Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

Projekt autorstwa Lauren Park
„Czy to będzie zdjęcie penisa?” to pytanie, które tak wiele osób, zwłaszcza kobiet, zadaje z przerażeniem, ilekroć widzą DM od nieznajomego. Cóż, w końcu jest aplikacja na ten niepokój, przynajmniej dla twoich czatów na Twitterze.
Inspiracja dla SafeDM , filtr blokujący treści, który jest obecnie opracowywany, pojawił się, gdy Kelsey Bressler znalazła się w obliczu niechcianego molestowania o charakterze cyfrowym.
„[To była] przypadkowa osoba i chciała zwrócić moją uwagę” – mówi Bressler. „Pytali, dlaczego nigdy ze mną nie rozmawiasz, a potem wysłali mi… to. Myślę, że wiem, dlaczego nie rozmawiam z tą osobą”.
Doświadczenie Bresslera z pornografią zemsty skłoniło ją również do walki z tym nękaniem. Wraz z zespołem trzech innych pracuje nad sztuczną inteligencją filtra treści, ucząc ją rozpoznawania zdjęć penisów, informowania o nich użytkownika, a także usuwania ich ze skrzynki odbiorczej.
Badania pokazują, że 53 procent kobiet w wieku od 18 do 29 lat i z grubsza 78 procent milenialsów są przesyłanymi niechcianymi, wyraźnymi obrazami, z których wiele to zdjęcia kutasów.
„Jeśli kobieta nie doświadczyła cyberflashowania, zna kogoś, kto to zrobił. To coś tak powszechnego, że tak naprawdę nie mieliśmy innego rozwiązania niż powiedzenie kobietom, aby po prostu zamknęły DM, co moim zdaniem nie jest właściwą reakcją” – mówi Bressler. „To jest coś, czym większość kobiet jest naprawdę podekscytowana”.
Jak sztuczna inteligencja uczy się, jak wyglądają zdjęcia kutasów?
Cóż, dzięki Wirusowy tweet Bresslera we wrześniu na konto trafia wiele zamówionych zdjęć PokażYoDiq . (Niektóre zdjęcia są niestety przez pomyłkę, a nie przez pomyłkę, przesłane na osobiste konto Bresslera na Twitterze.) Kutasy pokryte brokatem. Kutasy w skarpetkach. Penisy w klatkach — wszystkie te zdjęcia zostały przetestowane, aby pomóc sztucznej inteligencji rozpoznać, co sprawia, że jest to zdjęcie penisa.
Ćwierkać
Jeśli jest to penis, SafeDM automatycznie usunie obraz i odpowie nadawcy, że wysłano nieodpowiednią wiadomość i poinformuje użytkownika o liczbie uderzeń.
„Nie karcimy ich w wiadomości. Mówimy, że była to nieodpowiednia treść. Pracujemy nad wszystkimi słownictwami, a także nad licznikiem strajków, [po] pewnej liczbie strajków osoba jest automatycznie blokowana przed ponownym skontaktowaniem się z tobą.”
Niektórzy potencjalni użytkownicy stwierdzili, że woleliby ręcznie blokować przestępców, zamiast kazać SafeDM robić to za nich automatycznie. Bressler i jej zespół słuchają opinii osób zainteresowanych filtrem.
„To jest to, czego chcą użytkownicy. Staramy się, aby wszystko było jak najbardziej elastyczne, aby ludzie mogli zmieniać te ustawienia” – mówi Bressler. Po wydaniu filtr i jego ustawienia będą w pełni funkcjonalne, ale zespół jest skłonny przyjąć żądane przez użytkowników opcje po wydaniu dla swoich użytkowników końcowych, zachowując jednocześnie jego podstawową funkcjonalność.
Ten filtr treści zostanie (wstępnie) wydany 14 lutego
Dzięki ilości danych dostarczonych przez chętnych ludzi, było sporo do przetestowania, aby pomóc filtrowi treści określić, czym jest penis, a co, cóż, nie jest tylko fallicznym produktem. Pomogło to również zespołowi w dość szybkim opracowaniu filtra, w tym czy fałszywe alarmy powinny lub nie powinny zostać wyłapane przez filtr.
„Jesteśmy dokładni w ponad 99 procentach, chociaż mamy fałszywe alarmy”, mówi Bressler. „Musimy dojść do punktu, w którym musimy zdecydować, czy ludzie chcą widzieć przedmioty podobne do penisa, czy to również nękanie? Nawet jeśli [obraz] nie jest penisem, czy filtr powinien go filtrować? To naprawdę wraca do tego, czego chce użytkownik”.
Testy na Twitterze SafeDm wykazały ogromne postępy i dokładność od czasu ogłoszenia we wrześniu, z coraz mniejszym przechodzeniem przez sztuczną inteligencję filtra treści. A ludzie są naturalnie podekscytowani nadchodzącym wydaniem. W zaskakującym skręcie Bressler wspomniała, że niektóre z jej ulubionych osób, które otrzymują wiadomości o filtrze, pochodzą od ojców, zwłaszcza ojców z córkami.
„Są szczęśliwe, że to robię, ale smutne, że to konieczne na początek. [Miałem kilku] tatusiów, którzy cieszą się, że nad tym pracuję, ponieważ mają córki i nie chcą, żeby musieli się tym zajmować”.
Każdy, kto ma konto na Twitterze, będzie mógł korzystać z filtra blokowania treści
„Nie potrzebujesz konkretnego modelu telefonu” – wyjaśnia Bressler. „Każde konto na Twitterze może z tego korzystać. Działa tak samo w aplikacji i w Internecie”.
Ostatecznym celem projektu jest przywrócenie kontroli społeczności, aby nie musieli żyć w strachu przed tym, co znajduje się w ich skrzynkach odbiorczych na Twitterze.
zrób to sam brazylijski wosk w domu
„To zabawne, jak możesz wyciągnąć coś z beznadziejnej sytuacji i uzyskać trochę kontroli nad sytuacją i uczynić świat lepszym miejscem”.
