Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów
Czy zawsze masz w lodówce tabliczkę czekolady na wypadek „sytuacji awaryjnych”? kiedy rozpaczliwie potrzebujesz czegoś słodkiego lub umrzesz? Rozrywasz paczkę i obiecujesz sobie, że będziesz miał tylko jeden mały kwadrat… och czekaj, jeszcze tylko jeden… nie, tam idzie cały cholerny bar. Czy to uzależnienie? Czy to po prostu naprawdę, naprawdę dobre? Porozmawiajmy.
Czekolada grała zarówno w superbohater i superzłoczyńca w krajowych rozmowach na temat zdrowia i dobrego samopoczucia. Pewnego dnia w alejce z deserami pojawiło się słowo, że kakao może… korzystne dla zdrowia serca , a w następnym powiedziano nam, że czekolada to – to nie żart – podobny do heroiny . Co daje?
Badania mogą być mylące, ale jedno jest pewne: my (ogólna populacja) uwielbiamy czekoladę – a czasami uwielbiamy ją w absurdalnie dużych ilościach. To nie tylko odkąd Hershey's założył swoją fabrykę. Najwyraźniej nasza obsesja sięga… starożytność , kiedy ziarna kakaowca były oferowane w posagach Majów (miło widzieć, że nasze techniki zalotne nie zmieniły się aż tak bardzo), a nawet wymieniane jako waluta w niektórych wczesnych cywilizacjach amerykańskich (teraz to byłoby marzenie).
tylko ty cytujesz
Dziś stał się najbardziej powszechnie pożądane jedzenie dla nastolatków w USA, a nawet my dorośli pożerają dziewięć i pół funta na rok. Nic dziwnego, gdy pomyślisz o tym, ile sami przepisujemy czekoladę na ogólny smutek; daj go innym, aby okazać uczucia; i trzymaj pod ręką skrytki awaryjne na późne noce, zerwania lub szczególnie złe napady PMS.
A więc tak, doskonale zdajemy sobie sprawę, że mamy zauroczenie czekoladą. Większe pytanie brzmi – dlaczego? A dla niektórych z nas może wymknąć się spod kontroli?
Czy jesteś uzależniony od czekolady?
Wraz ze wzrostem krajowego wskaźnika otyłości powyżej 35 procent , naukowcy zagłębiają się w sposób, w jaki żywność wpływa na mózg – i z kolei, w jaki sposób mózg może dyktować nasze spożycie pokarmu. Objawy uzależnienia od jedzenia może wyglądać bardzo podobnie do uzależnienia od narkotyków: dokładać wszelkich starań, aby zdobyć towary (biegać po czekoladę o północy, ktokolwiek?), kontynuować jedzenie pomimo negatywnych konsekwencji i kilkakrotnie próbować i nie rzucić palenia.
Ale podobieństwa na tym się nie kończą – stwierdzono, że zarówno uzależniające leki, jak i szczególnie smaczne potrawy powodować uwalnianie dopaminy , neuroprzekaźnik związane z przyjemnością , w regionie mózgu nazwanym „obwodem nagrody”.
Po chwili obwód nagrody zaczyna reagować na po prostumyślącyo tych przyjemnych rzeczach. Kiedy zaczniesz kojarzyć te dobre samopoczucie z dobrymi odczuciami, twój mózg zaczyna ich domagać. W jedno badanie , grupa kobiet wykazała tę reakcję, patrząc na zdjęcie czekoladowego koktajlu mlecznego.
Uważa się, że ten wyczekujący wzrost dopaminy, obserwowany również u narkomanów, odgrywa rolę w napędzaniu uzależniających zachowań. Co się dzieje, gdy pragnienie jest zaspokojone? Kobiety, które otrzymały czekoladowy koktajl mleczny po obejrzeniu jego zdjęcia, wykazały: spadek aktywności w części mózgu związanej z kontrolą i siłą woli. Pewnie dlatego możemy na całe życie odrzucić czekoladę, by godzinę później pożreć brownie. (Nie, żebyśmy wiedzieli.)
Chociaż możesz zacząć rozwijać tego rodzaju relacje zwiele różnych potraw(i wszelkiego rodzaju przyjemne ludzkie doświadczenia), czekolada wydaje się mieć pewne cechy, które naukowcy i czekoladoholicy uznali za szczególnie uwodzicielskie.
Może to oznaczać, że czekolada, którą jemy, jest zazwyczaj naładowana cukrem i tłuszczem, ale według jednego ostatnie badania , może to mieć związek z jego interakcją z konkretną cząsteczką zwaną enkefalina który istnieje w naszym mózgu, wygląda jak endorfiny i może powodować nasze uzależnienie.
W tym przypadku naukowcy podali szczurom kilka M&Msów do chrupania (nie próbuj tego w domu!) i oto i oto, poziom enkefaliny w mózgu zaczął rosnąć (tak, to szczury, nie ludzie, ale tak jest; nadal interesujące). Aby zobaczyć efekty tajemniczej molekuły, naukowcy wstrzyknęli szczurom więcej enkefaliny i zaczęły się objadać, jakby nie było jutra, co wskazuje, że ta substancja, która naturalnie występuje w czekoladzie, jest również związane z kompulsywnym jedzeniem . Innymi słowy, jeśli dasz myszy ciastko (czekoladowe), lepiej mieć pod ręką więcej.
Czekolada vs. Leki
Ale chociaż istnieje wiele podobieństw między zażywaniem narkotyków a konsumpcją czekolady, istnieją również pewne kluczowe różnice. Po pierwsze, nie ma zbyt wielu dowodów na to, że możemy opracować czekoladę zależność w taki sam sposób, w jaki możemy rozwinąć uzależnienie od narkotyków. I chociaż niektórzy z nas uważają, że to problem medyczny, apetyt na czekoladę podczas menstruacji i „czekoholizm”; są ładne głównie zjawiska amerykańskie . Podczas gdy inne kraje produkują i konsumują więcej czekolady niż USA, bardzo niewiele innych czuje się wobec niej tak samo pasjonujący i bezbronni jak my.
Chociaż jedzenie czekolady bez przerwy może nie być tym samym, co uzależnienie od narkotyków, nadal ważne jest zbadanie czynników – fizjologicznych, kulturowych i środowiskowych – które mogą zwiększyć naszą konsumpcję do punktu nadużywania. Czekolada jest często przedstawiana jako odpust, a także coś, z czego powinniśmy czuć się winni, a obraz bezradnych czekoladoholików pojawia się raz za razem, często w dobrej zabawie, w reklama i w mediach . Może więc poczucie, że idziemy kukułką po kakao, przynajmniej częściowo pochodzi z zewnątrz naszych ciał.
Poszukiwanie (i otrzymywanie) nagrody
Jesteśmy z natury stworzeniami poszukującymi nagrody — musieliśmy być w pewnym momencie, aby przetrwać na tyle długo, by wpaść do puli genów. Słodka, wysokotłuszczowa żywność, taka jak czekolada, jest naturalną nagrodą, więc nasz mózg reaguje na nie, mówiąc „zdobądź więcej – jeśli możesz!”. Ale teraz możemy. Prawie cały czas. Zwłaszcza w społeczeństwie, w którym wszędzie możemy znaleźć czekoladę we wszystkich kształtach i rozmiarach, nawet dostarczaną jak najszybciej pod nasze drzwi.
I z Badania sugerując, że ciągłe narażenie na stres może zwiększyć spożycie wysokokalorycznych i tłustych potraw, można śmiało powiedzieć, że żyjemy w środowisku, w którym wszystkie oznaki wskazują na czekoladę. Po tym, jak dostaniemy gorączkę dopaminy, czujemy, że zrobiliśmy złą, złą rzecz. Jednak jakoś robimy to ponownie.
Koniecznie trzeba pamiętać, że sama czekolada nie jest wrogiem. Na pewno ma pewne właściwości uzależniające, ale tak samoćwiczeniei seks . (I na pewno nie powiemy ci, żebyś je wycinał ze swojego życia!) Choć brzmi to frustrująco niejednoznacznie, w grę wchodzi wiele elementów – ale mając świadomość, że jest wiele rzeczy, które nas popychają zjedzenie (i przejadanie się) słodkiego przysmaku może przynajmniej pomóc nam rozwinąć z nim zdrowszą relację.
