Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów
Nie wiem, co takiego jest w mojej decyzji, by nie mieć dzieci, że absolutnie irytuje tak wiele osób, które nie mają nic wspólnego z moim łonem ani wyborami życiowymi, ale ten temat wydaje się pojawiać co tydzień – czasami nawet dwa lub trzy razy w tygodniu. Chodzi o to, że kocham dzieci i całkowicie szanuję decyzję moich przyjaciół i członków rodziny, którzy mieli lub planują mieć dzieci. Po prostu nie chcę żadnego własnego.
W czasach, gdy ludzie tak bardzo przejmują się tym, co kobiety decydują się zrobić ze swoim ciałem, nic dziwnego, że wszyscy i ich mama mają zdanie na temat czynności (lub jej braku) mojej macicy, ponieważ – nie daj Boże – ja ;m 33 i mieć puste łono.
Możesz lubić
Kiedy powinieneś wyciąć toksycznego rodzica ze swojego życia?Słyszałem to wszystko: „Ale byłabyś taką dobrą mamą” Mówią. „Teraz to mówisz, ale poczekaj, aż spotkasz właściwą osobę”. „Zmienisz zdanie, a wtedy będzie za późno”. „Jest tak wiele osób, które chcą mieć dzieci, ale nie mogą ich mieć”. „Całkowicie tego pożałujesz”. „Twoje życie staje się o wiele bardziej wartościowe, gdy masz dzieci”. „Nie będziesz miał nikogo, kto by się tobą zaopiekował, gdy będziesz stary”. „Jesteś samolubny”. „Mówisz to tylko dlatego, że jesteś feministką”.
Obawy o mój wybór, aby nie zapłodnić jajeczek, przychodzą do mnie ze wszystkich stron, płci, statusu społeczno-ekonomicznego i miejsc – najczęściej spoza lewego pola. Ilekroć pojawia się ten temat, około 90 procent ludzi albo zawstydza mnie, że nie chcę dzieci, albo po prostu mi nie wierzy, kiedy mówię, że nie jestem zainteresowany. Ale dlaczego miałbym czuć się winny, że nie przekażę swojego DNA?
Jeśli również zdecydujesz się nie zajmować macicy, najlepszym argumentem przeciwko palantom, którzy chcą ci powiedzieć, że musisz być rodzicem, może być po prostu „bo nie chcę”; ale czasami fajniej (i przekonująco, jeśli dana osoba jest kimś, kogo chcesz przekonać), jest też rzucić w nią kilka faktów. Jeśli chcesz, możesz skorzystać ze wszystkich tych wypróbowanych i przetestowanych osobiście argumentów, gdy spotkasz się z kimś, kto kwestionuje Twój wybór bezdzietności:
Wolność
Mam absolutną swobodę w realizacji marzeń, opcji kariery, mieszkań, wakacji, jedzenia, harmonogramu i miast, które wybiorę. Mogę się obudzić i podjąć dowolną decyzję bez konieczności brania pod uwagę tego, co byłoby najlepsze dla moich dzieci. Ostatecznie mogę robić, co chcę, a to jest cholernie niesamowite.
pieniądze
Już to wiesz, ale dzieci kosztujądużo pieniędzy.Według to raport, wychowywanie dziecka w rodzinie o średnich dochodach w starym dobrym; US of A kosztuje obecnie ponad 233,610 USD. To zdecydowanie nie jest duża zmiana, a ta liczba znajduje się na dolnym końcu spektrum.
A jeśli ten dzieciak chce iść na studia? Ma problemy zdrowotne? Problemy z narkotykami? Cha Ching! Chcesz wziąć urlop naukowy od swojego „prawdziwego” praca do realizacji kreatywnego projektu? Nie, to nie oznacza wkładania pieluch dla dziecka (chyba że twoją kreatywnością jest haftowanie szytych na miarę pieluch wielokrotnego użytku, jak sądzę).
Ciekawi Cię, ile kosztuje wychowanie tego uroczego małego mini-ty w Twojej sytuacji życiowej? Oto zabawa kalkulator możesz się bawić. mam $452.940. Tak więc, że „nie będziesz miał nikogo, kto by się tobą zaopiekował, gdy będziesz stary”. argument? Tak, nie ma gwarancji, że twoje dzieci okażą się ludźmi, którzy opiekują się swoimi rodzicami, a zainwestowanie pół miliona dolarów jest kosztemdalekobezpieczniejszy zakład.
Koszt środowiskowy
Ziemia jest już wystarczająco pomieszana, borykając się z problemami takimi jak zmiana klimatu i odpady plastikowe — do tego stopnia, że ludzie rzeczywiście myślą, że Mars, planeta obecnie pozbawiona wody, roślin i tlenu, jest realną alternatywą dla rehabilitacji planety, na której już się znajdujemy. Mający jedno dziecko mniej rocznie może zaoszczędzić ponad 130 000 funtów ekwiwalentu CO2 rocznie. I to studium z 2008 roku posiada wszystkie mapy i wykresy, jeśli potrzebujesz dalszych dowodów.
Stopy Melissy Schuman
Podróżować
Wszyscy obserwowaliśmy ze współczuciem i przerażeniem, jak ta scena rozgrywa się w samolotach lub w hotelach: wyczerpany, żałośnie wyglądający rodzic, pokryty tajemniczymi plamami po jedzeniu, próbuje porozumieć się z krzyczącym dzieckiem na temat tego, co z pewnością wyobrażali sobie jako „miłe rodzinne wakacje .”
Wszyscy widzieliśmy rodziców, którzy wozili bagaż, który wydaje się być wart 16 osób (łącznie z ciężkimi fotelikami samochodowymi i wózkami), 90% rzeczy, których by nie mieli, byli tylko dla nich. Patrząc na nich, można powiedzieć, że wybierają się do kurortu Sandals na Florydzie tylko dlatego, że ma on żłobek i udogodnienia przyjazne dzieciom (to znaczy, żeby być uczciwym,widzianyzjeżdżalnia wodna?!). W końcu dziękuję, ale nie, dziękuję, wezmę bagaż podręczny i mieszanka koktajli podczas lotu za opalanie topless i rozpustę w Grecji.
Ciało
Wiem, że nie jestem najzdolniejszymi skrzypkami w… sklep skrzypcowy; Mam kilka chwiejnych fragmentów, ale to moje własne. I choć uważam, że blizny i rozstępy po cesarskim cięciu są piękne u matek, świadectwo ich poświęcenia i miłości, to z całą pewnością mogę powiedzieć, że sąniedla mnie.
Mam wystarczająco dużo blizn, wspaniałe cycki i całkiem fantastyczną waginę, którą chciałbym zachować nienaruszony. Szczerze mówiąc, nie chcę marnować tego, co najlepsze z moich sprawnych, dobrze wyglądających lat na dzieci. Nazwij mnie płytką, nazwij mnie samolubną… lub po prostu zadzwoń do mnie szczerze. Pomysł radzenia sobie z powikłaniami (lub trwałym bólem przez całe życie) po porodzie brzmi głęboko nieprzyjemnie.
Cele
Nie mówię, że wszyscy rodzice to robią, ale niektórzy zdecydowanie to robią: nie chcę żyć zastępczo przez dziecko. Nie chcę, aby dziecko brało lekcje gry na skrzypcach, nawet jeśli ich nienawidzi, tylko dlatego, że nigdy nie nauczyłem się grać – mogę i będę dążyć do każdego celu, jaki mam. Nie chcę czekać, aż skończę 50 czy 60 lat, a dzieci pójdą naWreszcierób co chcę w życiu. Chcę, żeby całe moje życie było takie.
I wreszcie…

Mogę tylko powiedzieć: TAK. DOKŁADNY.
Kari Langslet jest zapaloną randkowiczką, impulsywną poszukiwaczką przygód, nieoficjalną terapeutką przyjaciół i rodziny oraz miłośniczką zwierząt. Zwykle znajdziesz ją w barze dla nurków, grającą w Jengę ze swoim psem lub machając głową w zapomnienie na pokazie na Brooklynie. Śledź ją na Instagramie i Twitterze @ karilangslet .
