Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów
Pracowałem w kasynach Atlantic City przez całe studia i do dwudziestki. Miałam wszystkie prace, jakie urocza dziewczyna z college'u mogła dostać w kurorcie: dziewczyna z butelką, kelnerka od koktajli, serwer rozrywkowy – wszystko, gdzie opis pracy brzmiał „załóż ten mały strój, trzymaj tacę i uśmiechnij się”.
Połączona elastyczność i bezpieczeństwo pomogły mi przejść przez studia i nie tylko. I nie wstydziłem się pracy. Stwierdziłem, że jestem świetny w zmuszaniu się do uśmiechu i przybieraniu zawsze żywej osobowości. (Dodatkowo, stroje były urocze i sprawiały, że czułam się dumna ze swojego ciała.) I chociaż wiedziałam, że będę musiała znosić niechcianą uwagę, szybko dowiedziałam się, że chwytni mężczyźni nie są jedyną rzeczą, o którą musiałam się martwić .

Projekt: Dana Davenport; Zdjęcia autorstwa Getty Images
Białe kobiety są tak samo uprawnione jak reszta
Nie zrozum mnie źle, było wielu nieodpowiednich mężczyzn. Uderzano mnie w tyłek więcej razy, niż mogłem zliczyć. Tańcząc z kilkoma hiszpańskimi piłkarzami (jeden z moich wielu obowiązków jako dziewczyny w butelce), zostałam ugryziona w szyję. Pewnego razu, gdy szedłem przez zatłoczony klub, ktoś odsunął dół mojego body, żeby sprawdzić, czy mam na sobie bieliznę.
Język ciała flirtujący mężczyzna
Ale najczęściej białe kobiety dotykały mnie w niewłaściwy sposób. Podczas prezentacji butelek (gdzie siadałem na ramionach męskiego współpracownika trzymającego butelkę Dom Perignon) wyciągali ręce i chwytali mnie. Zawsze komentowali moje piersi lub tyłek, sięgając po moje warkocze lub afro. Nie umknęła mi łatwość, z jaką dokonali tych wykroczeń wobec mnie, czarnej kobiety.
Praca w klubie nocnym oznacza, że sprzedajesz doświadczenie — estetykę. Wszyscy wiedzą, że butelka wódki Tito kosztuje w sklepie około 25 dolarów. Po co płacić od 300 do 400 USD (plus napiwek ORAZ opłata za usługę), aby wypić go w klubie nocnym?
Za odrobinę luksusu. Być gwiazdą tego cholernego serialu. A wraz z tą wysoką ceną pojawia się poczucie prawa. Im więcej pieniędzy ktoś wydał, tym większą swobodę otrzymywał.
Uprzedmiotowienie przyszło z góry na dół
Przesłanie kierownictwa nie było subtelne. Wszyscy wiedzieli, dlaczego tam byliśmy.
„Jesteś tutaj, aby upewnić się, że klient dobrze się bawi”.
„Utrzymanie klienta jest najważniejsze”.
Serwery i barmani zatrudnieni musieli być piękni, owszem, ale co ważniejsze, opanowani i ekskluzywni. Nasze kontrakty jasno określały wymagane standardy urody — jakie fryzury, kolczyki, długość paznokci i kolory były odpowiednie, sposób noszenia naszych mundurów itp. Ale przede wszystkim określały zasady dotyczące naszej wagi.
Zostaliśmy zatrudnieni „tak jak jest” i musieliśmy zachować wygląd, w jakim zostaliśmy zatrudnieni. W zależności od naszej wynajętej wagi, mogliśmy zyskać (lub stracić) tylko określoną liczbę funtów. Mój dodatek wynosił 8,5 funta. Raz w roku otrzymywaliśmy losowe ważenia, które miały nas utrzymać na palcach i na siłowni. Jeśli nie przyrobiłeś wagi, wszedłeś na 90-dniowy okres próbny, w którym pod koniec możesz zostać zwolniony. (Minęły 2 lata od tej pracy i nadal się boję, jeśli skala wskazuje ponad 130.)
Po pewnym czasie było to normalne. Wydawało się to faktem. Ale innym razem, kiedy dziewczęta były informowane, że zbliżają się ich ważenie i zaczynały brać środki przeczyszczające, aby przybrać na wadze… było jasne, że coś jest nie tak.
Codzienny rasizm był zgrzytliwy
Na liście około 30 serwerów były tylko 2 lub 3 czarne dziewczyny. Kiedy spojrzałeś na wszystkie kluby nocne w całym mieście, pojawił się ten sam trend. Żaden z klubów nie chciał być postrzegany jako „czarny”, więc istniał niewypowiedziany limit. Kiedy zapytałem, dlaczego nie graliśmy więcej hip-hopu, cowszyscylubi, powiedziano mi, że „przyciąga niewłaściwy tłum”.
Zachowanie mężczyzny z rakiem, gdy jest zakochany
Jako ktoś o mieszanej rasie, jasnej karnacji i miękkim głosie, która celowo udała się na rozmowę o pracę z wyprostowanymi włosami, wiedziałem, w jaką grę gram. Czasami trzeba wziąć białą supremację z perspektywy i zadbać o to. W końcu miałem rachunki do zapłacenia. Wiedziałem, że otrzymałem szacunek, ponieważ moja bliskość do bieli czyniła mnie bardziej przyjemną dla odwiedzających hazardzistów.
Ale kiedy zacząłem, rzeczywistość się pojawiła. „Czym jesteś?” było pytaniem, którego znienawidziłem. Mężczyźni mieli obsesję na punkcie dowiadywania się, skąd „pochodzę”. Nie podobało im się, kiedy powiedziałem im, że urodziłem się w Queens. Nie podobało im się moje westchnienie, przewracanie oczami ani moja odmowa odpowiedzi na pytanie. I prawdopodobnie nie podobało im się, kiedy odpychałem ich ręce od mojego afro.
Dziewczyny, z którymi pracowałem, nagle pomijały swoje miejsce w rotacji, gdyby usiadła para Czarnych. Jeśli chodziło o służenie niebiałym ludziom, zawsze pojawiała się wrzawa i niechęć. Jeśli nie pasowały do formy, nikt ich nie chciał.
Rasizm nie był niespodzianką, ale był wyczerpujący. Nie przemilczałem mojego niezadowolenia z tych systemów i często wskazywałem na mikroagresje zarówno klientów, jak i współpracowników. Kiedy zaczesałam do tyłu włosy i założyłam kucyk z kręconymi prostymi włosami w warkocz, menedżer powiedział mi, Afro-Latynoka, że wyglądam zaskakująco „Hiszpanka”. Kiedy powiedziałem mu, że jestem, zaplątał się. Kiedy biała współpracowniczka powiedziała mi, że mogę zmienić ją na zmianę, gdy czarna para usiadła, zapytałem śmiertelnie „dlaczego się ich boisz?” Więcej napylania.
Zinternalizowana mizoginia wyrażała się w ageizmie
Jeśli chodzi o dziewczęta, wśród personelu istniał dobrze znany system rankingowy. Młodych i gorących zawsze stawiano na szczycie. Otrzymujesz punkty bonusowe, jeśli jesteś uważany za mądrego lub idziesz na studia. Potem były starsze serwery do butelek. Wiele z nich to matki, które musiały pracować tylko kilka dni w tygodniu, aby zapłacić rachunki. Otrzymywali lepsze zmiany ze względu na ilość czasu, jaką przepracowali dla firmy, ale często byli oceniani za „pozwolenie sobie na odejście” i żałowali za utknięcie w nocnym życiu.
Litość i osąd pozostawiły mi w ustach nieprzyjemny smak. Może dlatego, że moja mama przez całe życie pracowała w życiu nocnym. Kiedy dostałem tę pracę, nadal była barmanką. Ona była szczęśliwa. Robiła to wszystko już wcześniej — dzięki niej wiedziałem, jak zdobyć pracę, na którą zapracowałem. Dla mnie to nie było żałosne. To była po prostu rzeczywistość. Nie każdy może iść na studia. Czasami zachodzisz w ciążę. Czasami wpadasz w styl życia. Przynajmniej ten koncert miał przywileje emerytalne.
Wszyscy wiedzieliśmy, że nasza praca jest trochę skandaliczna, ale wiele dziewcząt wpadło w purytański cykl wstydu. Jasne, były to serwery do butelek, ale niedziwki. To była tylko ich praca. Niektóre dziewczyny często mówiły o tym, że „nie otwierały nóg” za po prostuktoś. Oceniali mnie za moje otwarty związek , mówiąc mi mój porady dotyczące związku była z tego powodu dyskusyjna.
jak być hipiską
Wykorzystali to poczucie wyższości, aby poczuć, że nie robią nic złego. Zamiast widzieć eskorty, którym służyliśmy późną nocą jako współkonspiratorów zgiełku, inni kelnerzy siadali w kącie i przewracali oczami na zuchwałość ich istnienia.
Nie zdawałem sobie sprawy, jak nieszczęśliwy byłem, dopóki nie odszedłem
Wiedziałem, że wszyscy inni są nieszczęśliwi. Nawet jeśli ludzie dobrze zarabiali, było to ciemne miejsce. Ale nie zdawałem sobie sprawy, że to wpływaja. Byłem skrępowany swoim ciałem, chociaż zawsze przybierałem na wadze. Porównywałem się do innych dziewczyn, zastanawiając się, kto jest najładniejszy, a kto najwięcej zarabia. Chociaż pracowałem tylko od 25 do 30 godzin tygodniowo, moje weekendy nigdy nie wydawały mi się wystarczająco długie. Zawsze byłem zmęczony.
Kiedy powiedziałem jednemu z moich stałych bywalców, że wracam do Nowego Jorku, powiedział: „Dobrze dla ciebie. Nie należysz tutaj. Chociaż było to miłe uczucie, wiem, że było to utrwalenie mojej wartości jako „inteligentnej” dziewczyny.
Jestem wdzięczny za pewne aspekty: ponieważ umiem barmana, bo mam dobre doświadczenie w branży, zawsze będę miał plan awaryjny. Zawsze będę mógł się wyżywić. Pochodzenie ze środowiska o niskich dochodach, w wiecznie niepewnej branży dziennikarskiej, to cenna umiejętność.
Ale to, czego naprawdę nauczyło mnie życie nocne, to widzieć świat takim, jaki jest. Uczysz się czytać ludzi i zaspokajać ich potrzeby. Uczysz się ładnie mówić nie. Dowiadujesz się, że wszystkie krzykliwe światła i magnum szampana to tak naprawdę tylko bałagan, który ktoś będzie musiał później posprzątać. Widzenie tego wszystkiego rodzi albo współczucie, albo prawo. Mam szczęście, że pielęgnowałem poprzednią opcję.
