Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów
Och tych cholernych milenialsów. Chcą tylko zjeść swoje drogie Tost z awokado i… och czekaj. Millenialsi są naprawdę twardzi. Ponadto mogą całkowicie jeść, co tylko chcą, ponieważ są zajęci znalezieniem rozwiązań głównych problemów związanych z pandemią. Więc STFU.
W Greatist apelujemy o znalezienie milenijnych twórców zmian — innowatorów, adwokatów i pedagogów, którzy wprowadzają zmiany w obliczu COVID-19. A odpowiedź była przytłaczająca. Trudno nam było zawęzić wybór do tych dziewięciu przebojów.
W zeszłym roku mniej więcej o tej porze — tak, minęło cały rok — tepandemiazatrzymaliśmy świat, jaki znaliśmy. Blokady weszły na swoje miejsce, zamykając przedsiębiorstwa i odsyłając dzieciaki do domu ze szkoły, aby były pod opieką pracujących, żonglujących rodziców. Ludzie stracili środki do życia . I wielestraciło życiedo wirusa, o którym niewiele wiedzieliśmy. Ludzie mieli problemy z wyżywieniem swoich rodzin, nie mówiąc już o płacą czynsz . Wśród tego wszystkiego pandemia i inne wydarzenia z 2020 roku rzuciły światło na to, co trwa od dawnadysproporcje zdrowotneiinne niesprawiedliwościz jakim spotykają się czarni Amerykanie. Miniony rok był co najmniej brutalny.
Rzecz w tym, milenialsi nie siadali na rękach i czekali, aż ktoś inny wymyśli rozwiązania. Zamiast tego podjęli działania. Tych dziewięciu niezwykłych twórców zmian znalazło sposoby na nakarmienie wyczerpanych i głodnych, podniesienie głosu ich cierpiących społeczności, zapewnienie zasobów i bezpiecznych schronień tam, gdzie jest to potrzebne, pomoc zmagającym się z problemami małym firmom, przyspieszenie badań i nauki, a nawet przyniesienie odrobiny radości osobom odizolowanym w swoich domach.
Zanim je przedstawimy, spójrzmy na kilka szybkich faktów. Wielu milenialsów jest już w średnim wieku. Najstarszy z nich będzie skręć 40 W tym roku. (Lordy, Lordy!) A najmłodsi są po dwudziestce. Pokolenie od dawna ma złą reputację, ale czy wszystkie pokolenia nie dostają tego, gdy dorosną?
Skończmy z trendem nazywania milenialsów tytułem. Jedyne, czego chce tych dziewięciu milenialsów, to lepszy świat dla nas wszystkich. A to słowo na E, moi przyjaciele, to właściwieempatyczny.
— Podpisał kogoś, kto ledwie piszczał jako Gen Xer
Jamie Sgarro, 27 lat, współzałożyciel i dyrektor wykonawczy AsylumConnect
Jamie Sgarro , współzałożyciel AzylPołącz , pierwsza platforma technologiczna zaprojektowana w celu zapewnienia zasobów osobom uciekającym przed prześladowaniami ze względu na ich tożsamość płciową lub orientację seksualną. Kiedy wybuchła pandemia, Sgarro poprowadził reakcję AsylumConnect na COVID-19. Platforma połączyła tysiące osób LGBTQ+, które potrzebowały zweryfikowanych, bezpiecznych i potwierdzających usług prawnych, medycznych, zdrowia psychicznego i socjalnych. Bezpłatna platforma może obecnie pomóc prześladowanym osobom LGBTQ+ w 35 stanach USA, Kanadzie i Meksyku.
Oprócz pomocy osobom ubiegającym się o azyl, AsylumConnect pomaga również bezdomnej lub odizolowanej młodzieży LGBTQ. „Młodzież LGBTQ musi czasami wrócić do domu lub wrócić do szafy” – mówi Sgarro o wyzwaniach, z jakimi zmagała się pandemia. „[Niektórzy] młodzież LGBTQ nie może nawet wrócić do domu, ponieważ wie, że to zbyt niebezpieczne i teraz stoi w obliczu bezdomności lub braku dostępu do sieci wsparcia”.
Mała historia: Na Uniwersytecie Pensylwanii Sgarro poznał swojego współzałożyciela Sy, który szukał azyl LGBTQQ wtedy. „AsylumConnect narodził się naprawdę z własnego, osobistego doświadczenia przybycia do Ameryki jako młody homoseksualista i naprawdę starał się wiedzieć, gdzie można bezpiecznie się udać po pomoc w zastępstwie prawnym pro bono w sprawie jego wniosku o azyl”, wyjaśnia Sgarro, „ale również za krytyczne usługi medyczne, zdrowia psychicznego i socjalne potwierdzające LGBTQ, których każdy potrzebowałby, aby opracować proces składania wniosków w nowym kraju. Jako członek społeczności LGBTQ, Sgarro mówi, że sprawa naprawdę mu odpowiadała.
AsylumConnect był całkowicie prowadzony przez wolontariuszy do 2019 roku, kiedy otrzymał wystarczające fundusze od swojej sieci wsparcia, aby zatrudnić personel na pełen etat. (Jednak platforma nadal wita i potrzebuje wolontariuszy .)
Wiele złego rapu o milenialsach bierze się z tego pomysłu, że powinniśmy być zadowoleni z absolutnego minimum od ludzi u władzy oraz naszego systemu społecznego i ekonomicznego. I nie zgadzam się z tym. A milenialsi wokół mnie się z tym nie zgadzają. – Nivi Achanta
Sgarro wyraża optymizm, że przyszłość przyniesie więcej usług transafirmacyjnych i kulturowo kompetentnych. „Mamy nadzieję, że pod administracją Biden-Harris”, mówi, „wszystkie osoby LGBTQ – bez względu na status imigracyjny, rasę czy poziom dochodów – będą miały dostęp do tych usług”.
W wieku 21 lat Sgarro był współzałożycielem AsylumConnect, aby być częścią rozwiązania globalnego problemu. „Myślę, że pokolenie milenialsów jest innowacją” – mówi. „Myślę, że wielu z nas jest przedsiębiorczych i myślę, że może to dotyczyć zmian społecznych i biznesowych. Kreatywność jest zdecydowanie potrzebna. A kwestionowanie status quo jest tym, jak myślę, że przejdziemy przez takie rzeczy, jak koronawirus”.
Potrzebujesz zasobów? Kliknij tutaj . Witryna posiada przycisk wyjścia bezpieczeństwa.
Bri Noble, 26 lat, założycielka i właścicielka Humble
Bri Szlachetny Jeździła Dapper Dan, jej 17,1-ręczny koń w centrum Oakland w Kalifornii, Black Lives Matter pokojowym proteście po zabicie George'a Floyda latem 2020 roku.
„Byłem zły, że w ciągu 10 lat, które minęły, odkąd protestowałem przeciwko Oscarowi Grantowi, nic się nie zmieniło. To samo się działo… Pomyślałem, że może mógłbym pomóc zmienić narrację.”
Obrazy Noble i eleganckiej Dani stał się wirusowy i wywołał pokojowe przejażdżki demonstracyjne w solidarności na rzecz zmian społecznych wśród społeczności jeździeckich. “ Obcasy w dół pięści w górę „Narodziły się wtedy przejażdżki, a Noble prowadził jako pierwszy w Oakland .
„Byłem zły, że w ciągu 10 lat, które minęły, odkąd protestowałem na ziemi za Oscar Grant ”, mówi Noble, „nic się nie zmieniło. To samo się działo. Nic, co zrobiłem, nie miało znaczenia. Pomyślałem, że może mógłbym pomóc zmienić narrację”.
Noble jest założycielem i właścicielem Mulatowe Łąki , firma, której misją jest zwiększanie dostępności społeczności historycznie wykluczonych ze świata jeździeckiego. Pokorny to projekt non-profit w ramach Mulatto Meadows, którego celem jest wzmacnianie i inspirowanie młodzieży z zaniedbanych społeczności poprzez jazdę konną i jazdę konną.
„Więzy międzygatunkowe nawiązane z końmi pozwalają nam uczyć umiejętności, które mają wpływ na wiele różnych ścieżek życia” – mówi Noble. „Wszyscy mamy coś, czego możemy się nauczyć, a te doświadczenia są zwykle tymi, które ludzie pamiętają na całe życie”.
Programowanie, organizowane po szkole iw weekendy, służyło pilnej potrzebie połączenia i aktywności podczas pandemii. „Jesteśmy właściwie jedną z nielicznych czynności, które uznano za bezpieczne”, mówi Noble, „ponieważ nasze sesje odbywają się zazwyczaj jeden na jednego lub są ograniczone do jednostki rodzinnej i tylko na zewnątrz”.
W wieku 15 lat Noble otrzymała i zrehabilitowała swojego pierwszego konia, rasowego konia, którego nazwała Midnight Affair. Z własnego doświadczenia zna dwukierunkową terapeutyczną moc przyjaźni człowieka z koniem. „Mam nadzieję, że ten program wpłynie pozytywnie na nasze przyszłe pokolenie nie tylko kierowców – ale lekarzy, prawników, twórców zmian – które zmienią oblicze świata dla nas wszystkich”.
Noble, pracując nad rozwiązywaniem problemów młodzieży, aby miała przed sobą lepsze dni, ma do powiedzenia, gdy ludzie mówią negatywnie o jej pokoleniu: „Edukacja, opieka zdrowotna, mieszkalnictwo są droższe niż dla naszych rodziców. Trudniej jest znaleźć stałą pracę. A płace nie wzrosły, by sprostać tej okazji. Mimo to ludzie pracują nad tym, aby po prostu móc pozwolić sobie na posiadanie małej rodziny i dachu nad głową. Jestem milenialsem i myślę, że nasze pokolenie robi wszystko, co w naszej mocy, biorąc pod uwagę okoliczności”.
Nivi Achanta, 25 lat, założyciel i dyrektor generalny Soapbox Project
Przed wybuchem pandemii Nivi Achanta pracował jako konsultant techniczny na koncercie korporacyjnym. W tym samym czasie, jak wielu milenialsów, pracowała na boku, co znaczyło więcej dla jej serca. I miała nadzieję, że przekształci to w swoją pracę na pełen etat.
Kiedy została zwolniona w sierpniu 2020 roku, dokonała przełomu i włożyła wszystkie swoje wysiłki w: Projekt Mydelniczka , platforma technologiczna, która sprawia, że zmiany społeczne są nieco łatwiejsze i bardziej dostępne. Achanta mówi, że zbudowała platformę dla podobnie myślących ludzi, którzy chcą coś zrobić z problemem społecznym, ale są przytłoczeni i dlatego utknęli.
„Zauważyłam, że nie tylko ja, ale wszyscy ludzie wokół mnie”, mówi, „rozmawialiśmy co tydzień lub co miesiąc o tym, jak chcielibyśmy coś zrobić z takimi rzeczami, jak zmiana klimatu, bezdomność czy edukacja. I spotkamy się ponownie w przyszłym tygodniu lub w przyszłym miesiącu. I nadal rozmawialibyśmy o tych samych rzeczach. Za naszymi dobrymi intencjami nie było żadnych działań”.
W tej chwili Soapbox koncentruje się na zmianach klimatycznych i tym, jak pandemia wpłynęła na ten problem. Na przykład konsumpcja plastiku w niektórych przypadkach wzrosła wraz z mniejszą liczbą posiłków na miejscu i większą liczbą zamówień na wynos i dostawę. „Byliśmy w stanie omówić wiele problemów, w których COVID namacalnie je pogorszył” – mówi Achanta.
Ale Soapbox nie tylko rzuca o problemach, dodając do przytłaczania. Zamiast tego Achanta mówi, że chciała podejść do tego w sposób, który oferuje wystarczającą ilość faktów, a następnie praktyczne wskazówki oparte na tych faktach w jasny i zwięzły sposób.
Krótki biuletyn, którego przeczytanie zajmuje 3 minuty, porusza tylko jeden temat dotyczący zmiany klimatu miesięcznie, na przykład fast-fashion. Cotygodniowy biuletyn skupia się na formacie czytaj-słuchaj-działaj-odzwierciedlaj w ciągu miesiąca. Achanta twierdzi, że wraz z rozwojem platformy doda więcej kwestii społecznych, które wymagają aktywizmu i skupienia się na tematach.
„Moim zdaniem przestaliśmy zadowalać się problemami, które widzimy” — mówi Achanta o swoim pokoleniu. „I myślę, że powinniśmy znormalizować prośby o więcej. Wiele złego rapu o milenialsach bierze się z tego pomysłu, że powinniśmy być zadowoleni z absolutnego minimum od ludzi u władzy oraz naszego systemu społecznego i ekonomicznego. I nie zgadzam się z tym. A milenialsi wokół mnie się z tym nie zgadzają”.
Christie Catan, 32 lata, współzałożycielka Tails of Connection
Wzrosła adopcja psów podczas pandemii, kiedy ludzie nagle utknęli w domach podczas nakazów schronienia. Ale to sprawiło, że ludzie zastanawiali się, jak nauczą swoich nowych futrzanych kumpli wszystkiego, od zasad korzystania z nocnika po zabawę. Na szczęście Christie Catan ze swoją koleżanką Jessicą Yergin , właśnie wystartował Ogony połączenia (TOC) , internetowa społeczność szkoląca psy.
Catan mówi, że kiedy wystartowali w styczniu, zanim pandemia nabrała pełnej mocy, połączenie było w ich umysłach. „Chociaż często czujemy się tak cyfrowo połączeni”, wyjaśnia, „często dzieje się tak wiele, a życie może być takie trudne. Jest taki dar, który może pochodzić z połączenia, które masz ze swoim psem.
Ale Catan mówi, że psy mogą również wspierać kontakt z innymi ludźmi. Co więcej, psy mogą pomóc ci trochę spowolnić życie i złapać oddech. Zauważyła to pierwsze rozdanie podczas treningu jednego ze swoich psów Otis , Sheepadoodle, który ma prawie 200 000 obserwujących. Ale trening nie był początkowo łatwy i przewiewny.
gruby eyeliner do zakapturzonych oczu
„Po prostu nie jestem wielkim fanem wytwórni… po prostu nie sądzę, żeby to było istotne”.
Po pierwsze, Catan wydał dużo pieniędzy z profesjonalnymi trenerami i stwierdził, że nic nie działa. Następnie, kiedy próbowała samodzielnie szkolić Otisa, mówi, że była sfrustrowana brakiem przydatnych informacji w Internecie. Właśnie wtedy zdecydowała się zredukować perfekcję tego wszystkiego. Złożyła proste zobowiązanie, że będzie pracować z Otisem przez 5 minut dziennie. W tym czasie Catan, która twierdzi, że walczy z miażdżącym lękiem, zauważyła korzyści dla jej zdrowia psychicznego. „Zaczęłam zauważać po tych 5 minutach treningu”, mówi, „Mogłam oddychać. Moja klatka piersiowa całkowicie puściła. I rozpoznała też zmiany w Otisie.
Właśnie dlatego TOC, zapewniając podstawowe koncepcje szkoleniowe, jest zbudowany wokół dawania ludziom szansy na nawiązanie kontaktu ze swoimi psami — i ze sobą nawzajem. Kiedy wybuchła pandemia, TOC zaczął oferować cyfrowe imprezy szkoleniowe, wirtualne obozy letnie dla psów i inne zabawne programy. „Mamy wolną społeczność”, mówi Catan, „gdzie ludzie mogą zdobywać informacje, dzielić się zasobami, wymieniać się pomysłami”.
Jedną ze wskazówek, które oferuje właścicielom psów, jest zabranie szczeniaka na spacer dekompresyjny. „Można myśleć o tym jako o spacerze na łonie natury” – wyjaśnia. „Istnieją pewne składniki, które powodują dekompresję u psów. Są w stanie mieć taką swobodę ruchów i naprawdę powąchać. Ma sposób na przywrócenie ich do stanu wyjściowego. A to może rozwiązać wiele problemów behawioralnych”.
A co do milenijnych problemów behawioralnych? Catan tego nie ma. „Po prostu nie jestem wielką fanką takich wytwórni” – mówi. „Po prostu uważam, że to nawet nie ma znaczenia”.
Nasser Jaber, 37 lat, założyciel i dyrektor generalny The Migrant Kitchen & The Migrant Kitchen Initiative
' Kuchnia dla migrantów była firmą cateringową, która rozpoczęła działalność w ruinach firmy zajmującej się technologią żywności, która miała tak duży szum ” Nasser Jaber mówi. „Firma branży spożywczej została uruchomiona w SXSW i wszystkie te rzeczy. Ale to się nie udało. I w końcu doszło do ruiny finansowej, związek się skończył, a ja zostałam bezdomna na ulicy”.
W pierwszym kwartale 2020 r. Jaber spał w różnych schroniskach, a czasem na tyłach sziszy. W nocy czekał przy stolikach, a o świcie pracował w firmie cateringowej w kuchni barowej. I w końcu sprawy zaczęły się poprawiać. Nagle miał duże zamówienie. Ale potem przyszedł COVID-19. „Wszystko zostaje anulowane”, mówi. „Ale teraz mam całe to jedzenie, na które nie mam miejsca w lodówce i zamrażarce”.
„To pokolenie to wspaniałe pokolenie. To innowacyjna generacja. To pokolenie, które chce zmieniać świat. To pokolenie, które wierzy w innych”.
Przekazał trochę żywności schroniskom, a kiedy odebrał telefon od znajomego pracującego w Memorial Sloan Kettering, przekazał pieniądze tamtejszym pracownikom służby zdrowia. Ten przyjaciel powiedział komuś na górze Synaj, więc przekazał jeszcze więcej żywności, aby rozładować swój gigantyczny zapas. Ale potem zadzwonił MSNBC. Od tej prasy i od GoFundMe Jaber zebrał ponad 100 000 $.
To, co zaczęło się jako 100 posiłków dziennie podawanych do szpitali i schronisk w Nowym Jorku, szybko rozrosło się do 10 000 posiłków dziennie podawanych w ponad 12 szpitalach, 4 spiżarniach żywności, 3 schroniskach dla bezdomnych, 3 centrach seniora, kompleksach mieszkaniowych w Bronksie i Queens , meczet Queens i dziesiątki rodzin zarażonych COVID-19. W sumie, The Migrant Kitchen wydało 2 miliony posiłków od marca do października.
Wydarzenia posłużyły jako katalizator dla Inicjatywa Kuchni Migrantów (TMKI) . Po śmiertelnej eksplozji w Bejrucie w Libanie w sierpniu, TMKI nawiązała współpracę z lokalnymi organizacjami i spiżarniami żywności, aby nakarmić ponad 15 000 osób przesiedlonych w wyniku tamtejszej katastrofy.
Przewińmy do amerykańskich wyborów prezydenckich w 2020 r., a TMKI poproszono o: Nakarm ankiety . A Jaber powiedział tak bez wahania. „Oczywiście nie miałem pojęcia, jak nakarmić wyborców”, mówi ze śmiechem. „Wracam do zespołu i mówię: „Hej, po prostu zobowiązałem się do wykarmienia całego narodu”. Mój partner Dan mi nie uwierzył i po prostu wyszedł”. Ale Jaber połączył siły z odpowiednimi ludźmi, którzy pomogli mu się zmobilizować, i misja zakończyła się sukcesem.
„Pozwoliło to wielu pracownikom restauracji, którzy byli już bezrobotni przez długi czas, zwłaszcza w bardzo dotkniętych stanami, wyjść i zarabiać na życie” – mówi Jaber. I narodził się kolejny pomysł. Chciał, żeby ci ludzie byli zatrudnieni, jeśli to możliwe. Zaczął więc opracowywać plan, aby Kuchnia Migrantów stała się na stałe ogólnokrajowa.
„Więc nagle ta firma”, mówi, „która na papierze była tylko firmą cateringową, stała się cateringiem, produkcją, pomocą w przypadku katastrof,icegła i zaprawa”.
Jeśli chodzi o milenialsów i twierdzi, że mają prawo, oto, co Jaber ma do powiedzenia: „To pokolenie to wspaniałe pokolenie”, mówi. „To innowacyjna generacja. To pokolenie, które chce zmieniać świat. To pokolenie, które wierzy w innych”.
Michele Avissar-Whiting, 38 lat, redaktor naczelny Research Square
Kiedy nowy wirus szybko rozprzestrzenia się na całym świecie,odbieranie życiai powodując ciężką chorobę badania muszą również rozprzestrzeniać się w szybszym tempie. Michelle Avissar-Whiting dr hab. jest redaktorem i szefem Plac Badawczy , wiodąca platforma publikowania preprintów.
„Preprinty cieszą się obecnie znacznie większym zainteresowaniem” — mówi Avissar-Whiting. „I oczywiście jest to całkowicie związane z pandemią i tym, jak ważne było, aby naukowcy po prostu dzielili się swoją pracą tak szybko, jak to możliwe”.
„Moją największą nadzieją jest to, że środek milenialsów i ich ciężka praca oraz pokolenie, które poszło za nami, wyciągnie nas z niektórych większych egzystencjalnych kryzysów, z którymi wszyscy mamy do czynienia”.
Kiedy badania są publikowane w czasopismach naukowych i medycznych, muszą przejść długi proces przesyłania, rozważań redakcyjnych, recenzowania przez innych badaczy, korekty itp. „To bardzo znany, żmudny i męczący proces” — wyjaśnia Avissar-Whiting , „tylko po to, abyś mógł opublikować swoją pracę, zacząć cytować i zacząć budować swoją karierę”.
Preprinty pomagają obejść to wszystko, przynajmniej na krótką metę, dzięki czemu badania mogą być szybko udostępniane innym i rozszerzane, co jest szczególnie ważne w obliczu globalnego kryzysu zdrowotnego. Preprinty są powodem, dla którego mamyszczepionki na COVID-19i niektóre terapie, które choć nie są lekarstwem, pomogły złagodzić poważne komplikacje, mówi Avissar-Whiting.
„Właśnie pojawiły się tysiące publikacji na platformach pre-print” – dodaje. „Nigdy byś tego nie zobaczył, gdyby autorów zmuszono do przestrzegania standardowych norm w publikacjach naukowych. Więc to, co to zrobiło, otworzyło nowe drzwi. Po prostu wydaje się, że moglibyśmy szybciej poruszać się we wszystkim, w raku, w rzadkich chorobach i zaburzeniach”.
Jedną z wad preprintów jest brak recenzowania, co zdaniem Avissar-Whiting, chociaż nie jest niedoskonałe, jest dobrym strażnikiem wiarygodnych informacji. Oznacza to, że platforma taka jak Research Square musi zawierać pewne mechanizmy kontroli. Ale Avissar-Whiting wskazuje, że obejście niektórych formalności związanych z publikowaniem badań poprzez preprinty stwarza nam również potencjał do „lepszego uprawiania nauki”.
„Nie chodzi tylko o to, że publikacje są szybciej wydawane”, mówi, „ale fakt, że każdy może czytać, komentować i analizować, w rzeczywistości sprawia, że jest to lepsze, ponieważ nagle właśnie ujawniłeś je całemu światu. przyjrzeć się ekspertom, a wy rozeznacie go i znajdziecie z nim wszystkie problemy”.
Avissar-Whiting, starsza milenialsa, która pamięta zmagania z wdzwanianym połączeniem internetowym, mówi, że bardzo docenia cyfrowy świat, który utrzymuje nas w kontakcie, a teraz pomaga nam szybko rozpowszechniać badania takimi metodami, jak preprinty.
„Jestem bardzo wdzięczna za postęp technologiczny, który nas tu przywiódł” – mówi. „Myślę, że moją największą nadzieją jest to, że środek milenialsów i ich ciężka praca oraz pokolenie, które za nami podążyło, wyciągnie nas z niektórych większych egzystencjalnych kryzysów, z którymi wszyscy mamy do czynienia – nie tylko tego bliższego pandemii i przyszłych pandemii, ale także oczywiście zmian klimatycznych i proliferacji nuklearnej oraz tego rodzaju problemów, które są ogromne i trudne”.
Tiffany Sorya, 34 lata, założycielka Novel Education
W 2014r, Tiffany Soria zaczęło się Nowatorska edukacja , program nauczania w białych rękawiczkach K-12. „Zaczęłam od założenia i przesłanki wypełnienia luki między osobistymi pasjami a doskonałością akademicką” – mówi.
Początkowo Sorya była studentami homeschoolingu w branży rozrywkowej, którzy pracowali lub realizowali swoją pasję. Więc kiedy szkoły zostały zamknięte w wyniku pandemii, Sorya była gotowa pomóc rodzinom znaleźć rozwiązania.
„Od samego początku uczymy się na odległość i na odległość” – mówi Sorya. „To był krajobraz, który już dobrze znaliśmy, jeśli chodzi o tempo nauki online, jak pracować z kimś wirtualnie, jak dać uczniom nieco większą kontrolę nad tym, co robią”.
„Po prostu pomyśleliśmy: co za fajna rzecz, aby móc rozwijać hobby dzieci w naprawdę młodym wieku dzięki jasnemu, zwięzłemu programowi nauczania”.
Novel Education prowadzi prywatne korepetycje i programy wzbogacania akademickiego. „Mamy wewnętrzny zespół ds. projektowania programów nauczania”, mówi Sorya, „i możemy stworzyć program nauczania oparty na prawie wszystkim”. Wspomina m.in. o filmowaniu, fotografii, architekturze, malarstwie olejnym i aktorstwie.
„Właśnie pomyśleliśmy”, mówi Sorya, „Co za fajna rzecz móc rozwijać hobby dzieci w naprawdę młodym wieku dzięki jasnemu, zwięzłemu programowi nauczania, z punktami odniesienia i sposobami mierzenia postępów, a następnie uczynić to częścią ich szkoła. A więc w tym się specjalizujemy”.
Na początku pandemii szkoły przestawiły się na programy nauczania na odległość, a niektóre z nich pozostały. Ale Sorya mówi, że uznała powielanie zwykłego dnia szkolnego do dnia szkolnego Zoom za problematyczne i nieefektywne. Więc zaproponowała rozwiązanie.
„Nadal mogliśmy przestrzegać programu nauczania ich szkoły, ale właśnie skróciliśmy czas ich pracy w trybie Zoom” — mówi. „Więc nasi nauczyciele w dużej mierze przejęli nauczanie i byliśmy w stanie skrócić ich dni szkolne z 6 godzin powiększania do zaledwie 2 do 3 godzin”.
Rodzice nie musieli wyciągać swoich dzieci z systemu szkolnego. Jednak rodziny mogą cieszyć się większą elastycznością, a uczniowie mogą odkrywać swoje pasje. A Sorya mówi, że tak powinna wyglądać edukacja.
„Zamiast mówić: 'Hej, odłóż to pióro do rysowania i wracaj do swoich książek'”, mówi, „A co, jeśli to pióro do rysowania jest naprawdę ważną częścią ich nauki i naprawdę dużą częścią tego, co zamierzają robić jako dorośli?” Na przykład, zamiast rysowania pisakiem jako nagrodą za ukończenie pracy domowej z chemii, Sorya chce uczynić ją bardziej ustrukturyzowaną częścią procesu uczenia się.
Jeśli chodzi o pokolenie milenialsów, Sorya mówi, że zdaje sobie sprawę, że starsze pokolenia twierdzą, że milenialsi mają łatwiejszy dostęp do informacji. „Niewłaściwym posunięciem jest oznaczenie tego jako leniwego” – mówi. Jako pedagog wierzy w wykorzystanie dostępu do informacji i tego właśnie chce dla następnego pokolenia.
Mali Jeffers i Alan Bacon, obaj po 40 lat, założyciele GANGGANG
W listopadzie 2020 wystartowali Mali Jeffers i Alan Bacon GANGGANG , startup zajmujący się rozwojem kultury, który produkuje, promuje i chroni kulturę w miastach, stawiając na pierwszym miejscu równość. Zaczęli w swoim rodzinnym mieście Indianapolis, z zamiarem ekspansji na kolejne miasta w przyszłości.
„Dla nas to gra o równość” – mówi Jeffers. „Ponieważ ludzie kolorowi, a konkretnie Czarni, wnieśli tak wiele do amerykańskiej kultury”. I dali więcej, niż otrzymali – dodaje.
„Pokolenie Z i milenialsi powiedzieli: »Wystarczy«”.
Bacon mówi, że GANGGANG stosuje podejście naprawcze, spłacając producentom „tak wiele aspektów kulturowych, które poprawiają jakość życia miasta”, aby ci producenci mogli być również „dobroczyńcami tego, co zostało wyprodukowane”.
Jako przykład tego, jak GANGGANG promuje czarnych artystów i przedsiębiorców, kuratorzy Jeffers i Bacon Fototapeta uliczna Indy #BlackLivesMatter na zabytkowej alei Indiana. Zlecili 18 czarnoskórym artystom z Indianapolis, aby każdy z nich wziął jedną literę lub znak, aby stworzyć wspólny utwór. „Ten projekt”, mówi Jeffers, „dał artystom tak wiele dodatkowych nóg i o wiele więcej okazji do większej liczby rozmów na temat rasy i sztuki”.
Ale wtedy Newfield sięgnął, chcąc znaleźć sposób na podkreślenie muralu. Teraz litery będą prezentowane na ścianach galerii jako pojedyncze dzieła sztuki na wystawie o nazwie DRIP: Indy's #BlackLivesMatter Street Mural , który zostanie otwarty w kwietniu. „Nawiązaliśmy współpracę z jedną z największych instytucji artystycznych w kraju i 18 czarnoskórymi artystami”, dodaje Jeffers, „co jest rzadkie”.
Jeffers i Bacon mają nadzieję, że sztuka i kultura mogą pomóc zwiększyć świadomość nierówności i pobudzić działania na rzecz równości. „Jedną z rzeczy, które odświeżają w GANGGANG jest to, że mówimy o równości”, mówi Jeffers, „i mówimy o zakończeniu rasizmu w bardzo fajny i bardzo jasny sposób”.
Wyjaśnia, że dyskusje na temat równości mogą być ciężkie i wydawać się niemożliwe. Ale kiedy przedstawia się ją w „jasny i przyjazny sposób”, dodaje, „odkrywamy, że więcej osób chce dołączyć do gangu”.
Rozmowa była zawsze potrzebna, ale tym bardziej w obliczu pandemii, która nieproporcjonalnie dotkniętych czarnoskórych Amerykanów . „Wygenerowało to również nową świadomość trudności, na jakie przez długi czas cierpiały firmy należące do osób czarnoskórych, a konkretnie firmy kulturalne należące do osób czarnoskórych”, mówi Jeffers.
Bacon podziela nadzieję, że młodsze pokolenia mogą być katalizatorem zmian w Ameryce w kwestiach, które nękają kraj 400 lat . „Pokolenie Z i milenialsi powiedzieli: »Dość wystarczy«” – mówi.
Nabeel Alamgir, 29 lat, założyciel i dyrektor generalny Lunchbox
Nabeel Alamgir Przeszedł drogę od bussingu przy stolikach w Bareburger, swojej pierwszej pracy po przyjeździe do USA z Bangladeszu jako nastolatek, do bycia dyrektorem ds. marketingu firmy. Lata spędzone w Bareburgerze dały mu inspirację do Pudełko śniadaniowe , jego startup technologiczny.
„Zdecydowałem, że nadszedł czas, aby zbudować coś dla restauratorów przez restauratora”, mówi, „co naszym zdaniem naprawdę może odpowiedzieć na odwieczne pytanie, które brzmi: 'Kto idzie do Grubhuba, a kto bezpośrednio na naszą stronę? „Lunchbox pomaga restauracjom mieć własny system zamówień online, dzięki czemu można u nich złożyć zamówienie.”
Więc jaki jest problem z systemami zamawiania innych firm, zwłaszcza teraz? „Przy zamówieniu za 100 USD restauracja zarabia 5 USD” – podaje Alamgir jako przykład. „To nie jest świetny kanał przychodów. Tojestkanał przychodów, ale nie ma sensu, jeśli nie przekształcisz ich w sprzedaż bezpośrednią lub nie zamienisz ich w sprzedaż na miejscu. I zgadnij co? Restauracja jest nieczynna. Więc w ogóle nie ma nawrócenia”.
Pandemia mocno nadwerężyła branżę restauracyjną. Alamgir przedstawia to z innej perspektywy. „W kraju jest 650 000 restauracji”, mówi. „A 100 000 z nich już zamknęło swoje drzwi. Na zawsze. Odeszli.'
Dlatego Alamgir mówi, że jest zaangażowany w umożliwienie restauracji, aby były wolne od aplikacji innych firm. Krótko mówiąc, opisuje Lunchbox jako „Shopify branży restauracyjnej”. Platforma umożliwia restauracjom dostosowanie cyfrowej witryny sklepowej, a także włączenie między innymi programów lojalnościowych dla klientów, wyjaśnia.
Lunchbox wszedł na żywo tuż przed pandemią po zebraniu rundy seed o wartości 2 milionów dolarów. „Gdybyśmy nie zebrali tych pieniędzy”, mówi Alamgir, „bylibyśmy teraz. Zebraliśmy pieniądze na kilka dni przed pandemią. A kiedy wybuchła pandemia, podwoiliśmy się i powiedzieliśmy: „Zobaczmy, co możemy zrobić, aby bardzo szybko pomóc”.
Utworzono Alamgir i Lunchbox Pomóż głównej ulicy . „To strona internetowa z ponad 120 000 sprzedawców, ich zamówieniami online i informacjami o kartach upominkowych”. Następnie Lunchbox powiększył swoją klientelę o ponad 700 procent w ciągu ostatnich 12 miesięcy.
piercing spiralny dla mężczyzn
„Twoim obowiązkiem jest robić więcej, wnosić większy wkład w społeczeństwo, opierać się na wszystkim, co pomogło zbudować poprzednie pokolenie” – mówi Alamgir. Ale rozumie, dlaczego ludzie naśmiewają się z pokolenia milenialsów. „Twoim zadaniem jest narzekać na następne pokolenie i to, które było przed tobą”, wyjaśnia ze śmiechem. „To twoje nieodłączne prawo. Myślę, że to bardzo nieszkodliwe, a moim zadaniem jest naśmiewanie się z mojego 20-letniego brata…”
