Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

Nigdy nie byłam osobą, która podzieliła moją dietę na „dobre” dni i „oszukańcze” dni. Dla mnie jedzenie – tak, nawet słodkie, słone, tłuste jedzenie – jest jedną z największych przyjemności życia. Odrzucenie cheeseburgera z bekonem to mój ulubiony sposób na spędzenie wieczoru na randce i nie wstydzę się ukraść wszystkie batoniki Twixa z halloweenowych cukierków moich dzieci.
Ogólnie rzecz biorąc, „oszukiwanie” nie wchodzi w mój język w związku z jedzeniem, ponieważ moja filozofia żywieniowa polega na skupieniu się na ogólnym wzorcu wyborów żywieniowych.
Jednak od czasu do czasu moja praktyka religijna wymaga (lub przynajmniej delikatnie sugeruje), abym wprowadziła chwilowe zmiany w tym, co i kiedy jem. Jedną z takich okazji jest okres Wielkiego Postu. W tym roku, za świadome poświęcenie podczas 40 dni przed Wielkanocą, zobowiązałem się do ograniczenia słodyczy i alkoholu.
Jako wierny katolik kieruję się „zasadą”, że ponieważ niedziele są uważane za dni świąteczne, nie są technicznie częścią obchodów wielkopostnych. Tłumaczenie: Mam wbudowany dzień oszustwa siedzący na górze każdego tygodnia.
W przeszłości nie miałem problemu z tą rutyną, ale w ciągu ostatnich 12 miesięcy stałem się bardziej dostrojony do moich fizycznych wskazówek dotyczących głodu, sytości i pragnień. Tak więc w tym roku, kiedy sięgnęłam po ciastka i chardonnay w niedzielę, wydarzyło się coś nieoczekiwanego.
Te „dnia oszustwa” niedziele mieszały w moim normalnie uważnym jedzeniu
Nawet jeśli właściwie nie miałamchciałciastko lub kieliszek wina, wiedziałem, że niedziele są moją szansą na to. Pomyślałem, że lepiej spakować się we wszystkie moje odpusty od razu lub na zawsze zachować spokój. (OK, może niena zawsze, ale przynajmniej przez następne siedem dni.)
Zmuszony czymś w rodzaju poczucia obowiązku, w każdą niedzielę zacząłem pić ciasto, czekoladki i koktajle – i ostatecznie tego żałowałem.
Zamiast potępiać siebie za „oszukiwanie” przez zjedzenie kawałka ciasta, być może lepszym podejściem jest świętowanie naszej radości.
Całe doświadczenie dało mi do myślenia. Chociaż sam ich nie używam, dni oszustwa wydawały się raczej nieszkodliwe, kiedy doradzałem innym w kwestiach wagi.
Wszyscy jesteśmy ludźmi, prawda? Czy nie wolno nam otrząsnąć się z ograniczeń trudnej do naśladowania diety i cieszyć się naszymi ulubionymi smakołykami? Poza tym, czy uleganie zachciankom raz w tygodniu nie „zapobiega” poważniejszym uchybieniom w późniejszym okresie?
jak odrzucić faceta
Im bardziej rozważałem dni oszustwa w ramach intuicyjnego schematu odżywiania, tym mniej byłem pewien, że mogą być jego częścią. Dlatego:
Robin McCarthy Craig T Nelson
Oszukane dni przeszkadzają nam w tym, jak możemy cieszyć się jedzeniem
Jak doświadczyłem na własnej skórze, dzień oszustwa narzuca swoje własne zasady dotyczące jedzenia. W dzień oszustwa możemy wziąć pączka z poczucia pilności, zamiast robić to po prostu dlatego, że połączenie puszystego ciasta i kremowej glazury brzmi niesamowicie,
Jeśli ulotne okno czasu na rozkoszowanie się smakołykami szybko się kończy, może to pobudzić mentalność „teraz albo nigdy”. Dzień oszustwa może zmusić nas do jedzenia znacznie więcej, niż naprawdę chcemy, lub do wybierania pokarmów, których tak naprawdę nie chcemy.
Co gorsza, może wywołać w mózgu poczucie apetytu (zainteresowanie jedzeniem w wyniku zobaczenia go lub świadomości, że jest ono dostępne) i potencjalnie przesłonić rzeczywisty głód (fizyczną potrzebę jedzenia). To może nas skierować na ścieżkę nieuporządkowanego jedzenia.
„Koncepcja oszukańczych dni wprowadza ludzi w cykl ograniczania i objadania się, sztywności, poczucia winy i wstydu w związku z jedzeniem” – mówi zarejestrowany dietetyk. Annie Złotnik , RDN, LDN, która specjalizuje się w leczeniu zaburzeń odżywiania. „Ustanawia zewnętrzny system reguł, który dyktuje, kiedy, co i ile możemy jeść – przeciwieństwo intuicyjnego jedzenia”.
Dają nam poczucie, że cieszenie się jedzeniem jest złe?
Zauważyłeś kiedyś język, którego ludzie używają w okolicach dni oszustw? Po pobłażaniu mamy tendencję do wydawania oświadczeń o moralnym osądzie naszego jedzenia. Wyznania typu „byłem niegrzeczny” lub „spadłem z wozu” promują przekonanie, że cieszenie się jedzeniem jest czymś złym.
Ale przyjemność z jedzenia jest jedną z cech uważnego i intuicyjnego jedzenia. Wiele eksperci wierzymy, że delektowanie się smacznymi smakami i przyjemnymi konsystencjami faktycznie pomaga nam spożywać odpowiednią ilość – nie za mało i nie za dużo.
Zamiast potępiać siebie za „oszukiwanie” przez zjedzenie kawałka ciasta, być może lepszym podejściem jest świętowanie naszej radości. To nie daje nam licencji na zjedzenie całego 9-calowego cytrynowego ciasta bezowego. Po prostu pozwala nam uhonorować nasze prawdziwe uczucie rozkoszowania się czymś pysznym.
Stamtąd możemy kontynuować codzienne jedzenie bez ciężaru poczucia winy.
Sprawiają, że regularne dni jedzenia wydają się uciążliwe
Podtekst wokół „oszukiwania” sugeruje, że sposób, w jaki jemy w „zwykłe” dni, jest obciążeniem i że więcej radości znajdujemy, gdy od niego odchodzimy. Ale dobre odżywianie nie musi być nieszczęściem – a poleganie w ten sposób na oszustwach prawdopodobnie nie jest pomocne.
„Wykorzystuję oparty na dowodach model Intuicyjnego Jedzenia jako podstawę mojej filozofii praktyki” – mówi Goldsmith. „Oznacza to, że pomagam klientom wypracować pozwolenie na spożywanie wszystkich produktów spożywczych, kiedy tylko chcą, bez etykietowania ich jako zdrowej lub niezdrowej”.
dlaczego taniec jest dla ciebie dobry
Zamiast formułować przekonania na temat jedzenia w kategoriach harówki kontra wolności, intuicyjne podejście do jedzenia daje ci swobodę dokonywania własnych wyborów przez cały czas.
Choć może to brzmieć sprzecznie z intuicją, Goldsmith twierdzi, że ten poziom samostanowienia zazwyczaj pomaga ludziom dokonywać wyborów żywieniowych, z którymi mogą się dobrze czuć i które ostatecznie przynoszą korzyści ich zdrowiu.
Ale co, jeśli zarezerwowanie pewnych dni działa na ciebie?
Oczywiście niektóre osoby mogą uznać dni oszustwa za pomocną ulgę. Trochę Badania popiera nawet pomysł, że zaplanowane dni oszustwa mogą prowadzić do lepszej samoregulacji i długoterminowego sukcesu w utracie wagi.
Jeśli jesteś typem osoby, która dobrze radzi sobie z zasadami i czujesz, że dzień „wolny” trzyma Cię na dobrej drodze, rób to, co działa dla Ciebie.
Pomocne może być jednak zastanowienie się nad językiem, którego używasz w swojej pobłażliwości. Możesz spróbować przeformułować to jako celebrację jedzenia, a nie przykład łamania zasad. I pamiętaj, że to, co dla ciebie wygląda na „oszukiwanie”, może być normalnym dniem dla kogoś innego — wszyscy jesteśmy na własnej drodze po jedzeniu i zdrowiu.
Lub zastosuj intuicyjne podejście
Jeśli z drugiej strony wydaje się, że dni oszustwa wyrządzają twojej psychice (i nawykom żywieniowym) więcej szkody niż pożytku, spróbuj przejść na bardziej hojne, intuicyjne podejście do jedzenia.
Ta 10-zasadowa filozofia zachęca do orientowania się w potrzebach i pragnieniach twojego ciała w miarę ich pojawiania się, pozwalając fizycznym wskazówkom określić, co i kiedy jesz.
„Możemy zauważyć, jakie są nasze potrzeby w dowolnym momencie — fizyczne, umysłowe, emocjonalne, społeczne i duchowe — i po prostu bez osądu zadawać sobie pytanie, co może nas najlepiej odżywiać” — mówi Goldsmith. „Nasze ciała mają mądrość, która prowadzi nas do tego, czego naprawdę potrzebujemy i holistycznie pielęgnuje zdrowie”.
