Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

Dawno, dawno temu stworzyłam całkiem przekonującą heteroseksualną dziewczynę. Umawiałem się tylko z mężczyznami do 27 roku życia. Po tym, jak wyszedłem jako wesoły, ludzie wymyślili wiele interesujących założeń dotyczących tego, jak to jest umawiać się z kobietami po tylu latach z mężczyznami: „To musi być o wiele trudniejsze – musi być ciągły dramat i tyle emocji przez cały czas!” „Musi być o wiele łatwiej — kobiety są znacznie lepszymi komunikatorami!”
Z mojego doświadczenia nic z tego nie było prawdą, ale był jeden wyraźny trend, który napotkałem – konsekwentnie – w moich relacjach z mężczyznami, który sprawił, że byłem wdzięczny, że już się z nimi nie spotykam.
Moje doświadczenia umawiania się z mężczyznami układały się w określony wzór. Zaczęliśmy się spotykać. Byliby bardzo zainteresowani i celowi. Zainicjują przejście do poważniejszego, związanego z relacjami miejsca. Wtedy… coś się zmieni.
Moje zachowanie nigdy się nie zmieniło w tym momencie. Nie stałem się nagle czepliwy, zaborczy ani wymagający. Ale albo szybko, albo w końcu, zrobiliby dramatyczny 180 i przeszli od bycia bardzo rozważnymi do działania w pełni apatycznego. Nadal chcieliby mnie widzieć, ale przestaliby się tak zachowywać.
Kiedy facet, z którym się spotykałem, dokonał tej 180-stopniowej zmiany, zareagowałem na to bezpośrednią komunikacją. Zawsze zakładałem, że po prostu nie był już zainteresowany, więc mówiłem coś w stylu: „Jeśli coś się zmieniło i po prostu nie jesteś w tym, to w porządku. Po prostu daj mi znać.' Zamiast tego zawsze słuchali, zapewniali mnie, że byli tak samo zainwestowani w nasz związek, jak zawsze, i mówili, że czują się okropnie, że mnie zranili. Oferowali szczere przeprosiny i obiecywali, że wrócą do traktowania mnie z podstawową przyzwoitością – ale wtedy nigdy tak naprawdę nie zmienią swojego zachowania. Więc po kolejnej lub dwóch rundach komunikacji odszedłem. Najbardziej zaskoczyło mnie to, że kiedy wyjeżdżałem, zawsze byli zszokowani i zdenerwowani.
Większość z nas zakłada, że jeśli ktoś zaczyna zachowywać się tak, jakby nie obchodził go już tak bardzo związek, to dlatego, że tak nie jest. Czasami tak jest zdecydowanie. Ale randki z mężczyznami nauczyły mnie, że czasami wcale tak nie jest.
Po pewnym czasie udałem się po radę do jednego z moich najmądrzejszych przyjaciół. – Coś musi być ze mną nie tak – powiedziałem jej. „Jestem wspólnym mianownikiem”. Odpowiedziała spokojnie: „Po pierwsze, wystarczy ci w 100 procentach. To, z czym masz do czynienia, to grupa demograficzna (mężczyźni) uspołeczniona, aby w najlepszym razie była niespójna”.
Nie powiedziała „ Mężczyźni to szumowiny ”. Nie powiedziała: „Mężczyźni nie są w stanie utrzymać zamyślenia”. Jej opinia była taka, że mężczyźni jako grupa demograficzna są socjalizowani, aby domyślnie leniwy egocentryzm. Uczymy ich, że ujdzie im to na sucho, ponieważ tego od nich oczekujemy.
Ile jest tropów w popkulturze mówiących o tym, że mężczyźni nie zwracają uwagi, nie są uważni czy komunikatywni? Ile sitcomowych żartów krąży wokół mężczyzn, którzy nie pamiętają swoich rocznic? Sedno tych postaw społecznych sprowadza się do koncepcji zwanej Emocjonalna praca .
rodzaj warkocza
Praca emocjonalna to wszystko, co wiąże się z byciem taktowny wobec innych.
Pamiętając o wysłaniu karty „wyzdrowienie” do współpracownika w szpitalu. Słuchanie znajomego, który długo rozmawia o ich brzydkim rozwodzie (i okazywanie zainteresowania). Takie zadania mogą wydawać się małe i nieistotne, ale sumują się i wymagają dużo energii każdego dnia. Praca emocjonalna odnosi się do ciągłego kierowania swojej energii na zaspokajanie potrzeb innych i nieustannego uświadamiania sobie, jak twoje wybory mogą na nich wpłynąć.
W romantycznym związku praca emocjonalna może wyglądać jak regularne pytanie partnera, jak minął dzień i naprawdę słuchanie odpowiedzi, zwracanie uwagi na najlepsze sposoby na pocieszenie go, pamiętanie o równowadze dawania i brania podczas seksu, lub planować z nimi, kiedy następnym razem spędzicie razem czas. Jako społeczeństwo oczekujemy, że kobiety będą wykonywać znacznie więcej tych zadań niż mężczyźni.
Praca emocjonalna nie jest złą rzeczą. Wszyscy musimy się o siebie troszczyć i troszczyć o siebie. Jednak oczekiwanie na konsekwentne wykonywanie tych niezliczonych, nieopłacanych, nierozpoznanych codziennych zadań jest niemal wyłącznie obarczone kobietami. Kiedy kobieta nie wykonuje regularnie pracy emocjonalnej (lub nie jest w tym dobra), jest to postrzegane jako niedopuszczalne, podczas gdy dla mężczyzny jest to całkowicie normalne.
Podobnie jak rasizm czy ableizm, praca emocjonalna jest zwykle niewidoczna dla osób, które nie są nią obciążone. Jest to brane za pewnik. Aby uzasadnić jego seksistowską naturę, trzymamy się idei, że kobiety są z natury lepsze w pracy emocjonalnej lub mają bardziej naturalną skłonność do jej wykonywania.
Ale pozwól, że zdradzę ci sekret: Kobiety naprawdę nie są naturalnie ani genetycznie lepsze niż ktokolwiek inny w zapamiętywaniu urodzin ludzi lub uspokajaniu zirytowanych klientów. Nie mamy większej predyspozycji do tych zadań niż jakakolwiek inna płeć. Raczej uczono nas od wczesnego dzieciństwa, aby myśleć, że…miećrobić te rzeczy. Mymiećnauczyć się być w nich dobrzy, nawet jeśli nasze indywidualne tendencje się z nimi nie zazębiają, w przeciwnym razie jesteśmy postrzegani jako mniej akceptowani.
Mężczyźni są uspołecznieni, aby postrzegać pracę emocjonalną i podstawowe utrzymanie związku jako „dodatkowy kredyt”, podczas gdy heteroseksualne kobiety nie otrzymują pozytywnej oceny bez nich.
W każdym medium, od filmów po wiadomości społecznościowe, mężczyźni mówią, że bycie rozważnym i celowym to coś, co robisz, gdy próbujesz kogoś „zdobyć”, ale gdy już go „masz” lub dostajesz to, czego chcesz, możesz to porzucić wysiłek. To uczy chłopców od najmłodszych lat, że lenistwo i zaprzestanie prób to tylko część bycia mężczyzną. To jeden z wielu seksistowskich paradygmatów, które krzywdzą ludzi wszystkich płci. Pozostawia kobiety źle traktowane, przedstawia mężczyzn jako śmieci i utrwala wymazywanie każdego, kto jest trans, niebinarny i/lub nie jest hetero.
Nawet jeśli mężczyzna nie jest szczególnie egocentryczny, społeczeństwo daje mu pozwolenie na istnienie w egocentrycznej orbicie w związku z powodu niewypowiedzianego oczekiwania, że jego potrzeby będą skoncentrowane i zaspokojone.
Mocno wierzę, że nie ma nic złego w mężczyznach, co sprawia, że nie są w stanie udźwignąć swojego ciężaru.
Nie ma nic z natury gorszego w mężczyznach, tak jak nie ma nic z natury lepszego w kobietach lub osobach niebinarnych. Wszystko sprowadza się do samospełniających się proroctw, które tworzymy poprzez nasze zbiorowe świadome i podświadome oczekiwania związane z płcią. Mężczyźni są tak samo ludzcy jak każda inna płeć — oni również są istotami emocjonalnymi w pełni zdolnymi do współczucia i intencji. Niezliczeni mężczyźni każdego dnia obalają niskie oczekiwania społeczeństwa i świadomie ucząca się do wziąć odpowiedzialność za swój udział w pracy emocjonalnej .
Więc jeśli jesteś w związku z mężczyzną, który ciągnie za czymś, może to oznaczać, że naprawdę stracił zainteresowanie (co nadal nie oznacza, że coś jest z tobą nie tak), albo po prostu zawodzi. wziąć swój udział w związku. Niezależnie od tego, jeśli przekazałeś, że cię krzywdzi, a on tak naprawdę nie potraktował tego poważnie, zostaw go. Zostaw mu opiekę i szacunek, których ci nie daje, i odmów podpisania pomysłu, że to jest w porządku. Bo tak nie jest.
Koledzy, z drugiej strony, nie ma z wami nic złego. Ale oznacza to również, że nie możesz używać swojej męskości jako wykrętu. Nie jesteś szumowiną. Absolutnie masz możliwość robienia czegoś lepiej. Tak więc, ze względu na wszystkich swoich partnerów, rób to lepiej.
