Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

Ilustracja autorstwa Mayi Chastain
Tuż przed zamknięciem Nowego Jorku moja żona i ja poszliśmy na odczyt w naszej lokalnej niezależnej księgarni. Moja żona, która ukończyła studia historyczne, biorąc udział w kolonialnej rekonstrukcji, w której wygrała konkursy w rzucaniu tomahawkami i rzucaniem żelaznymi rondami, odebrała Karen Abbott.Kłamca, Kusicielka, Żołnierz, Szpieg.
Gdybym wiedział, że to nasza ostatnia publiczna wycieczka, zaopatrzyłbym się w więcej materiałów do czytania. W rzeczywistości wspomnienie tamtej nocy — naszej ostatniej normalnej wycieczki — jest tym, co podtrzymuje mnie w odosobnieniu. Podobnie książka Abbott, prawdziwa historia czterech szpiegów z czasów wojny secesyjnej, którą moja żona i ja czytamy sobie na głos prawie co noc.
W miarę rozprzestrzeniania się pandemii moi niezależni klienci piszący spadali jak muchy. Na przemian przerabiałem retrospekcje z recesji z 2008 r. i zadania typu backburner, takie jak aktualizacja mojego portfolio. Moja żona przeszła w Praca w domu życie. Przykucnęliśmy, wychodząc z domu tylko po to, by wyprowadzać psy na spacery lub chodzić na społecznie oddalone wędrówki leśnymi szlakami.
mąż mnie ignoruje
Nasza książka o wojnie secesyjnej przedstawia rzeczy z innej perspektywy. I’m niespokojny i boję się — ale utknąłem w swoim domu, a nie w więzieniu z lat 60. czy w przebraniu, by walczyć o Unię, gdzie odkrycie mogłoby oznaczać więzienie lub instytucjonalizację. Jeśli kobiety z książki Abbott potrafiły przetrwać trudne czasy, to ja też.
Czytanie to także sposób na zabicie czasu, którego mamy pod dostatkiem, bez wydawania dużych pieniędzy. A po całym dniu wpatrywania się w ekrany książka wydaje się bardziej intymna i pobudzająca intelektualnie niż Netflix. Relaks w stylu ASMR ukołysa mnie dopoczucie bezpieczeństwaw tych odwróconych czasach. Śpię w nocy.
Wiki o Mike'u Sorrentino
Nie tylko ja szukam kojących ucieczek przez strony podczas pandemii. Dziennikarz Tony Tekaroniake Evans mówi, że on i jego żona czytali na głos poezję. Evans, który w ostatnich tygodniach napisał 35 artykułów na temat nowego koronawirusa, uzyskuje „powiązanie trzewne”; z żoną i „perspektywa na kondycję ludzką” z czytania Walta Whitmana.
Imani Francies, a pisarz i badacz który często walczy z lękiem i depresją, mówi: „Czytanie na głos mojemu ukochanemu to świetny sposób na ukojenie nerwów i zabicie czasu”. Jej chłopak „nigdy [nie kończy] książki” ale lubi być czytany i wie, że zmniejsza to jej niepokój, który jest „w szale”; teraz.
korzyści z czytania głośno może wydawać się sugerować wspólne zamieszkiwanie lub przynajmniej chętnego współlokatora, ale ci samotni mogą brać udział za pośrednictwem (co jeszcze?) Zoom. Książka blogera Kelly Roberts założyła internetowy Klub Książki dla Kobiet w San Francisco. Członkowie klubu od czasu do czasu czytają na głos przed pandemią, ale w obliczu COVID-19 regularnie ćwiczą i używają oprogramowania do losowania, aby zapewnić różnych czytelników.
„Pomaga nam wszystkim czuć się tak, jakbyśmy mieli towarzystwo, a nie tylko być sami w naszych domach” mówi Roberts, który zauważył, że czytanie na głos pomaga jej docenić drobne szczegóły, które w innym przypadku mogłaby przeoczyć. „Czasami, gdy czytasz, często odpływasz i zdajesz sobie sprawę, że zupełnie zapomniałeś o tym, co właśnie przeczytałeś”.
Czytanie jest często przedstawiane jako samotna czynność. Jako introwertyczne dziecko z nosem w książce, ciągle oskarżano mnie o odcinanie się od świata. Ale z blokadą odcinającą nas od bliskich lub nadwyrężającą naszą energię przez zbytnią wspólnotę i zbyt małe rozróżnienie między dniami, książka staje się czymś, czym możemy się dzielić.
Wzajemne czytanie staje się jak fort namiotowy, współżyjący wyimaginowany świat, który pozwala nam razem uciec w czasie, gdy jest to najbardziej potrzebne.
zrobić fałszywą kupę
