończeniu college'u, mieszkając w Nowym Jorku, byłem głodny znalezienia swojego powołania. Byłem jak jeden z tych włóczęgów, którzy zdecydowali się dotrzeć do jakiegoś nieznanego celu, ale powoli ugrzęzli we wszystkich błotach tego, czego oczekiwał ode mnie świat. Nie podobała mi się moja praca. Tęskniłem za przyjaciółmi i bezpieczeństwem college'u. Czułem się bezcelowy. Czułem się mały. Czułem, że nie jestem w stanie zrobić różnicy. Przeważnie czułem się samotny – bałem się rozłączyć, odłożyć telefon na noc, bo wtedy musiałbymnaprawdębyć samotnym.
Walcząc z chęcią zebrania twarzy przypadkowych nowojorczyków i spytania ich, czy czuli ten sam odrętwiały ból, zamiast tego zacząłem pisać listy. Listy do nieznajomych: ludzi, których widziałem podczas porannych dojazdów do pracy, ludzi, od których siedziałbym kilka kroków w przypadkowej kawiarni. Nie były to nawet typowe listy z afirmacją czy nadzieją. Były bardziej podobne do listów, które można odebrać od starego przyjaciela — szczegóły dotyczące dnia, fragmenty doświadczeń, których żadna inna dusza nie byłaby w stanie powtórzyć. Rodzaje listów, które sprawiały, że czułeś się, jakbyś naprawdę trzymał czyjś pamiętnik – naczynie nadziei – na cały dzień.
Wyrywam listy z notesu i zostawiam je na bezpańskich siedzeniach, opieram o umywalki w toaletach, umieszczam w tomikach poezji. W ten sposób odkryłem świat znaczeń znany wielu, ale dostępny dla coraz większej garstki.
Dzięki tym listom znalazłem sposób, by powiedzieć komuś, kogo nigdy nie spotkam „Hej, może nasze kolana nigdy się nie dotkną i może nigdy nie zagłębimy się w politykę w barze na Brooklynie, ale może musisz wiedzieć ktoś inny tam jest. Oni też mają zmagania. Chcą dla ciebie jak najlepiej. Głośno ci kibicują, nawet jeśli nie widzisz ich z pięściami w powietrzu”. Odkryłem, że praktycznie każdy na świecie potrzebuje tego rodzaju skupionej uwagi i afirmacji.
Może w pewnym sensie nie liczą się nawet litery. Może ludzie muszą tylko wiedzieć, że ktoś o nich myśli, utrzymując je wysoko w pamięci nad mnóstwem tekstów i e-maili .
Słowo pisane w erze cyfrowej Digital
Jeden z moich profesorów uniwersyteckich stanął kiedyś przed moją klasą z podartą kopiąUkochanyw jej ręce i powiedział nam, że ona i jej mąż zakochali się pisząc list. Oboje spotkali się w czasie, gdy odległość miała sprytny plan, aby ich rozdzielić. Powiedziała, że to się wydarzyło, część zakochania, w czasie oczekiwania. W tym, że nie miałeś innego wyboru, jak tylko włożyć tam całe swoje serce, a potem czekać, czekać i czekać, aby zobaczyć, czy słowa zostały odebrane. Strawiony. Przyjęty. Nie było natychmiastowej komunikacji. Nie było żadnych słów rzuconych niedbale na ekran. Była surowa wrażliwość i ten organiczny, romantyczny proces starannego łączenia słów na stronie i czekania, aż zostaną dostarczone komuś, kogo kochasz.
Słuchając jej historii, nagle poczułem nostalgię za czymś, czego nigdy nie miałem — szansą na to, by być kochanym i znanym na kartce papieru.
jak pokonać gracza w jego własnej grze
„Twoje pokolenie nigdy tego nie będzie mieć”. Powiedziała to odważnie. Poczułem te słowa, kiedy mój profesor je wypuścił. Pomyślałem: „Może mieć rację. Ale to nie sprawia, że chcę tego mniej.” W świecie, w którym się o to martwię będziemy tak cyfrowo połączeni w końcu zapomnimy zauważyć aureole zieleni w swoich oczach, to nie sprawia, że chcę tego mniej .
Po tych dziesiątkach listów do nieznajomych z Nowego Jorku i innych osób na całym świecie wiedziałem, że muszę coś stworzyć – przepis, który obudzi świat do serca pisania listów. Co więcej, przepis na przebudzenie śpiącego świata i otwarcie oczu na autentyczne połączenia i namacalną misję nawet w erze cyfrowej.
To zapoczątkowało powstanie mojej organizacji, More Love Letters i coraz bardziej żarliwe przekonanie, że musimy pisać do siebie nawzajem, pokazywać się sobie nawzajem — uznawać się nawzajem w sposób mały, skupiony, afirmatywny — bez względu na to, jakimi innymi technologiami dysponujemy . Codziennie widzę błogosławieństwa, które przepływają przez drzwi, gdy kolejna osoba wypełnia misję, by usiąść, odciąć się od świata i położyć pióro na stronie.
Dlaczego namacalność ma znaczenie
Kiedy pisałem te pierwsze losowe listy miłosne, nigdy bym ci nie powiedział, co wiem teraz o listach. W szczególności byłem zdumiony tym, jak ważne są osobiście listy dla osób, które je otrzymują. Jak, gdy temat pojawia się w przypadkowej rozmowie, ludzie chętnie przyznają, że mają pod łóżkiem pudełko z listami (a gdyby kiedykolwiek wybuchł pożar, to byłaby to pierwsza rzecz, którą chwycili).
Nigdy nie wiedziałem, że tak wielu z nas miało te pudła wypełnione kursywą ludzi, którzy poruszyli nas swoją egzystencją i że przy rzadkich, ale słodkich okazjach wyjmujemy listy. Czujemy papier. Przeciągamy palcami po odręcznym piśmie. Czasami tęsknimy za osobą. Czasami myślimy, żeby zadzwonić. Innym razem, jak płaszcz, ogarnia nas ponury smutek, ponieważ niektóre listy są jedynym dowodem na to, że ktoś kiedyś wypełnił nasze niebo śmiechem.
Nie bez powodu rozmawiamy o listach. Jest powód, dla którego przechowujemy listy. Może to gryzmoły. Może to wspomnienia. Ale myślę, że to wszystko sprowadza się do kości obecności. W jaki sposób nic nie jest tak wspaniałe, jak wiedza, że ktoś gdzieś myśli o tobie . W jaki sposób list symbolizuje, że ktoś, ktokolwiek, zwraca na ciebie uwagę w świecie, który kusi nas tysiącami wskazówek, w które należy patrzeć.
Jest coś niezwykłego w samej myśli o tym. Myśl o kimś, kto dla ciebie siada. Wyjmuję dla ciebie kartkę papieru. Skupienie ich umysłu na słowach, które dla Ciebie piszą. I przez niechlujną kursywę i zaciśniętą rękę potrafią powiedzieć ci wszystkie rzeczy, które kiedykolwiek miały znaczenie, między wierszami: „Obchodzi mnie to. Jestem tutaj. Czesto o Tobie myślę. Jesteś dla mnie czymś więcej niż tylko słowami na ekranie.”
Czy uważasz, że odręczne listy nadal mają znaczenie? Udostępnij w komentarzach poniżej lub skontaktuj się z nami na Facebook !
