Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów
Przez drzwi widziałem błyski jasnych świateł i słyszałem dudniącą muzykę. Czy Team Greatist popełnił błąd i wylądował w „Da Club” w środowe popołudnie? Nie, czekaliśmy na Jonathan Angelilli’s klasa w Koło zamachowe , studio kolarstwa halowego z kultowymi zwolennikami, które zaczęło się tutaj w Nowym Jorku. Nasz dyrektor ds. mediów społecznościowychBeckyjest rezydentem Greatist's Flywheel pro i powiedziała nam, że oczekujemy przepoconych koszul, płonących quadów i poważnej energii zarówno od uczestników, jak i instruktora. Z dużą ekscytacją (ale także odrobiną niepokoju) mała grupa z nas udała się do studia Flatiron Flywheel, aby sprawdzićklasa wirowaniadla nas.
blondynka z czarnymi brwiami
Zdjęcie: Jordan ShakeshaftPo odebraniu trochęspecjalistyczne buty spinningowe(wpinają się w pedały roweru) udaliśmy się do studia w kształcie amfiteatru i rozstawiliśmy się. Jonathan — znany również jako Johnny Fitness — zgasił światła, podkręcił melodie i kazał nam zacząć kręcić. Wszyscy byli bardzo entuzjastycznie nastawieni, wiwatowali i często rzucali pięściami w powietrze.
Jonathan prowadził klasę przez intensywne interwały zwane „pushami” Dla każdego segmentu powiedział nam, jak wysoko ustawić opór (czyli moment obrotowy) i ile obrotów na minutę (RPM) powinniśmy uderzyć podczas nawigowania między „pierwszą pozycją” (siedzi na rowerze), „druga pozycja” (unoszący się nad siedzeniem) i „trzecia pozycja” (unosząc się nad siedzeniem z rękami wysuniętymi do przodu na kierownicy). Podczas gdy niektóre z tych liczb (100 RMP, ktokolwiek?) były na początku trochę przerażające, zrobiliśmy co w naszej mocy, aby nasze nogi pompowały tak szybko, jak to możliwe.
Po około pięciu minutach ciężko oddychaliśmy i byliśmy zlani potem — nic dziwnego, że Becky zaleciła zabranie ze sobą dodatkowej koszuli na zajęcia! Pomimo (a może właśnie z powodu) trudnych „pchnięć”; Symulując wspinaczkę na górę z maksymalną prędkością, energia w amfiteatrze była rockin’. Pod koniec zajęć zwolniliśmy nogi, aby pracować nad siłą górnej części ciała, wykonując serię prostych, ale wymagających ćwiczeń ramion, bicepsa i tricepsa z obciążnikami wygodnie umieszczonymi po bokach każdego roweru. Po obciążeniach skierowaliśmy energię z powrotem na nogi i skończyliśmy z kilkoma seriami o niskim oporze, z dużą prędkością obrotową i przyjemnym rozciąganiem.
Zsiadanie z roweru było niesamowite, ale widziałem, jak energia i spalanie mogą łatwo uzależnić. Będę musiał zobaczyć, jak się czuję jutro rano, zanim zdecyduję, czy jestem gotowy do przyłączenia się do rewolucji koła zamachowego.
Czy jesteś spin-a-holikiem? Dlaczego lub dlaczego nie? Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzach poniżej lub tweetuj autorowi @SophBreene .
