Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

Notatka o treści: utwór zawiera wzmianki o używaniu narkotyków, myślach samobójczych i alkoholu.
baran, mężczyzna, lew, kobieta w łóżku
Jest piątek wieczorem, a ja się szykuję. Ubieram się, maluję paznokcie, robię maskę na twarz, golę nogi, sprawdzam media społecznościowe, żeby zobaczyć, gdzie są ludzie i co robią.
Potem wskakuję na kanapę, przytulam się do najprzytulniejszej piżamy i wyłączam telefon, żeby móc spokojnie spędzić wieczór, pijąc herbatę i oglądając ulubiony film.
To wielka zmiana od tego, kim byłem 5 lat temu.
Nigdy nie czułem FOMO, strachu przed utratą, ponieważ zawsze byłem „tam”: seks-imprezy, wypady do baru, wieczory karaoke, spotkania w domu — byłem na nich wszystkich, często z 12 paczkami taniego piwa i 40 USD gotówka. Ilekroć czułem się niespokojny lub nieswojo, po prostu piłem kolejne piwo, wciągałem kolejną linijkę lub całowałem innego faceta, ponieważ bez względu na to, jak bardzo byłem introspekcyjny, nie było rozwiązania tego, jak się czułem, tylko oderwanie się.
Wpadłem w pułapkę pomiędzy brakiem chęci do samotnego chodzenia na zajęcia i wyglądania jak frajer, a brakiem chęci bycia w dużej grupie, odczuwaniem potrzeby picia, żebym czuła się pewnie. Czułem się mały, mój świat zamykał się na mnie, gdy próbowałem znaleźć wyjście z mojego społecznego niepokoju. Myślałem, że moja introwersja jest czymś, co muszę naprawić podczas terapii lub leczyć.
Zrobiłem wszystko, by uśmierzyć nerwowość, żebym wyglądał na beztroskiego i ekstrawertycznego – a więc normalnego.
Pozorowanie normalności niszczyło moje życie i nikt tak naprawdę tego nie zauważył
Przeprowadzka ze wschodniego wybrzeża na zachodnie skłoniła mnie do ponownej oceny mojego rozumienia interakcji społecznych. Nagle miałem setki „przyjaciół” — ludzi, którzy przytulali mnie, za moją zgodą lub bez, ilekroć mnie zobaczyli; ludzie, którzy powiedzieliby, jak bardzo nie mogli się doczekać spotkania ze mną na lunchu, kolacji lub grze.
Te mniejsze spotkania nigdy się nie pojawiły i zdałem sobie sprawę, że jeśli chcę spędzać czas z tymi ludźmi, musiałbym być na wydarzeniach, na których już byli.
Aby więc nadążyć za moimi nowymi oczekiwaniami społecznymi, chodziłam na imprezy. Wiele z nich. Stale. W przeciwieństwie do moich prostych nastoletnich lat, odkryłem, że sięgam po wystarczająco dużo cholewek, aby nie zasnąć do wczesnych godzin, a potem wystarczająco dużo śpiączek, aby nie dopuścić do tego, by mój lęk przebił się przez dach.
Zacząłem polegać na tym ciągłym chemicznym równoważeniu, aby osiągnąć poziom idealnej ekstrawersji, na którym musiałem być, aby być postrzeganym jako „zabawa”.
„Społeczeństwo wydaje się uprzywilejowywać ekstrawersję na prawie każdym poziomie – osobistym („Dlaczego nie mówisz? Co ty, uparta? Myślisz, że jesteś lepszy ode mnie?” lub „Co się dzieje? Jesteś znudzony, zły, smutny ?) i zawodowca („Naprawdę szukamy kogoś, kto jest energiczny, towarzyski, gracz zespołowy itp.”)”, mówi terapeutka Alice Phipps, MA.
Według Phippsa sytuacje społeczne – w tym otoczenie edukacyjne, relacje romantyczne, a nawet relacje rodzinne – są budowane tak, aby preferować, oczekiwać i nagradzać ekstrawersję: „Introwertycy często cierpią z powodu lęku społecznego i [ma] więcej wspólnego z wyczerpania i niepokoju potrzebnego, by stworzyć tożsamość, która nie jest twoją własną.”
Innymi słowy, lęk społeczny nie jest naturą introwersji. Może być objawem wyczerpania. I jest to wyczerpanie, które doskonale znam.
Pomimo tego, że byłem zachwycony, gdy plany zostały anulowane, nadal czułem presję, by być towarzyskim, energicznym i gotowym na przygody. Nawet przesadzałem, co prowadziło do tego, że zawsze byłem tym, który wyciągał rękę jako pierwszy.
Przyzwyczaiłem się do krzywych przyjaźni, w których wpadałem, gdy ktoś chciał, żebym wzmocnił wydarzenie, ale nie za często do prawdziwych spotkań. Nazywam to doświadczenie „byciem bardziej interesującą osobą”.
Dlaczego tak bardzo zależy mi na dobrej woli ludzi, którzy nie pytają mnie, jak się czuję?
Poświęciłem trochę czasu na rozważania dlaczego ścigam ludzi, którzy… zawsze proszą mnie o zrobienie czegoś dla nich. Szybko zdałem sobie sprawę, że to dlatego, że byłem głęboko przerażony tym, co zobaczę, jeśli przestanę, jeśli zostanę w domu i czekam na zaproszenia, które do mnie przyjdą.
Skrzynka odbiorcza przez większość nocy była pusta, a ja nadal robiłem plany, czując coraz większą urazę. Czy byłam cenna dla ludzi tylko wtedy, gdy byłam przydatna? Czy zmuszałem się do ekstrawertyki i krzywdzenia się w tym procesie, a to wciąż nie wystarczało?
„Kiedy kontynuujesz fałszywe ja, twoja niechęć może zacząć wyciekać w postaci biernej agresji, jawnego kłamstwa i innych nieświadomych sposobów„ odwetu ”na innych za wszystko, co dla nich rezygnujesz” – mówi Phipps . „Nie będziesz chciał robić tych rzeczy, ale twoje prawdziwe ja jest tam słusznie wkurzone”.
Picie i narkotyki stały się tak powiązane z moimi wyjściami towarzyskimi, że kiedy zdecydowałem, że chcę być trzeźwy, bałem się, że to oznacza, że nie będę już widywał się z przyjaciółmi. Czy byliśmy jeszcze przyjaciółmi, kiedy byliśmy trzeźwi? Czy byłem gotów się dowiedzieć?
Przez długi czas nie byłem. Zamiast tego planowałabym wydarzenie, wykorzystując dzień później, aby wyzdrowieć po różnych kacach, jednocześnie próbując odpocząć, emocjonalnie, po dniu pełnienia życzliwości.
Byłem tak dobry w ignorowaniu dyskomfortu mojego ciała, chęci ucieczki od wielkich sytuacji towarzyskich, że nie zauważyłem, gdy byłem głodny lub odwodniony. Naprawdę zacząłem z tego powodu cierpieć, czując się coraz bardziej samobójczy, uwięziony między uczuciem niepokoju, gdy próbowałem wyjść z domu, a złości, gdy używałem mechanizmów radzenia sobie, aby mnie przejść.
Czułem się załamany.
I szczerze mówiąc, mógłbym nadal przechodzić przez cykl wypalenia/regeneracji/spróbowania ponownie, gdyby nie wyłączenie mojego ciała. Kwaśny refluks, objaw, który może pogorszyć alkohol, papierosy, zażywanie narkotyków i stres, był nocnym gościem i po prostu nie mogłem już tego dłużej wytrzymać.
Moje ciało wyznaczało granice, których mój mózg nie mógł lub nie chciał, zamykając mnie i zwiększając moją niechęć do działań społecznych.
Zacząłem więc wyznaczać sobie granice: na każdy dzień spotkań towarzyskich zaplanowałem kilka dni rekonwalescencji, aby zrobić własne hobby. Jeśli czułem się na tyle nieswojo na imprezie, że chciałem się poderwać lub wypić drinka, przepraszam i odchodzę, zamiast zostawać, dopóki nie ulegnę.
Musiałem nauczyć się akceptować to, co mi się podobało, a czego nie, aby móc przekazać te granice moim przyjaciołom i partnerowi. Oznaczało to, że dowiedziałem się, że mój partner, który jest znacznie bardziej ekstrawertyczny ode mnie, może chodzić na imprezy beze mnie.
To było niesamowicie wyzwalające, aby nie czuć się już przywiązanym do oczekiwań. Ale kiedy zdałem sobie sprawę, o ile więcej ludzi wydaje się mnie lubić, dopóki wyglądam na ekstrawertyka, zacząłem dostrzegać to kulturowe uprzedzenia gdzie indziej.
Na przyjęciach moja miłość do zagłębiania się w głębokie rozmowy została odsunięta na rzecz tych, którzy chcą i potrafią angażować się w małe rozmowy na powierzchni. W szkole zauważyłem, że uczniowie, którzy podnieśli ręce i krzyczeli na innych, przyciągali najwięcej uwagi i byli chwaleni za bycie odważnymi, podczas gdy cisi, pilni ludzie byli często niewidoczni i odrzucani jako nie angażujący się w materiał.
Nie chodziło tylko o moje życie towarzyskie. Ekstrawersja wpłynęła również na moje życie zawodowe i działalność.
W pracy dosłownie powiedziano mi, że nie wychodzenie z moimi współpracownikami na drinki po pracy sprawia, że wyglądam na przytłoczoną i może uniemożliwić mi dalsze poruszanie się w firmie. Jako aktywistka czułem, że moje pragnienie, aby usiąść i słuchać zamiast rozmawiać, sprawiło, że niektórzy ludzie wątpili w moje zaangażowanie w sprawę – czy byłem wystarczająco namiętny, jeśli nie chciałem przemawiać do innych?
Czy najbardziej skrzypiące koło powinno się dostać?wszystkosmar?
„Magia introwertyków polega na tym, że zwracają uwagę na wszystko, podczas gdy ekstrawertycy ujadają” – mówi Phipps. „Tak więc, jako nauczyciel, menedżer czy jakikolwiek lider, chcesz usłyszeć od introwertyków — są niezwykle wnikliwi. Ale musisz stworzyć środowisko, które je pielęgnuje, aby mieć swój głos.”
Zacząłem dostrzegać, w jaki sposób moje ulubione miejsca tworzą przestrzeń dla takich introwertyków jak ja. Na przykład konwenty, które uwielbiam, zawsze mają pokój, w którym ludzie mogą dzielić cichą lub nawet cichą przestrzeń. Zacząłem tworzyć tę przestrzeń także dla innych.
„Innymi sposobami na to jest zaproszenie pisemnych opinii jako opcja po spotkaniu lub poproszenie osób o omówienie czegoś w parach przed otwarciem dyskusji w całej grupie” – mówi Phipps. „Może to dać introwertykowi szansę na formułowanie myśli jeden na jednego, co może zachęcić ich do szerszego dzielenia się”.
Teraz, kiedy wygłaszam przemówienie, mówię ludziom, jak długo mam zamiar mówić. Ustawiłem również 15-minutową przerwę w środku, aby ludzie mogli zadbać o swoje biologiczne potrzeby, niezależnie od tego, czy jest to łazienka, czy po prostu trochę świeżego powietrza z dala od wszystkich innych. Czasami te przerwy dają również osobom, które nie czują się komfortowo przerywając, szansę zastanowienia się nad tematem.
A po tym wszystkim czuję się spokojniejszy i mniej zmęczony.
Nie próbując stać się ekstrawertykiem i niszcząc siebie w tym procesie, nie walczę już ze sobą, jednocześnie walcząc o to, by zostać wysłuchanym. Udało mi się też po raz pierwszy od lat mieć miesiąc wolnego od cholewek, przepisanych lub nie. Nie zawsze jest to łatwe, ale właśnie o to muszę dbać.
Efekt uboczny? Spędzam więcej czasu towarzyskiego z moimi zamkniętymi w sobie przyjaciółmi, oglądając razem programy lub czytając w tym samym pokoju. Przyjaciele i ekstrawersja nie są ze sobą splecione tak, jak myślałem. Nie muszę opierać się na narkotykach, żeby zaistnieć w społeczeństwie. Potrzebuję tylko społeczeństwa, aby zobaczyło mnie takim, jakim jestem.
Kotek Stryker jest queerową, bezpłciową antropolożką Juggalo i anarchistyczną kocią mamą. Jej pierwsza książka „Zapytaj: budowanie kultury zgody” została opublikowana przez Thorntree Press w 2017 roku. Śledź ją dalej Świergot , wł. Facebook ,i na #KittyLearnsToCook. Zobacz, jak przebija się przez różne przepisy, gdy uczy się, jak dorosnąć.
