Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

Ilustracja autorstwa Irene Goddard
Przez ponad dekadę mieszkania w mieszkaniu miałem sporo koszmarnych współlokatorów. Był jeden człowiek, którego mogę opisać tylko jako danie tornado. Używał czystych naczyń, dopóki zlew nie będzie pełny – przepełniony i dalej.
Używał każdego dostępnego czystego naczynia, dopóki nie pozostało żadnych naczyń. Bez żartów, kiedyś przyłapałem go na piciu kawy z sosjówki. Aby ugotować coś dla siebie, musiałbyś umyć naczynia z całego domu tylko po to, aby zobaczyć zlew.
maska jajeczna na porost włosów
Hack, który mnie uratował
Po odrobinie uprzejmego narzekania i braku rezultatów, spróbowałem wszcząć strajk w zmywaniu naczyń. Choć szybko nauczyłam się, jak można się domyślić, że osoba, która nie zmywa naczyń, nie zauważy, że nikt też nie myje.
W końcu, po kolejnej sesji prania i suszenia w maratonie, byłam u kresu rozumu. Złapałam kilka czystych talerzy i schowałam je do przechylnych górnych szafek kuchennych, tych, do których trzeba dostać się po drabinie.
Czekałam kilka dni, żeby zobaczyć, czy zauważy. Kiedy konfrontacja nigdy nie nadeszła, ukrywałem się. Tutaj kilka talerzy, tam miska płatków śniadaniowych, kilka szklanek do wody po tym, jak wyszedł do pracy. Po kilku tygodniach pozostało nam wystarczająco dużo widocznych naczyń dla jednego współlokatora i kilku gości.
Chociaż nadal nie zmywał swoich naczyń, stos był teraz do opanowania, a ja uratowałem się przed syzyfowym zadaniem uczenia 30-letniego mężczyzny, który większość swojej wypłaty wydał na zioło, a resztę miesiąca na gmeranie na moje resztki jak prawidłowo posprzątać kuchnię.
Kilka lat później podnająłem wolny pokój w tanio wyremontowanym obiekcie. Czynsz obejmował cienkie jak papier ściany, przez które słyszałem sąsiada z sąsiedztwa ćwiczącego na gitarze akustycznej, a w sąsiedniej sypialni mieszkającego w niepełnym wymiarze godzin blogera/barmana/modela/DJ-a.
Wydawało się, że pracuje w „niekonwencjonalnych godzinach”, czyli nigdy nie wychodziła z mieszkania w ciągu dnia i regularnie spędzała całą noc, wracając do domu o świcie, aby zrobić sobie (i okazjonalnym gościom) wyszukaną późną przekąskę. Amnezja spowodowana piciem sprawiłaby, że całkowicie zapomniała o wczorajszym szwedzkim stole, a w świetle dnia skarciłaby nas za taki bałagan. Poważnie.
Mniej więcej miesiąc po naszym wspólnym pożyciu minąłem ją w korytarzu, gdy wybiegała spóźniona do pracy, ubrana w coś, co wyglądało jak jedna z moich ulubionych koszul. Mniej więcej tydzień później wyszliśmy z przyjacielem na drinka, a kto był w barze? Moja kochana współlokatorka w jeszcze jednym z moich ciuchów. Okazało się, że „pożyczała” moje ubrania po moim wyjściu do pracy, czasem je prała, czasem nie i zwracała do mojego pokoju.
Ta świadomość przyszła do mnie jak scena z horroru, kiedy patrzę w lustro i widzę plamę na mojej niepranej bluzce, która na mnie patrzy. Chciałem krzyczeć. Chciałem się wyprowadzić. Miałem szczęście, że dość szybko wydostałem się z pierwszej paskudnej sytuacji współlokatorki, ale w tym przypadku, z powodu słabnących finansów i napiętego harmonogramu, wiedziałem, że jestem w pułapce.
wiki Brocka Lesnera
Co robisz, gdy twój zdrowy umysł mówi, aby biec w góry, ale twoje konto bankowe mówi, aby pozostać na miejscu? Jak możesz zrównoważyć swoje zdrowie psychiczne ze stresem związanym z koniecznością szkolenia dorosłego dorosłego? Przypomniałem sobie moją starą wierną sztuczkę i schowałem najcenniejsze ubrania w starannie ukrytym pudełku na górnej półce mojej szafy.
Ukrywanie rzeczy to strategia
Nie chodzi o to, że nie wierzę w stawanie w obronie siebie lub toczenie dobrej walki, aby uczynić sytuację życiową bardziej nadającą się do zamieszkania, ale w niektórych przypadkach naprawdę musisz wybierać swoje bitwy. Chociaż nie pozwolono mi dodać skomplikowanej serii kłódek do drzwi mojej sypialni, mogłam bezpiecznie schować moją ulubioną małą czarną sukienkę, tę, która pasuje idealnie.
To uwolniło moją cotygodniową skargę „Skąd to masz?” zrobić miejsce na „Jeśli masz zamiar sprowadzić kogoś do domu z baru tak późno, proszę, postaraj się to powstrzymać… słyszęwszystko”.
Kiedy między pracą a obserwacją i sztuką a życiem nie masz energii na kolejną rozgrywkę z problematycznym współlokatorem, możesz wyróżnić swoje sentymentalne rzeczy lub zwierzęce irytujące się i podjąć wszelkie niezbędne kroki, aby uniknąć denerwującej rozmowy otaczający ich. Nawet jeśli oznacza to ukrywanie rzeczy przed współlokatorami.
dojrzała samotna mama
Dosłownie.
Czy masz ulubiony sweter, taki przytulny i tak pochlebny, że wróciłaś do sklepu, żeby kupić po jednym w każdym kolorze, tylko po to, by dowiedzieć się, że nie ma go w magazynie?
Czy zaszalełeś na drogiej oliwie z oliwek, bez której subskrypcja e-mail z przepisem bougie upiera się, że absolutnie nie możesz żyć bez niej?
Czy wydaje ci się, że tylko ty kupujesz papier toaletowy i chociaż to nie jest tak dużo pieniędzy i chociaż w tej chwili radzisz sobie całkiem nieźle finansowo, wciąż doprowadza cię to do szaleństwa, gdy widzisz kolejny pusty rolka pusta?
Nie wszystkie sytuacje życiowe będą idealne i nie wszyscy współlokatorzy będą tak przyjemni. Jeśli to możliwe, sugeruję jak najszybsze odejście od najmniej ulubionych, ale życie nie zawsze na to pozwala, a chwilowe sytuacje mają sposoby na przeciąganie się po dacie wygaśnięcia. W moim przypadku ukrywanie rzeczy przed współlokatorami uratowało mi zdrowie psychiczne. Może nie było to odważne, ale bardzo skuteczne.
