Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów
Możesz lubić
80 niesamowitych zasobów zdrowia psychicznego, gdy nie stać cię na terapeutęRzucamy słowo „depresja”; wokół dużo. To niefortunna prawda. Używamy go, aby opisać tygodniowy okres smutku po rozstaniu lub kilka dni złego samopoczucia, gdy sprawy nie idą po naszej myśli. Nie chcę bagatelizować tych doświadczeń ani emocjonalnych trudności. Ale bycie smutnym to nie to samo, co depresja – to tylko najmniejsza część tego.
Depresja polega na poczuciu się uwięzionym przez przytłaczające nieszczęścia, całkowicie otoczone nieprzeniknioną mgłą nieszczęścia i ogólną akceptację idei, że nigdy nie zniknie.
Winston Churchill nazwał depresję „ czarny pies .” Jego rozumowanie było proste: jak pies myśliwski, zawsze będzie deptał mu po piętach i podążał za nim. Dla niektórych czarny pies jest wszechobecny. Dla innych, takich jak ja, depresja pojawia się i znika, ale nawet gdy nie cierpisz, zawsze jesteś świadomy czarnego psa, który czeka w oddali, aby się zbliżyć. To niewygodna myśl, do której należy się dostosować: Nawet jeśli nie masz depresji, boisz się depresji.
W moim przypadku

Kiedy mówię, że cierpiałem z powodu „wyniszczenia”; depresja, mam na myśli dokładnie to, że: przez długi czas (trzy miesiące lub więcej) wstawanie z łóżka było jedyną rzeczą, jaką mogłem osiągnąć każdego dnia. A czasami to było naciąganie.
Były chwile, kiedy załamywałem się i płakałem z pozoru bez powodu lub przypadkowo trzasnąłem i wbiłem pięść przez okno, zanim zdołałem opanować swój temperament. Były miesiące, kiedy ukrywałem się przed przyjaciółmi i rodziną, udając, że wszystko jest w porządku i że jestem zbyt „zajęty” zobaczyć je siedząc samotnie w ciemności. Częściej niż chciałbym przyznać, były chwile, kiedy musiałem pracować nad jakimś ogromnym projektem, ale zamiast tego spędzałem weekend oglądając cały sezon jakiegoś programu telewizyjnego, który już widziałem.
Tak właśnie wygląda dla mnie depresja: ogólna niezdolność do działania. A wraz z nim poczucie wstydu i poczucia winy za to, że nie mogę tego zrobić, spotęgowane coraz większym niepokojem związanym z terminami.
Pod wieloma względami bycie naprawdę przygnębionym jest jak obniżona odporność: osłabia cię emocjonalnie i psychicznie, męczy do kości – i nagle przytłaczają cię rzeczy, które normalnie nie miałyby na ciebie wpływu lub z którymi mógłbyś z łatwością walczyć. Kiedy mam depresję, jestem nieskończenie bardziej podatny na takie rzeczy, jak poczucie winy, strach, wstyd i żal. Zajmę się błędami, które popełniłem lata temu, i pomyślę o wszystkich sposobach, w jakie mogłem zrobić coś inaczej. Będę się wstydzić za siebie i swoje działania lub bezczynność – i aktywnie fantazjuję o tym, jak życie wszystkich wokół mnie byłoby lepsze, gdyby mnie tam po prostu nie było.
Małe niepowodzenia wydają się niezrozumiałymi przeszkodami. Drobne wykroczenia wydają się być powodem do usprawiedliwionego zabójstwa.
Małe niepowodzenia wydają się niezrozumiałymi przeszkodami. Drobne wykroczenia wydają się być powodem do usprawiedliwionego zabójstwa. Zebranie energii na prysznic czasami zajmuje kilka dni. Sen przychodzi nieproszony lub wcale. Trening jest w najlepszym razie połowiczny. Jedzenie zamienia się w popiół, a wszystko, co nie jest zrobione z czekolady, wydaje się być zrobione z tektury. Życie jest dość gówniane.
Wyjście z drugiej strony

Ponieważ mam depresję kliniczną, a nie dwubiegunową, nie mam cykli depresji przeplatanych skrajną manią. Mam tylko okresy depresji i okresy bycia względnie normalnym człowiekiem. Przez większość czasu czuję się dobrze, szczęśliwa i produktywna. Jestem typowo zuchwały, hałaśliwy, beztroski. Jestem przyjazna, głupia i irytująco pasjonująca się miłością, życiem, seksem, jedzeniem, literaturą i muzyką.
Ale depresja tak naprawdę nie przebiega według żadnego harmonogramu ani nie pojawia się w przewidywalnych odstępach czasu. Rzeczy zaczynają być okropne, a potem czują się gorzej. A potem przyzwyczajasz się do strasznego uczucia. A potem może coś się trochę zmieni.
tylko ty cytujesz
Nie ma wielkich zmian, nie ma uroczystych wydarzeń, nie ma wyraźnego sygnału, że burza minęła. Sprawy powoli się poprawiają. Z dnia na dzień jesteś w stanie funkcjonować trochę lepiej.
Jest takie stare powiedzenie o marcu: wchodzi jak lew i wychodzi jak baranek. Depresja jest więc marszem twojego emocjonalnego kalendarza. I jak marzec, uderza nagle i przejmuje absolutnie wszystko. Kiedy zanika, postępuje stopniowo. Nie ma wielkich zmian, nie ma uroczystych wydarzeń, nie ma wyraźnego sygnału, że burza minęła. Sprawy powoli się poprawiają. Z dnia na dzień jesteś w stanie funkcjonować trochę lepiej. A potem pewnego dnia podnosisz wzrok i zdajesz sobie sprawę, że radzisz sobie całkiem nieźle. Rzeczy wydają się mniej szare, a świat wydaje się oferować powody, by dalej żyć.
I są powody – tysiące, tysiące powodów. I są wszędzie wokół ciebie. Musisz tylko poczekać wystarczająco długo, aż zasłona się podniesie, abyś mógł je zobaczyć. Porozmawiajmy teraz o tym, jak to zrobić.
Jak sobie poradziłem
Terapia i leki są realnymi opcjami leczenia, podobnie jak inne mniej kliniczne podejścia: medytacja, ćwiczenia, pewne zmiany w diecie. Wszystkie działają na swój sposób. Chociaż nie lubię leków, przyznaję, że antydepresanty, przyjmowane w umiarkowanych dawkach przez krótkie okresy czasu (8 do 12 tygodni), wydawały się pokonywać najtrudniejsze czasy.
Niezależnie od tego, czy jesteś osaczony przez depresję i/lub myśli samobójcze, czy też znasz kogoś, kto może być w niebezpieczeństwie, chciałbym zapewnić inne zasoby, które mi pomogły.
1. Odbierz telefon.
Jeśli rzeczywiście rozważasz samobójstwo, natychmiast zadzwoń do National Suicide Prevention Lifeline: 1-800-273-TALK (1-800-273-8255).
2. Kształć się.
Jeśli badasz depresję z perspektywy akademickiej i próbujesz dowiedzieć się, jak poszczególne elementy pasują do Twojego szczególnego krajobrazu emocjonalnego, zachęcam do poświęcenia trochę czasu na przeczytanie następujących artykułów: Niektóre praktyczne przemyślenia na temat samobójstwa autorstwa Tima Ferrisa Ta niesamowita seria na The Art of Manliness, pod wspólnym tytułem Smycz czarnego psa: Część 1: Moja walka z depresją Część 2: Historia depresji Część 3: Co powoduje depresję? Część 4: Objawy depresji Część 5: Realistyczny, zachęcający, pełen współczucia, bezsensowny, poparty badaniami i zorientowany na działanie przewodnik dotyczący radzenia sobie z depresją
3. Nic nie rób; być cicho; być nieruchomym. Oddychać.
Poświęć chwilę i spróbuj spojrzeć z daleka. Perspektywa jest ważna, ponieważ szanse na to, że świeże piekło, którego doświadczasz, są chwilowe. W końcu poczujesz się lepiej – a przynajmniej mniej okropnie. Twoje doświadczenie depresji, bez względu na to, jak silne, jest ćwiczeniem w ekspozycji na nietrwałość ludzkości – i po prostu nie ma żadnych prawdziwych zalet ułatwiania śmierci przez samobójstwo. Bo kiedy już umrzesz, to wszystko. Gra skończona. Chociaż przyznaję, że pomysł popełnienia samobójstwa może od czasu do czasu dotrzeć do dręczonego we mnie artysty, pragmatyczna strona mojej osobowości sprzeciwia się tej myśli. Ponieważ samobójstwo jest trwałe – i ostatecznie okrada świat z wszelkiego wkładu, jaki możesz wnieść w przyszłości. Co jeśli Hemingway zabił się, zanim Słońce też wschodzi? Lub Staruszek i morze? Chociaż nie mogę ubiegać się o żadne manuskrypty nagrodzone Pulitzerem, na swój mały sposób zmieniam życie. Mam na komputerze plik e-maili wypełniony kilkuset notatkami od ludzi, którzy powiedzieli, że moja praca zmieniła ich życie; to są życia, których nie miałbym szansy zmienić, gdybym sprawdził lata temu. Dla mnie to jest powód, żeby żyć.
4. Przejmij kontrolę.
Doszedłem do przekonania, że samobójstwo jest próbą poczucia kontroli, a depresja i lęk wynikają (częściowo) z poczucia braku kontroli. Więc przejmij kontrolę — nad czymś, czymkolwiek. Przejmij kontrolę nad swoim ciałem. Obetnij włosy. Zrobić tatuaż. Zapisz się na wyzwanie transformacji. Zdziwiłbyś się, jak to może pomóc. (Jestem nieskończenie zaskoczony, jak wielu moich klientów mówi mi, że cierpi na depresję przed rozpoczęciem swojej przygody z fitnessem). Przejmij kontrolę nad swoim otoczeniem. Zmień coś. Poświęć pięć minut dziennie na narzucenie swojej woli czemuś zewnętrznemu. Było kilka ankiet, które sugerują, że coś tak prostego jak ścielenie łóżka każdego ranka może złagodzić objawy depresji. Przejmij kontrolę nad swoim umysłem. Medytować. Czytać. Pisać. Zbadać. Omawiać. Cokolwiek wydaje ci się interesujące, zanurkuj w to i pozwól mu pochłonąć część energii, którą czarny pies próbuje z ciebie wyssać. Mam przyjaciela, który doświadczał intensywnych uczuć niepokoju i który postanowił rozwiązać ten problem, przejmując kontrolę nad jego skrzynką odbiorczą. Zrobił z tego grę, aby zobaczyć, ile rzeczy może anulować lub usunąć w ciągu jednego dnia, a następnego dnia próbował ją pokonać; w ciągu dwóch tygodni był w skrzynce odbiorczej zero – i powiedział, że to pomogło.
5. Rób mniej.
Duża część poczucia braku kontroli to po prostu uczucie przytłoczenia. Jeśli masz zbyt dużo gówna do zrobienia, a twoja zdolność do produkcji jest już utrudniona przez twój stan emocjonalny, to nie uda ci się tego wszystkiego zrobić. Zaufaj mi, to popchnie cię dalej w depresję. Jeśli możesz coś wyeliminować, zrób to. Rób mniej. Powiedz nie tyle, ile możesz. Odrzuć wszelkie zobowiązania lub projekty, które nie są natychmiast pilne. Przekaż rzeczy innym ludziom i faktycznie pozwól im pomóc.
6. Poproś o pomoc.
To najtrudniejsza rzecz ze wszystkich, ale także najważniejsza i najbardziej korzystna. Jeśli jesteś kimś podobnym do mnie, czujesz głęboki wstyd, że prosisz o pomoc, a jeszcze bardziej potrzebujesz pomocy. Uważam, że teraz prawie niemożliwe jest spojrzenie wstecz i wejście do umysłu osoby, którą byłem w tamtych chwilach – ale wiem, że nie pozwoliłem sobie poprosić o pomoc. Miałem trzy rzeczywiste próby samobójcze: dwie z nich Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że były to raczej wołanie o pomoc (o ironio, bo nigdy nikomu o nich nie mówiłem) i takie, które kwalifikuje się jako szczerą próbę, którą specjaliści od zdrowia psychicznego nazywają szczerą próbą. Uważam, że prawie niemożliwe jest spojrzenie wstecz i wejście w umysł osoby, którą byłem w tamtych chwilach — ale wiem, że nie pozwoliłem sobie poprosić o pomoc. Doszedłem do przekonania, że samobójstwo jest czymś jest to rozważane przez dłuższy czas – jednak decyzja o egzekucji jest podejmowana w jednej chwili. Gdybym po prostu sięgnął do kogoś, kogokolwiek, przebrnąłbym przez ten konkretny moment i mógłbym liczyć na wsparcie. Poproś o pomoc. Od przyjaciela. Kochany. Obcy. Infolinia. Grupa wsparcia. Jeśli walczysz i chcesz porozmawiać, jestem tu dla Ciebie.
Ten post pierwotnie ukazał się na Rzymski system fitness . John Romaniello jest człowiekiem uznanym na całym świecie. Chociaż znany jest przede wszystkim jako założyciel Roman Fitness System i jego wkład w branżę fitness, mało znanym faktem jest to, że wynalazł również krawat z klawiszami fortepianu. Roman też jest autor bestsellerów i aniołów biznesu, ale nie jest to aż tak ważne, jak fakt, że jest zagorzałym fanem New York Jets i jako taki spędza życie w niemal nieustannym stanie rozczarowania. Lubi jednorożce, sarkazm i pisanie o sobie w trzeciej osobie.
