Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów
Dorastałem w małym – i bardzo tradycyjnym – miasteczku. Pochodząc z konserwatywnego środowiska, nigdy tak naprawdę nie uważałem się za idealnego kandydata na posiadanie zabawki erotycznej.
Dorastając, masturbacja było całkowicie tabu. Seksualność nie była nawet omawiana, poza ścisłymi przypomnieniami o znaczeniu abstynencji. A orgazmy? Nie jestem pewien, czy wiedziałem, co to oznacza, dopóki nie byłem w college'u.
Nawet wtedy pamiętam, jak siedziałem w piwnicy mojego akademika ze wszystkimi przychodzącymi dziewczętami na pierwszym roku studiów tylko po to, by otrzymać lekcję o tym, że masturbacja jest nie tylko grzechem, ale destrukcyjnym nawykiem, który może być niebezpieczny.
Jak możesz sobie wyobrazić, pomysł, że bym nawetrozważaćto — nie mówiąc już o napisaniu o tym publicznie — było śmieszne.
Po ślubie masturbacja była niezbadanym terytorium. Moje nastawienie do seksu zmieniło się na przestrzeni lat i stopniowo uczyłam się, jak czuć się bardziej komfortowo ze swoją seksualnością. Chciałem objąć moje ciało i podnieść poziom życia seksualnego, ale nadal uważałem masturbację za wielkie nie.
Prawdę mówiąc, uwierzyłam w mit, że spędzanie trochę czasu w pojedynkę zrujnowałoby moje życie seksualne z mężem. (Uwaga dotycząca spoilera: to nie .) Z tego powodu kontynuowałem praktykę samozaparcia za wszelką cenę.
Kilka razy rozważałem masturbację, poczucie winy uderzyło we mnie jak pociąg towarowy. Nie mogłam tego zrobić, a moje relacje napięły się, gdy odkryłam, że mój mąż jest całkowitym przeciwieństwem.
jak uwieść seksualnie mężczyznę-pannę
Pewnego dnia skończyliśmy szczerą rozmowę na temat seksualności i masturbacji i zdałem sobie sprawę, że nadal czuję się więźniem tego, w co zostałem wychowany.
Pomimo faktu, że złamałem już większość narzuconych przez siebie „zasad”, których przysięgałem, że nigdy nie złamię (jak próbowanie legalnej marihuany), po prostu nie mogłem tego odpuścić. Nie wiedziałem jak.
dlaczego nie należy obcinać włosów duchowo
Wiedziałem jednak, że masturbacja jest powszechna i całkowicie normalna. Czytałem statystyki, przeglądałem artykuły i pogodziłem się z faktem, że masturbacja w rzeczywistości nie jest grzechem. To byłow porządku.
W końcu zdałem sobie sprawę, że jest to coś, co mogę nawet cieszyć – a mój mąż tak naprawdę nie miał nic przeciwko temu – bez szkody dla mojego związku.
Zacząłem zdawać sobie sprawę, że masturbacja zrobiła coś przeciwnego niż szkodziła mojemu związkowi
Nie tylko się masturbowałemnieniszczenie mojego życia seksualnego z mężem, tak jak wmawiano mi, że był to całkowicie kontrolowany nawyk, który zaczął czynić moje życielepszy.
Moja słaba dno miednicy zaczęła się wzmacniać, dopóki nie byłam w stanie dodać skakanki do moich treningów – moja miłość, którą musiałam porzucić w gimnazjum, aby uniknąć zawstydzenia, hmm, przecieków.
Co więcej, pomogło mi to zapewnić mi zastrzyk dobrych chemikaliów, które utrzymały mnie w dniach, kiedy czułem się całkowicie ospały i bled.
Po rozmowie z mężem o sposobach, w jakie masturbacja poprawiła moje zdrowie, nieśmiało zapytałam go, czy miałby coś przeciwko, gdybym zamówiła mój pierwszy wibrator. (Uwaga: nie sądzę, aby ktokolwiek potrzebował pozwolenia na wibrator, ale mój brak pewności siebie w sprawach seksualnych oznaczał, że szukałem potwierdzenia, a nie pozwolenia.)
Mój mąż w ogóle nie miał nic przeciwko temu, że się wibrowałam. Uważał, że to świetny pomysł.
Poświęciłem trochę czasu na badania jaki typ wibratora powinienem kupić? , i zdecydowałem się na model, który mógłbym zamówić online, zamiast odważnego sklepu z nowościami. (Dzięki, Amazon.)
Kiedy przybył w pełni naładowany, postanowiłem go użyć i byłem zszokowany, że nie tylko mogę używać zabawki erotycznej dla małej przyjemności solo (lub urozmaicić rzeczy z moim partnerem), ale naprawdę podobało mi się to doświadczenie.
Nie mam szalonego popędu seksualnego, a jeśli chodzi o seksualność, zdecydowanie bardziej jestem Charlotte niż Samantą, ale inwestycja w zabawkę zaskoczyła mnie na wiele sposobów. Nie tylko byłam bardziej pewna własnej skóry, ale ta pewność zaczęła promieniować na zewnątrz w inne aspekty mojego życia.
Tak duża część mojego życia była zdominowana przez samoograniczające się przekonania, takie jak „Nigdy tego nie zrobię” lub „Nie jestem na to wystarczająco dobry”. Po raz pierwszy zacząłem zdawać sobie sprawę, że ograniczenia, które sobie nałożyłem, były całkowicie wyimaginowane.
Mogę się odezwać. Mogłem czuć się pewnie nawet wtedy, gdy nie otrzymywałem zewnętrznej walidacji. Byłem w stanie samodzielnie podejmować decyzje bez potrzeby drugiej (lub piątej) opinii.
Poza tym używanie wibratora poprawiło moje życie seksualne z mężem. Ponieważ czułam się bardziej komfortowo, biorąc własną przyjemność seksualną we własne ręce (dosłownie), nie bałam się powiedzieć mężowi, co sprawiało mi przyjemność w sypialni.
Po pięciu latach spędzonych razem po raz pierwszy powiedziałam mu: „Hej, właściwie mi się to nie podoba”. (OK, to było bardziej jak: „Hej, janaprawdę, naprawdęW rezultacie czuł się pewniej w naszych seksualnych spotkaniach, ponieważ wiedział, że mnie uszczęśliwia, a ja zdecydowanie czerpałem z tego korzyści.
Gruzja Moffett Merlin
Szybciej (i, hm,drogalepiej) orgazmy? Tak proszę! Mniej stresu? Zapisz mnie! Poprawiony nastrój? Lepszy sen? Mój wibrator doprowadził do tak wielu ulepszeń w moim życiu – ale nic nie może się równać z tym, jak sprawił, że poczułem się w moim ciele.
Nigdy nie czułem większej kontroli nad swoim życiem, ciałem i zdrowiem
Skończyłem trzymać się przestarzałych zasad i narzuconych przez siebie standardów dotyczących tego, jak należy to robić. Zamiast tego słucham siebie – i swojego ciała – i uczę się, jak być bardziej pewnym podejmowania decyzji, które są właściwe dlaja.
Nauczyłem się, że inwestowanie we własną przyjemność i dobre samopoczucie seksualne jest bardziej wzmacniające, niż mogłem sobie wyobrazić. Reszta to tylko bardzo ceniona zaleta.
