Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

„Homo Sweet Homo” to felieton o wystroju wnętrz i stylu napisany przez trenera odnowy biologicznej Sama Dylana Fincha. Jest gejem ze względu na dobrą estetykę i uwielbia uczyć innych, jak uczynić ich dom odzwierciedleniem tego, kim są.
Nigdy nie oczekiwałam czegoś tak bardzo, jak mojego pierwszego „dorosłego” mieszkania.
Wiesz, ten, w którym nie musisz negocjować decyzji projektowych z współlokatorem, który wolałby przynieść do domu kanapę, którą uratowali z krawężnika… twierdząc, że plama „dodaje charakteru”. Zapisano pod: NIE.
Jako ktoś, kto kocha projektowanie wnętrz, ale nie odrobił pracy domowej przed nurkowaniem, trochę się wzdrygam, gdy przypominam sobie tę maleńką pracownię w Berkeley, w której mieszkałam lata temu. Tyle potencjału… zmarnowałem, ponieważ błędnie wierzyłem, że te wszystkie lata oglądania HGTV przygotowały mnie na ten moment. Wyraźnie.
Przyjacielu, ucz się na moich błędach. Jeśli projektujesz swoją pierwszą nową przestrzeń, posłuchaj tej rady od mojego starszego, mądrzejszego ja. Oto pięć wielkich błędów projektowych, których żałuję, że ktoś mnie nauczył.
1. Projektowanie wyłącznie dla wyglądu, a nie stylu życia
Prawdziwa rozmowa: nie projektujesz swojego mieszkania do katalogu. W salonach właściwie nikt nie mieszka. Dlaczego więc Twoje miejsce miałoby wyglądać jak jedno?
Kiedy tworzysz i zarządzasz swoją przestrzenią, musisz sobie wyobrazićmieszka w nim.Przechodź przez codzienność — czy możesz z łatwością poruszać się po planie piętra? Czy dobrze pasuje do tego, jak może wyglądać Twoja idealna rutyna?
Gdzie stawiasz poranną kawę? Czy wolisz siedzieć przy oknie, kiedy czytasz? Jaki jest widok z twojego łóżka? Czy słońce uderzy ci w oczy zbyt wcześnie rano?
Oto ostatni przykład: kupiłem naprawdę,naprawdęładny dywan około miesiąc temu. Ale kiedy postawiłem go przed kanapą, tak jak wyobrażałem to sobie kilkanaście razy wcześniej, zdałem sobie sprawę, że moje drzwi nie mogą tak naprawdę przejść przez nie bez utknięcia.
Przez kilka tygodni nalegałem, żeby tam zatrzymać dywan. Wyglądało to świetnie! To po prostu… utrudniało też otwarcie moich drzwi. Kiedy nadszedł czas na praktykę jogi, musiałam ją zwinąć i przenieść do szafy.
Po tym, jak zbyt wiele razy potknąłem się o ten dywan, ustąpiłem i przeniosłem go pod stół.
Nie tylko wyglądało tam niespodziewanie niesamowicie, ale pozwoliło mi zamiast tego postawić tam moją cudowną matę do jogi z korka.
Z rozłożoną i gotową do drogi matą zacząłem praktykowanie jogi częściej! I? Moje drzwi też się na nim nie utknęły.
Mogłem być uparty i trzymać się estetyki, którą miałem w głowie. Ale kiedy faktycznie zaprojektowałem swój styl życia (tj. otwierając drzwi jak normalna osoba i codziennie ćwicząc jogę), na dłuższą metę byłem o wiele szczęśliwszy.
Odrobina kreatywności zaowocowała zwiększeniem funkcjonalności i piękna mojej przestrzeni. Poważnie, jak cudownie jest ta mata do jogi ?
2. Próbujesz udekorować swoje miejsce na raz
To nieprzyjemna rada, której nikt nie lubi słuchać. Na pewno nie chciałem. W złotym wieku Extreme Home Makeover, z 30-minutowymi przekształceniami, które sprawiają, że projektowanie wydaje się tak łatwe, jak zamawianie fast foodów, z pewnością będziesz niecierpliwy, gdy przestrzeń wydaje się niekompletna.
Ale zdradzę ci mały sekret: Częścią radości z projektowania twojej przestrzeni jest to, że nigdy nietak właściwiegotowy.
Będziesz „odkrywać” (czytaj: wymyślać) nowe projekty, odkrywać małe zakamarki i wciągać się w nowe trendy, które sprawią, że będziesz ciągle na nowo wyobrażać sobie i wymyślać swoje miejsce.
W moim pierwszym studiu mniej więcej próbowałem zrobić wszystko za jednym zamachem. To nie zadziałało z wielu powodów.
Po pierwsze, obciąża to mój budżet , co skłoniło mnie do pójścia na łatwiznę i wybrania opcji „drugiej najlepszej” zamiast rzeczy, które naprawdę kochałam. Oznaczało to również, że zamiast czekać na odpowiedni kawałek, wybrałem się na błyskawiczne zakupy, aby zdobyć wszystko od razu, co nie przyniosło efektu, gdy nieuchronnie znalazłem rzeczy, które później kochałem jeszcze bardziej.
Więc co powinieneś zrobić? Zasadniczo powinieneś kupować rzeczy, które kochasz.
Lub, jak ujmuje to Marie Kondo, rzeczy, które wywołują radość. Kanapa, o której nie możesz przestać marzyć. Kołdra, do której dodałeś zakładkę, do której wracasz. Kupuj kawałki, które cię przyciągają, a nie „wystarczająco dobre”.
Oznacza to czekanie na pojawienie się tych elementów (i tak, poznasz je, gdy je zobaczysz). A jeśli w międzyczasie nie możesz obejść się bez kanapy lub krzeseł do jadalni? Jesteś oszczędny, aby zachować miejsce w budżecie dla Jedynego. Minus małej architektury, bo poważnie, pluskwy to rzecz.
Wiele miejsc oferuje również plany płatności, więc jeśli natknąłeś się na swój wymarzony dywan wcześniej, niż byłeś przygotowany, zawsze możesz rozłożyć koszty. Czekanie na produkty, które kochasz, będzie również oznaczać kupowanie ich, gdy je zobaczysz — ponieważ mogą nie pozostać przez długi czas.
3. Nie wiedząc, kiedy zaszaleć, a kiedy oszczędzać
Dla tych z nas, którzy są zaangażowani w oszczędzanie pieniędzy tam, gdzie to możliwe, istnieje ogólna zasada, do której kieruję się, gdy decyduję, czy powinienem zaszaleć na produkcie, czy spróbować znaleźć tańszą alternatywę.
Zastanów się: Jeśli przedmiot, o którym mowa, jest czymś, czego będziesz dotykać dłużej niż 5 minut w ciągu dnia, prawdopodobnie powinieneś poświęcić mu trochę więcej.
Tak więc super drogi wazon prawdopodobnie nie jest tak ważny jak krzesło do jadalni. Oczywiście, jeśli możesz sobie pozwolić na wazon, za wszelką cenę, idź na niego. Ale jeśli jest między wazonem a krzesłem? Krzesło to oczywisty wybór.
Dotyczy to również prześcieradeł, poduszek i przyborów kuchennych. Ponieważ użytkowanie oznacza również zużycie, ma sens, że potrzebujesz czegoś wyższej jakości.
Więc tak, przejdź do licznika 600 wątków. Zdobądź fajny zestaw noży. Są to inwestycje i jako takie chcesz, aby trwały dłużej niż 6 miesięcy, jeśli możesz to zrobić.
4. Leasing ogranicza twoją wyobraźnię
Dla dosłownegolat, bałem się umieścić cokolwiek na moich ścianach z obawy przed naruszeniem umowy najmu. Mam dla ciebie dwa słowa, przyjacielu: wymienny. Tapeta.
Jeszcze dwa: Dowództwo. Paski.
I jeszcze jeden na dokładkę (gra słów zamierzona): Wall. Łatanie.
Jest tak wiele sposobów na odświeżenie ścian bez niszczenia mieszkania. Ozdabianie naszych ścian i dodawanie koloru jest tak ważnym elementem, aby sprawić, że miejsce poczuje się jak w domu, a obecnie istnieje wiele sposobów, które można to zrobić od niskiego do zerowego ryzyka.
Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, W pogoni za papierem to mój osobisty faworyt do zdejmowanych tapet i kreatywnych dekoracji ściennych.
5. Wybieranie jednego konkretnego stylu, a nie mieszanki
Przychodzące: porady dotyczące frazesów. Ale prawda jest taka, że trendy zanikają. A jeśli zakochasz się w stylu, którego użyłeś do swojegocałe cholerne miejsce?Oznacza to, że rozczarujesz się całym domem, a nie tylko kilkoma kawałkami.
Inną rzeczą – i to tylko osobista opinia – jest to, że trzymanie się jednego konkretnego stylu sprawia, że dom wydaje się bardziej wyreżyserowany niż zamieszkany. Niektóre z najlepszych przestrzeni, jakie widziałem, to te, które mieszają i dopasowują różne elementy; czują się bardziej przytulnie, bardziej eklektycznie i są o wiele bardziej ekscytujące.
Mieszanie stylów pozwala również zabłysnąć Twojej osobowości, zamiast sprawiać, że Twoje miejsce wygląda jak wycięte z magazynu. Kawałki, które zebrałeś podczas podróży i nieoczekiwane klejnoty, które uratowałeś ze sklepu z używanymi rzeczami, pomogą stworzyć wyjątkową przestrzeń. Gdy wkładasz w to własną kreatywność Twoja przestrzeń staje się wyjątkowym odzwierciedleniemty.
A pod koniec dnia, czy nie o to chodzi w tych projektach domowych?
Jak mówi ikona mody lat 90., pani Frizzle (tak, ze sławy „Magicznego Szkolnego Autobusu”): „Rykuj, popełniaj błędy i rób bałagan”.
To jestTwójmiejsce teraz. Idź i zrób to sam!
