Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

Ilustracja autorstwa Brittany England
Słyszenie słów „Masz zapalenie wątroby typu C” to coś, co czujesz głęboko w kościach.
Zaufaj mi, kiedy mówię, że diagnoza wiąże się z wieloma emocjami. Dowiedziałem się, że miałem hep C w 2019 roku po wielu latach z łagodnymi lub ciężkimi objawami, które lekarze błędnie obwiniali o „stres”.
Dopiero kiedy rozmawiałem o tym z moim przyjacielem lekarzem, zaczęliśmy składać elementy razem i wykonałem odpowiednie testy. Wróciły wyniki i poczułam ulgę, wiedząc, co się dzieje.
Nie wiedziałem jednak, że fale strachu i wstydu szybko zmyją tę ulgę. Pytania i obawy kłębiły się w mojej głowie. A kiedy nie ukrywałem mojego hep C, próbowałem znaleźć odpowiednie słowa, aby wyjaśnić to innym.
Wiedziałem, że muszę pogodzić się z hep C. Wymagało to dużo wewnętrznej pracy i eksploracji — ale było warto. Co więcej, wiadomość o leczeniu usuwającym wirusa była o wiele słodsza.
Oto, przez co przeszłam podczas mojej podróży do samoakceptacji z hep C i moje rady dla innych żyjących z poważnym stanem zdrowia.
Zrozumienie moich obaw
Moje obawy po odkryciu, że mam hep C, były zakorzenione w nieznanym — niekończących się pytaniach, na które nie miałem odpowiedzi.
Jak dokładnie dostałem hep C? Czy nieświadomie przekazałem to komuś innemu? Czy moja wątroba jest w porządku? Jakie inne problemy zdrowotne to powoduje? Czy jest na to leczenie, czy będę z tym żyć na zawsze? Czy mogę mieć dzieci?
Te obawy mętniły mi przez kilka tygodni po postawieniu diagnozy.
zmysłowa technika masażu dla mężczyzny
Wygooglowałem moje pytania w nadziei znalezienia odpowiedzi i rozwiania moich obaw. Ale podobnie jak wyszukiwanie wielu informacji o zdrowiu w Internecie, nie zakończyło się to dobrze.
Narobiłem sobie tyle nieuzasadnionego stresu i zmartwień, kiedy powinienem był po prostu zapytać mojego lekarza. Jego odpowiedzi sprawiły, że moje obawy zaczęły się rozwiewać.
Zachęcam każdego, kto niedawno dowiedział się, że ma hep C, aby pominął wywołującą strach króliczą dziurę w wyszukiwarce Google i zamiast tego udał się prosto do lekarza z pytaniami.
Uczucie wstydu z powodu stygmatów
Wstyd uderzył mnie inaczej niż strach i to w znacznie bardziej subtelny sposób. Wstyd to uczucie „jestem z natury zły” lub „coś jest ze mną nie tak” i znacznie trudniej jest ustalić jego źródło.
Rozmyślanie nad tym wstydem pomogło mi zrozumieć, że dla mnie był to bezpośredni skutek społecznego napiętnowania wokół hep C. Wydawało się, że sugerowało to, że jestem brudna, szkodliwa i naznaczona jako inna od innych.
Podczas gdy wstyd był wewnętrzny, czynniki zewnętrzne go pogarszały. Bliskie mi osoby robiły krzywdzące komentarze i osądzały mój stan, nie badając prawdy o hep C lub po prostu pytając mnie o swoje obawy.
Znajomość tego, jak ludzie bali się mojej krwi i mieli z góry przyjęte poglądy na temat hep C, spowodowała spiralę wstydu, ostatecznie wpływając na to, jak pojawiłem się na świecie.
Czułem presję, by ukryć swoją diagnozę tylko po to, by uniknąć dociekliwego lub przestraszonego spojrzenia ludzi. A gdybym się podzielił lub ktoś w jakiś sposób dowiedziałby się, że mam hep C, wyjaśniłbym całą historię – z dużo większą ilością szczegółów, z którymi czułem się komfortowo – aby pomóc im zrozumieć.
Tak bardzo chciałam, żeby ludzie widzieli mnie jako „normalnego”, że zrobiłabym wszystko, by pomóc im zrozumieć całą historię, by postrzegali mnie jako coś więcej niż diagnozę. Czułem się tak, jakbym potrzebował dowodu mojej „dobroci”, aby inni czuli się wokół mnie bezpiecznie.
Afrodyta ciekawostki
Miałem obsesję na punkcie mojego zdrowia i starałem się dobrze wyglądać, ale w środku cierpiałem. Często bagatelizowałem, jak złe były moje objawy, aby inni uspokoili się o moje samopoczucie.
Ale próba zatuszowania rzeczy tylko zwiększyła mój wstyd i wewnętrzny zamęt.
Odnalezienie spokoju poprzez otwartość
W czasie mojej diagnozy i leczenia pracowałem na pół etatu, prowadząc mojego Instagrama i podcasta na boku. To właśnie w tych punktach zacząłem być bardziej otwarty na moją podróż zdrowotną i wszystko, co się z nią wiązało.
Odkryłem, że im więcej udostępniłem mojej podróży online, tym lepiej się z nią czułem. Rozmawiałem o mojej diagnozie, o zmaganiach ze zdrowiem, jakie się przed nią stoczyły, o znaczeniu obrony swojego zdrowia, a nawet o wstydzie, jaki czułem.
Wartość netto Christiana Serratosa
Czułem, że uwalniam nagromadzony wstyd, dzieląc się nim z moją społecznością i nie trzymając już wszystkiego w sobie.
I pomimo piętna wokół hep C, nie otrzymałem ani jednego negatywnego komentarza. Zamiast tego poczułem wylew wsparcia. Moja społeczność internetowa nie dbała o to, co, jak i dlaczego stoi za moją diagnozą — mieli tylko nadzieję, że wszystko będzie w porządku.
To wsparcie pozwoliło mi skupić się na rzeczach, które były pod moją kontrolą, zamiast czuć się ofiarą mojej diagnozy.
Zdałem sobie sprawę, że jeśli moje leczenie nie zadziała, mogę spróbować czegoś innego. Jeśli moja wątroba była uszkodzona, mogłabym podjąć kroki, aby spróbować ją wyleczyć. Gdybym nadal odczuwał objawy, mógłbym zmienić styl życia, aby sobie z nimi poradzić. A gdybym nie mogła mieć dzieci, mogłam po prostu adoptować.
Przeniesienie mojego sposobu myślenia z dala od nieznanego w kierunku pozytywów pomogło uspokoić moje obawy. A stopniowe posiadanie historii mojej diagnozy pomogło złagodzić wstyd.
Dzielenie się tą częścią siebie online i łączenie się ze wspierającą społecznością pomogło mi znaleźć pokój z moim hep C. W końcu uwolniłem się od lęków, niepokoju i wstydu, które mnie powstrzymywały. Poczułem się wzmocniony w mojej uzdrawiającej podróży.
Moja rada dla innych osób z hep C
Jeśli żyjesz z hep C lub jakimkolwiek schorzeniem zmieniającym życie, współczuję ci. Prawdopodobnie tak wiele emocji i myśli przebiega przez twój umysł, ale zachęcam do poświęcenia chwili na znalezienie poczucia spokoju.
Zamknij oczy, oddychaj głęboko i zadaj sobie pytanie: „Co teraz czuję?” Nastaw się na to, jakie emocje lub myśli przychodzą do ciebie i bądź ich świadomy. To pierwszy krok w znalezieniu sposobów na zaakceptowanie tego, przez co przechodzisz.
Nikt nie zasługuje na życie pełne strachu, niepokoju, stresu czy wstydu. Weź to ode mnie — nawet jeśli czujesz mieszankę emocji, jest szansa na znalezienie spokoju. Może to wymagać trochę wewnętrznej pracy, aby wyleczyć się od wewnątrz i znaleźć wspierającą społeczność, która wesprze cię podczas całej podróży.

Emily Feikls jest gospodarzem podcastów i twórcą treści, która opowiada się za dobrym samopoczuciem 360. Jej podcast, Rozwijajmy się , skupia się na zdrowiu psychicznym, emocjonalnym i fizycznym, aby pomóc innym czuć się mniej samotnym podczas podróży. Połącz się z Emily na Instagram .
