Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

Coco Chanel powiedziała kiedyś: „Kobieta, która obcina włosy, zmieni swoje życie”. I chociaż nie była pierwszą osobą, która zasugerowała, że cios ma moc, ten pomysł z pewnością został zinternalizowany przez tych, którzy pragną transformacji.
W serwisach społecznościowych, takich jak Twitter, impulsywny wycinek przypomina spotkanie z terapeutą – lub, w większości przypadków, potwierdzenie, że prawdopodobnie powinieneś go zobaczyć przed podjęciem ważnych decyzji.
@freakin_dani : „czy rzeczywiście chcę obciąć włosy, czy potrzebuję terapeuty?”
@aliewach : „Osobiście uważam, że pragnienie grzywki prawie nigdy nie jest pragnieniem grzywki, a jeśli chcesz grzywki, powinieneś najpierw iść na terapię”.
Ćwierkać
Eksperymentowanie z włosami może być postrzegane jako samoopieka – prawdopodobnie zmiana o niskim ryzyku, z którą możemy uciec. Bez szkody, bez faulu. Miska, którą dostałeś pod wpływem impulsu, ale której żałujesz, odrośnie.
Niezależnie od tego, czy wierzysz, że semantyka sięga tak głęboko, dla wielu osób fryzury zawsze były drogowskazem potrzeby czegoś nowego. A sposób, w jaki społeczeństwo reaguje na przemiany włosów, tylko wzmacnia symbolikę.
Strzyżenie od zawsze było otoczone mistycyzmem
Niezależnie od tego, czy mówimy o kotle po zerwaniu, czy o nowym stylu, fryzury stały się wyznacznikiem kluczowych momentów w życiu. Ale mistycyzm tkwi w samym akcie: siedzenie na fotelu w salonie i słuchanie ciachów, gdy kawałki nas samych są odcinane, abyśmy mogli pokazać światu, jak chcemy być widziani.
Stacey Dash wartość netto 2014
To magiczne zaklęcie, które łączy silne emocje z prawdziwą zmianą, która jest szybka, łatwa i bezbolesna. To sprawia, że czuję się jak czary.
Pomysł ten został również podsycony przez modę i kulturę popularną, a style zyskują na popularności dzięki ekranowi, piosence lub statusowi celebryty: „Rachel”, „pixie”, „klapa” i „pageboy” są teraz znakami rozpoznawczymi ich odpowiednich epok.
Uważamy, że same cięcia sprawią, że poczujemy się dobrze, ale to narracje wokół nich sprawiają, że myślimy, że będziemy nasyceni tymi samymi cechami, co ci, którzy nosili je w przeszłości.
Te uczucia najdoskonalej utrwalane są w scenach filmowych, jak choćby moment w „Empire Records”, kiedy Debra Robin Tunney tnie, brzęczy, a potem goli głowę po próbie samobójczej.
W „Rzymskim święcie” księżniczka Ann Audrey Hepburn uwalnia się od królewskiej presji, decydując się na krój pixie i krótką grzywkę.
Mulan używa miecza swojego ojca, aby obciąć swoje długie włosy, aby mogła pozostać niezauważona w armii cesarskiej – ale pod koniec filmu nosi go ponownie, sygnalizując zmianę tożsamości.

W oryginalnej baśni Hansa Christiana Andersona siostry Małej Syrenki poświęcają swoje mityczne zamki morskiej wiedźmie w zamian za magiczny nóż.
Montaż transformacji włosów w „Pamiętnikach księżniczki” pokazuje kędzierzawe włosy Mii Thermopolis, które stają się pozbawione rozdwojonych końcówek i błyszczące.
Łatwo zrozumieć, dlaczego fryzury są często wymieniane jako sposób na przejęcie kontroli nad pewnymi uczuciami lub ideami. Umysłowe pragnienie uwolnienia lub zmiany jest zaspokajane przez działanie fizyczne i — presto! — nagle mamy agencję.
Ale ze wszystkich wizualnych przedstawień fryzur ten, który utkwił we mnie jako największe katharsis fryzury, pochodził z otwarcia „500 dni lata”.
Widzimy młodą wersję postaci Zooey Deschanel, która szczotkuje swoje długie włosy w lustrze, a narrator mówi nam: „Od czasu rozpadu małżeństwa jej rodziców kochała tylko dwie rzeczy. Pierwszym były jej długie ciemne włosy. Drugim było to, jak łatwo mogła to odciąć i nic nie czuć.
Summer podnosi kilka nożyczek i szybko odcina cały kosmyk włosów.
Chociaż cięcie nigdy więcej nie jest wspomniane, pokazuje widzowi, że Summer doceniła fakt, że mogła pozbyć się czegoś, na czym jej zależało, bez powodowania bólu. To naprawdę mi zostało.
Wniosek ma być taki, że powinniśmy uważać na tę postać, ponieważ może zdystansować się od emocji, ale wszystko, co z tego wyniosłem, to to, że włosy są uspokajająco stałe w swoich właściwościach: Nie ma bólu.
Plus, to wraca.
Kiedy w zeszłym roku ścięłam włosy, rozpaczliwie potrzebowałam kontroli
Wróciłem do domu na wielkanocną przerwę na uniwersytecie, przekonując siebie, że chcę tam być, aby rozpocząć pracę doktorską – zamiast przyznać, że nie ufałem sobie, że będę sam.
W ciągu roku zacząłem doświadczać okresów głębokiego, przygnębionego nastroju (w przeciwieństwie do zwykłego trzasku uogólnionego zaburzenia lękowego, którego objawy miałem od młodości) i wpadłem w zasadzkę przez niepokojące myśli natrętne. Szybko przerodziły się w myśli samobójcze.
Moja mama w młodości była z wykształcenia fryzjerką, więc strzyżenie w naszym domu nie było dzikim zjawiskiem. Z moimi nowymi kompulsywnymi skłonnościami często bawiłem się myślą o tym, żeby wziąć nożyczki i po prostu je odciąć – ale nigdy nie miałem odwagi zrobić tego sam.
Jednak nagle poczułem się duszny przez moje włosy, co wywołało głęboką panikę, że ktoś inny może je złapać lub pociągnąć. Więc błagałem ją, żeby się go pozbyła i chociaż bolało ją to, zrobiła to.
W ciągu godziny moje włosy były krótsze niż kiedykolwiek, moja szyja była zimna i pokryta swędzącymi kosmykami. Spędziłem większość sesji z zamkniętymi oczami, słuchając cięcia jej nożyczek, gdy chęć zranienia się trochę złagodniała.
Jest rzeczą oczywistą, że obcięcie wszystkich włosów w rzeczywistości nie wyleczyło mnie z moich dolegliwości. Ale dało mi to wytchnienie, poczucie władzy nad czymś, co często sprawia, że czuję się mały i bezsilny.
Ponieważ krótsze fryzury wymagają więcej zabiegów pielęgnacyjnych, musiałam też o nie zadbać (a co za tym idzie, siebie) poprzez regularne przycinanie i mycie. Nagle stało się czymś innym niż zmartwienie.
Ponieważ moje zdrowie psychiczne nieco się poprawiło, pozwoliłem, aby moje włosy ponownie odrosły. Mój niepokój wciąż jest czymś, z czym borykam się na co dzień, podobnie jak natrętne myśli, ale potrzeba cięcia nie jest tak silna.
Sama fryzura była drobnym krokiem, czymś, czego prawdopodobnie nie będę na tyle odważna, by powtórzyć w przyszłości. Ale życie z moim wyborem nauczyło mnie dużo dbania o siebie. Tak, fryzury są transformujące w sensie fizycznym, ale mogą też stanowić balsam mentalny, który łączy „prawdziwe” działanie i metody terapeutyczne.
Praktyka wyrastania cięcia jest również reprezentatywna dla powrotu do zdrowia psychicznego. Patrzę, jak rosną moje włosy i wiem, że zaszłam naprawdę daleko i dążę do przyszłości, kiedy może być dłuższa.
Teraz mam długi bob i diagnozę lękową, na którą czekam na leczenie. I prawie przewidywalnie dostałem grzywkę. Niektóre rzeczy nigdy się nie zmieniają.
Lauren Entwistle jest reporterką i niezależną dziennikarką, piszącą o zdrowiu psychicznym i popkulturze – czasami obie jednocześnie. Możesz śledzić ją dalej Świergot .
