Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

Lynn lubiła mi przypominać, jak podczas pierwszego spotkania na OkCupid zignorowałam jej wiadomość. Tylko, że to się nigdy nie wydarzyło, ponieważ nigdy nie wysyłała mi wiadomości. Pomyślała o tym tylko neurotycznie, a potem zrezygnowała.
W końcu jednak spotkaliśmy się kilka tygodni później, kiedy wspólny znajomy zaprosił nas do tego samego baru. Lynn otwarcie mówiła o tym, kim była: panseksualna, policja i mężatka. A kiedy się zaprzyjaźniliśmy, coraz bardziej ją lubiłem.
Kiedy pojawił się temat umawiania się ze sobą, byłem co najmniej sceptyczny. Cała ta sprawa z otwartym małżeństwem była zniechęcona. W jaki sposób ktoś, kto już jest w zaangażowanym związku, może zapewnić opiekę i uczucie w sposób, jakiego pragnęłam?
Przed Lynn myślałem, że politycy byli tylko swingersami z dużymi oczami, wysokimi popędami seksualnymi i problemami z zaangażowaniem. Ale kiedy się spotykaliśmy i zaczęły się moje krótkie nieszczęścia w świecie poliamorii, zacząłem zauważać błędne wyobrażenia, jakie miałem na temat etykiet i sposobu, w jaki żyłem w związkach.
1. Ludzie nadużywają etykiety „poli” — często
W przeszłości spotykałam się z ludźmi, którzy twierdzili, że są poliamoryczni, ale tak naprawdę po prostu oszukiwali.
Podczas Merriam-Webster definiuje poliamorię jako „stan lub praktyka posiadania więcej niż jednego otwartego związku romantycznego na raz”, prawdziwy związek poliamoryczny nie dotyczy liczby. Chodzi o sposób, w jaki ktoś podchodzi do związku i uzyskuje zgodę.
Innym terminem używanym zamiennie jest „etyczny brak monogamii” lub „ za obopólną zgodą niemonogamia ”, co oznacza, że wszystkie zaangażowane osoby praktykują dobrą komunikację oraz jasną, entuzjastyczną i stałą zgodę między wszystkimi zaangażowanymi.
To sprawia, że to, czego doświadczyłem w przeszłości — z kobietą, która kazała mi okłamywać swojego chłopaka — jest proste i proste. Niezależnie od etykiet, ludzie, którzy nie do końca komunikują swoje pragnienia lub żyją w jakiejś szarej strefie „Nie pytaj, nie mów” ze swoimi partnerami, oszukują.
jak uzyskać orgazm bez użycia rąk
2. Poczucie bezpieczeństwa dotyczy stylów przywiązania, a nie monogamii kontra poliamoria
Teoria przywiązania jest modelem psychologicznym opisującym jak działa dynamika między ludźmi , w tym relacje długoterminowe i krótkoterminowe. Brytyjski psychoanalityk John Bowlby pierwotnie wymyślił tę teorię jako sposób na zrozumienie stresu doświadczanego przez niemowlęta, które zostały oddzielone od rodziców. Jego badania doprowadziłyby go do teoretyzowania, że… przywiązanie zabarwiło ludzkie doświadczenie „od kołyski do grobu”.
Mój styl przywiązania jest niespokojny i w najlepszym razie chwiejny. Jak wiele zaniedbanych dzieci, żyłem w stanie strachu, niepokoju i toksyczności, przez co czułem się niepewny i emocjonalnie pozbawiony opieki.
Jako osoba dorosła objawia się to niezdolnością do poczucia bezpieczeństwa w związkach, a także sympatią do lgnięcia do każdego romantycznego partnera, który stanie na mojej drodze, bez względu na to, czy jest dla mnie dobry, czy zły.
3. Poliamoria nie oznacza, że zwrócisz na siebie mniejszą uwagę lub sympatię
Kiedyś byłam przekonana, że jeśli monogamiczny związek nie zaspokoi moich potrzeb emocjonalnych, to sytuacja z udziałem wielu kochanków również nie zapewni mi poczucia bezpieczeństwa.
Ku mojemu zdziwieniu, z kim jeszcze była Lynn, nie miało to większego znaczenia. Liczyło się to, jak bardzo mnie czuła, kiedy byliśmy razem.
W porównaniu z dawnymi kochankami, a nawet opiekunami i członkami rodziny, Lynn udzielała stałych i konsekwentnych pochwał słownych i wsparcia emocjonalnego, co sprawiło, że poczułem się wspierany. W rezultacie czułam się mniej niespokojna i całkiem bezpieczna, by mówić, co myślę i być sobą.
4. Nie zakładaj, że umawianie się z kimś z większym doświadczeniem rozwiąże problemy
Łatwo powiedzieć, że mój krótkotrwały związek z Lynn nie powiódł się, ponieważ byliśmy poliamoryczni, ale problemy nie miały z tym nic wspólnego. Problemy w związku często pochodzą z wnętrza i narastają. Jedynym sposobem na oczyszczenie powietrza jest komunikacja.
Ze swojej strony zakładałem, że związek będzie przebiegał gładko, ponieważ Lynn i jej żona byli otwarci i polityczni od kilku lat.
Ale gdy tylko Lynn i ja przekształciliśmy się z przyjaciółek w dziewczyny, jej żona wprowadziła kilka nowych zasad. Zostałem „zabroniony” spania w pokoju Lynn, przeniesiony do wolnego pokoju gościnnego. Wyrażając swoje niezadowolenie z tej zasady, zgodziłem się z nią. W końcu pomyślałem, że mam swoje miejsce.
Ale te embarga dały się we znaki, pozostawiając mnie mniej mile widzianą w ich domu i mniej wzmocnioną w związku. Zacząłem się czuć, jakby ktoś inny pociągał za sznurki do mojego szczęścia.
5. Wysłuchaj swojego dyskomfortu i uszanuj swoją potrzebę szacunku
W końcu zaskoczyła mnie wiadomość na Facebooku o tym, co miało być naszą randką (ale, o czym nie wiedziałem, była to także ich rocznica ślubu). Lynn ze mną zerwała.
Byłem zszokowany i zraniony, ale patrząc wstecz, nie powinno to być zbyt zaskakujące. W związku był poziom braku komunikacji i braku szacunku, który nieumyślnie zignorowałam — zarówno z powodu mojego pragnienia Lynn, jak i chęci szanowania ustalonego związku.
Ale robiąc to, zdradziłem i zignorowałem również własne potrzeby.
Poszedłem na kompromis, ponieważ nie chciałem znów być sam ze sobą. Ale czy naprawdę chcę być w związku, w którym muszę iść na kompromis w pogoni za romansem?
Idąc dalej, chcę, aby ludzie, z którymi się spotykam, brali pod uwagę moje uczucia i pragnienia
Chociaż jestem zaskoczony, że wrząca zazdrość nie ogarnęła mnie tak, jak myślałem, że będzie w związku poliamorycznym, wiem, że nie chcę znów czuć się bezsilna lub odrzucona. Jeśli coś jest nie tak, prawdopodobnie tak nie jest.
To doświadczenie nauczyło mnie ufać swojemu instynktowi i że dynamika związku ma dużo więcej wspólnego z działaniami zaangażowanych osób, a nie z etykietą, którą mu nadałeś.
bardzo kocham moją dziewczynę
